Dzisiaj mój wpis znacznie opóźniony, a to z powodu moich brzusznych niedomagań.
Czasami tak bywa, że człowiek źle się czuję i chce jakoś „przespać” ból. Tylko ile można spać?
No to w końcu się zmobilizowałam i sięgnęłam do mojego blogu, żeby napisać co nowego się dzieje w świecie, w Polsce, u mnie……
A niedobrze się dzieje, oj niedobrze.
Wczoraj Unia zawiesiła nas w Europejskiej Rady Sądowniczej, której nota bene byliśmy współzałożycielami.
Na razie tylko nas zawiesili za nieprawidłowo przeprowadzone według naszej Konstytucji i według norm unijnych wybory do KRS-u
Jest to więc szansa, że gdy nasz rząd zmieni zasady wyboru i doprowadzi do uniezależnienia rządów (a właściwie rządzącej partii) od Sądownictwa Unia przywróci nas z powrotem do Europejskiej Rady Sądowniczej.
Tylko……. niestety pisowscy partyjniacy mają całkiem inne na to zapatrywanie, całkiem inne cele, którym jest całkowite uzależnienie sądów i prokuratury od decyzji rządu, a to jest jeden z objawów autorytaryzmu.
Oczywiście Kaczyński doskonale z tego sobie zdaje spraw i daje ogólny przekaz do swoich podwładnych, żeby z wielka pewnością siebie zapewniali o jednym słusznym kierunku w postępującej sprawy. Wystarczy posłuchać, co mówią wszyscy prominentni pisowcy: wszystko to samo, zgodnie z przekazem dnia.
Za kilka dni Unia podejmie decyzję w sprawie naszego Sądu Najwyższego, podejrzewam, że również ich decyzja będzie jednoznaczna: Sądy w Polsce są upolitycznione. No i w związku z tym będą podejmowane przez Unie następne kroki doprowadzające najpierw do upomnień, kar pieniężnych, a potem…..
Lepiej nie myślmy, co będzie potem.
Dziwne są te sondaże w Polsce, bo podobno partia pis, która ma w zamyśle wyprowadzenie nas z Uni osiąga poparcie 38 procent, a równocześnie około 80 procent Polaków chce nadal w Uni pozostać.
Jedyne tłumaczenie jest taka, że ci ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że są bezczelnie okłamywani i w dodatku okradani z własnych pieniędzy, bo co prawda nieliczni z nich dostają 500 zł plus, ale wydatki, które ponoszą są o wiele większe.
A kłamstwo jest teraz codziennością rządzącej bandy (sorry, tak ich trzeba po imieniu nazwać)
Pan premier, który ongiś był prawą ręką Tuska, jego doradcą od spraw handlowych, razem przeprowadzali wiele bardzo ważnych państwowych inwestycji teraz jawnie ośmiesza go, przypisując gnuśność i Tuskowi i całemu jego rządowi – czyli pewnie i sobie?
Jak można z uśmiechem na twarzy otwierać autostradę, rzekomo przez nich wybudowaną i twierdzić, że za czasów rządu PO nic nie zostało wybudowane. mimo, że cała dokumentacja dokładnie pokazuje czas, w którym te inwestycje zostały przeprowadzane.
No cóż, w dziwnych czasach przypadło nam żyć, byleby tylko te czasy jak najszybciej przeminęły
Za czasów pisu wszystkie chwyty, nawet te najniżej pasa są dozwolone.
życzę przyjemnego popołudnia
