W majestacie pisiego prawa okłamał Matołuszek swój lud wyborczy, a teraz musi się ukorzyć i…przeprosić.
Co prawda wyrok jest nieco enigmatyczny, bo niby nie musi powiedzieć słowa przepraszam, ale musi przyznać, że podał nieprawdziwe dane porównujące kwoty wybrane na remont dróg i mostów przez PO o przez Pis. Premier na wiecu wyborczo – niewyborczym usiłował wytłumaczyć najpierw, że właściwie to za czasów PO dróg w ogóle się nie budowało (dziwne, jeździliśmy po polnych wybojach??), a przez ten czas, przez okres swoich ośmioletnich rządów, PO wydało tylko jakaś zaniżoną cenę, która Pis już wydało w o wiele większej liczbie podczas 2 lat swoich rządów.
Ewidentne kłamstwo, które teraz będzie musiał wytłumaczyć, podając, że powiedział nieprawdę i to w dodatku będzie musiał to wyjawić w tych rządowo- reżimowej TVP, ciekawe co na to jego Suweren odpowie?
Bo to chyba nie jest dobry wizerunek premiera, który mówi: SKŁAMAŁEM???
Co prawda drogo nadal się buduje, ale prawie wszystkie projekty ich przebudowy zapadały jeszcze za czasów poprzednich rządów, teraz idą one z tak zwanym rozmachem, oczywiście na konto uśmiechniętej dobrej zmiany.
Za to bardzo chętnie pan premier otwiera drogi, które zasadniczo już były dawno wybudowane, ale jakże to wspaniale wizerunkowo wygląda, gdy przecina się taśmę nowo otwartej drogi, prawda?
Pan premier postanowił wybudować jeszcze kilka dworców PKP, tylko…okazało się, że te budynki już dawno stoją, śmieszne?, nie wcale nie śmieszne, to jest tylko obrzydliwie bezczelne i aroganckie wobec ślepo wierzących mu suwerenów.
Bo może ich suwereni nie są całkowicie roztropni, ale nie oznacza to wcale, że należy ich bezczelnie oszukiwać.
Chyba świat przeciera oczy i zastanawia się, jak Polska, która była jeszcze niedawno wzorem transformacji mogła tak nisko upaść i skąd w Polakach tyle naiwności i wprost powiem głupoty, że ślepo wierzą komuś, kto jawnie ich okłamuje i do tego wykorzystuje.
A jak to długo będzie trwać? Pewnie długo, dotąd, aż opozycja nie zorientuje się, że granie poszczególnych partii na własne interesy jest złą drogą i tylko jedną metodą można ten wrogi pisi rząd pokonać, wspólnym frontem, to jest jedna, jedyna droga, która może pozwolić do poprawy Polski.
Tym czasem, gdy patrzę na listy wyborcze, znów jest rozdział na małe partie, które z własnym niby programem próbują startować w wyborach, co oczywiście nie przyniesie dla nich żadnego zysku. No i niestety Polsce nadal grożą złe, pisie rządy.
Póki co, czarno to widzę, ale będę oczywiście brała udział w wyborach, ba, nawet będę członkiem Komisji wyborczej, po raz pierwszy zresztą w życiu.
Czyli dla dobrej sprawy poświęcę jedną, a raczej dwie niedziele (na pewno będzie druga tura wyborów), ale……
Zobaczymy, to już przecież niedługo, 21 października………
A co z tą pogodą właściwie? Ano nieco się poprawiła, przynajmniej te wichury nieco ucichły i już człowieka nie stresują, no i nieco cieplej jest przez to.
Ale rankiem temperatura jest jeszcze bardzo niska, poniżej 10 stopni Celsjusza, jak to dobrze, że nie muszę bladym świtem z ciepłego łóżeczka wyskakiwać na zimne powietrze.
Chociaż…… No własnie, nie da się już wietrzyć tak jak w lecie mieszkania, więc w związku z tym muszę na papieroska wychodzić na balkon.
No i nie smakuje on już tak samo, co może i nawet całkiem dobrze, bo zdecydowanie mniej przez to palić będę.
Nie ma to jak usiąść na tapczaniku z kawusią w jednej i z papieroskiem w drugiej ręce i rozwiązywać krzyżówkę, albo czytać sobie gazetkę.
Ale teraz już tak się nie da………. kilka machów i już po paleniu. No, jeszcze teraz nie jest tak najgorzej, bo jeszcze zimno tak nie przegania z tego balkonu, ale co będzie, gdy mróz chwyci? Jak stać na zamrożonym balkonie i w zlodowaciałych łapach trzymać papierosa????????
Wiem, napiszecie mądra radę: najlepiej rzuć palenie, tylko……. to nie jest wcale takie proste.
Ale nic w życiu nie jest proste, trudno, muszę zmienić swoje poranne przyzwyczajenia.
Kawka bez papierosa??….toż to SZOK 
Życzę słonka na dzisiaj, wczoraj się nawet pokazało, noże i dzisiaj nam zaświeci chociaż na chwilkę?
Miłego czwartku Kochani
