jaki jest koń?

Jaki jest koń – każdy widzi.
Jaki jest pis, też każdy widzi.  Najczęściej byle jaki, przynajmniej ostatnio.
Tylko nie wszyscy widzą go tak jak trzeba.
Wczoraj wyszła nowa afera z naszym pełniącym obowiązki prezydentem.
Okazuje się, że wygrał dopuszczając się sprzecznych z prawem metod, mianowicie zatrudnił specjalną ekipę do wstawiania automatycznych wiadomości, tzw fejków, co jest nadużyciem, bowiem prawdopodobnie zatrudnienie takich fejterów spowodowały to, że tyle nienawistnych i fałszywych  wiadomości zostało wylanych na przeciwnika Dudy podczas  kampanii wyborczej.
Czyli mówiąc krótko: Duda kupił sobie wybory, płacąc za jeden fejk….2 zł .

Ale to jest niestety też ostrzeżenie: Pis nie zawaha się do przekrętów w następnych wyborach. Dla nich najważniejsze jest przecież KORYTO.
Ale również trzeba pamiętać, ze oni  mają teraz wiele do stracenia, bo doskonale zdają sobie sprawę, że jeżeli przegrają następne wybory, to nie tylko koryto dla nich się zamknie, ale na pewno otworzą się więzienne wrota.Więc będą wszelakie machlojki, bliżej nam jeszcze nie znane stosowane, a tych specjalistów od machlojek to w pisie mają skolka ugodna…..
Bowiem, czy teraz jest inaczej??????????
Wejdźcie na jakikolwiek forum, Onetu, Gazety.pl  czy Interii, pełno tam takich „pseudo polaków” ( z małej litery, bo nie zasługują u mnie na szacunek), którzy za kilka złotych na flaszkę piszą obrzydliwe wprost posty, obrażając innych, ale za to im własnie płacą. Im, ludziom bez jakiegokolwiek honoru.
Śmieszne, że ci ludzie tak nisko, czyli tylko  na 2 złote siebie wyceniają.
Przecież jest nawet takie powiedzenie:  jak spaść z konia, to przynajmniej z dobrego, a nie byle jakiego!!!!!
Znów popadam w czarne myśli, może nie potrzebnie?
Może społeczeństwo na tyle dojrzało, że ci najbardziej oporni, których trudno do urn wyciągnąć, jednak tym razem widząc co się święci, pójdą i zagłosują?
Oczywiście nie na pis.

Przyszła wyczekiwana sobota, a tu….deszcz i chłód.
Co mi z tego, że w przyszłym tygodniu ma być od rana do wieczora słoneczko?
Dzisiaj mam wolne, mogłabym sobie do parku pójść na spacerek, a tu……Fakt, mogę wziąć parasolkę nad głową ponosić, ale już przysiąść na mokrej ławeczce się nie da.
Właściwie rozpadało się już wczorajszym popołudniem i od razu zrobiło się ponuro i ciemnawo, tak, że już około 18 musiałam lampę w pokoju zapalić, bo końca własnych palców nie widziałam, co dopiero o klawiaturze mówić.
Ale i tak spać poszłam bardzo, bardzo późno, dopiero około 1 w nocy, bo zaparłam się rozwiązać do końca jedną z krzyżówek – Jolek, którą mi V.I.P. niedawno przyniósł.
Dawniej namiętnie rozwiązywałam te Jolki, potem jakoś zaniechałam i znów teraz wróciłam do krzyżówkowego nałogu.
Fakt, teraz łatwiej się je rozwiązuje niż dawniej, bo wystarczy zaglądnąć do internetu, gdzie jest sporo podpowiedzi, ale i tak trzeba nieco pogłówkować, bo Jolki mają to do siebie, że hasła nie są ponumerowane, tylko samemu trzeba znaleźć odpowiednie miejsce wpisu.
Ale cieszę się, że znów do rozwiązywania krzyżówek powróciłam, bo to jest wspaniała gimnastyka dla umysłu. Niestety mózg też trzeba gimnastykować, inaczej szybciej skleroza albo co gorsza Alzheimer dosięgnie 
No to lecę do mojej nowej rozrywki, akurat na deszczowa porę to świetna opcja, a wszystkim życzę miłej soboty.

P.S. Niektórym tez już niestety urlop się skończył…….