Nareszcie listopad za nami. Nareszcie, bo już pisałam, że go wcale nie lubię.
Co prawda miesiąc grudzień różne miewał oblicza, bywały w nim te dni złe, mam nadzieję, że tego grudnia one w Polsce i na świecie się jednak nie powtórzą.
Co prawda ten znany polski wróżbita, Jackowski, trochę nastraszył złymi wizjami na najbliższy czas, ale strachy na lachy, będzie dobrze.
Musi być dobrze!!!!!!
I z takim przesłaniem rozpoczynam dzisiaj miesiąc grudzień
I dla potwierdzenia moich słów już od rana za oknem słoneczko świeci, jak wesoło.
Pierwszą wiadomością, jaka wpadła mi dzisiaj w ręce,to wiadomość z USA, zmarł były prezydent USA George H.W Bush. Miał 94 lata.
Może nie był idealnym prezydentem, ale przeprowadził świat przez bardzo trudny okres zimnej wojny , przeprowadził świat przez czas upadku ZSRR, a co dla Polski bardzo ważne, bardzo wspierał naszą walkę o uzyskanie niezależności od wpływów Moskwy.
To był całkiem inny, niż teraz świat. Ale Bush był jeszcze z pokolenia tych ludzi, którzy pamiętali czas II giej wojny światowej i dla niego słowo niepodległość nie zamykało się tylko w pustych słowach, wygłaszanych na wiecach, dlatego z pasją i oddaniem przeprowadzał Amerykę i świat przez ten trudny czas
Dlatego dzisiaj składam hołd temu Człowiekowi, z którym dla wielu osób łączą się słowa: wolność, suwerenność, świat bez wojen.
Oby pozostał wzorcem dla obecnego prezydenta USA, który pięknymi słowami co prawda go pożegnał, ale czy na pewno wyznaje i popiera poglądy tamtego prezydenta?
Trzeba przyznać, że każdy prezydent jest bardzo ważną osobą dla całego świata polityki, jego autorytet może zapobiec wielu tragicznym skutkom.
Dlatego własnie, gdy znów nadszedł na świat ten dosyć niebezpieczny czas, gdy świat stoi na krawędzi wojny, śmierć Georga. H.W. Busha powinien stać się momentem opamiętania i rozwagi dla obecnego prezydenta, a także i dla tych, którym wydaje się, że wojna może być dobrym rozwiązaniem światowych problemów, a nigdy wojna nie przynosi zysków, zawsze większość niestety na tym cierpi.
Nasza polska polityka też teraz niestety jest bardzo chwiejna. Rządzący prawie na siłę wmawiają sprawstwu opozycji chęć wyjścia z unijnych układów, jakby zapominając o tym, że to własnie nikt inny, niż funkcjonariusze Pisu głoszą antyunijne hasła. To właśnie minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skierował zapytanie o zgodność pytań prejudycjalnych z naszą Konstytucja, to nikt inny, jak nasz (pełniący obowiązki) prezydent mówił o wyimaginowanej wspólnocie, z której nic nie wynika, to pis mówił, że Unia potrzebna nam jest do kładzenia chodników, to pani Szydło podczas swojego pierwszej jako premier konferencji wyprowadziła unijne flagi, które potem pani Pawłowicz oceniła jako zwykłe szmaty. To wreszcie Pis doprowadził do konfliktów z Radą Europ,y łamiąc podstawowe prawa unijne, które dopiero pod groźbą sporych kar zostały z powrotem w Polsce przywrócone.
Teraz, niedługo już przed wyborami europarlamentarnymi, Pis znów odwraca kota ogonem, ukazując swoje niby pro europejskie oblicze. licząc. ze znów swój elektorat nabierze. I kolejny raz Pan Kaczyński przyoblecze się w postać łagodnego baranka, chociaż większość Polaków wie, ile zła, nienawiści i szyderstwa w tym człowieku siedzi.
A w tych niebezpiecznych czasach nasz byt bardzo zależy od politycznych układów, gdyż nie jesteśmy na tyle silnym państwem, by w obliczu zagrożenia wojną sami potrafilibyśmy sobie poradzić.
Dlatego poraża i przeraża mnie ta obłuda pisowskiej partii, która znów chce pokazać siebie jako tę dobro zmianową partię, przynosząca Polsce same profity gospodarcze i polityczne, obwiniając przy tym opozycję za wszystkie przez rząd źle podjęte decyzje.
Wczoraj okazało się, że panu Orbanowi na Węgrzech udało się przejąć wszystkie tamtejsze media i przerobić je na rządową tubę.
Wzorując się na Orbanie, Kaczyński również próbował wystawić w Polsce taką woltę , napotkał się jednak na silny opór ze strony polskich dziennikarzy, popieranych również przez USA, dla których wolność mediów jest sprawa świętą.I bardzo dobrze, że mamy jeszcze w Polsce wolne media, dzięki temu mogliśmy dowiedzieć się o aferze KNF, która Pis próbuje pod dywan zamieść, a która jak wydaje się ma charakter rozwojowy, zahaczający o wiele innych szwindli obecnych politycznych prominentów .
Jest wiele pisich pomysłów, które po cichu Sejm chce wprowadzać, aby umocnić swój stan posiadania władzy i pieniędzy, na szczęście nie wszystko im się to udaje, co raz częściej, muszą z nich się pod presją własnie wolnych Medii wycofywać.
Oby tylko nie udało im się wprowadzić ostatnio wymyślonej ustawy o ograniczeniu akcji charytatywnych, gdyż zgodnie z tą ustawą, mogliby bezkarnie odebrać pieniądze, zebrane według nich niezgodnie ze społecznymi oczekiwaniami. I tu najbardziej zagrożona jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która niestety jest solą w oku formacji całej Pis, a której pieniądze mogliby wtedy bezkarnie zagrabić do własnych kieszeni.
Tylko wydaje mi się, że jednak Jurek Owsiak nie powinien się o to martwić, to byłby gwóźdź do trumny dla rządzących, bo Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy tak bardzo jest już w nasz polski klimat włączona, tak wielu ma popleczników, że próba jakiejkolwiek walki z nią mogłaby dla Pisu przynieść tragiczne skutki, jednak wtedy ludzie nie wytrzymaliby i na pewno wyszliby na ulice.
Pewnie, że każde krwawe starcie byłoby złym rozwiązaniem, jedynym mądrym krokiem w odsunięciu tego wrogiej Polsce rządu są demokratyczne wybory, które ten rząd unicestwią na zawsze.
Mam nadzieję, że tak własnie się stanie.
Pewnie niektórzy zastanawiają się, jak wygląda moja walka z nikotynizmem? Otóż nie można powiedzieć, że odniosłam całkowite zwycięstwo, bo takim byłoby definitywne skończenie z nikotyną, niestety nadal pozostaję na Elektronie i nie wiem czy i kiedy z tego się wycofam.
W każdym bądź razie, gdy wczoraj zaglądnęłam do mojej prywatnej kasy, stwierdziłam, że w tym miesiącu jestem na plusie na około 400 zł, czyli tyle zaoszczędziłam, nie kupując papierosów (do niedawna wydawało się to wręcz niemożliwe), mimo, że kilka walniejszych zakupów w miesiącu listopadzie zrobiłam. Ale jednak na Elektrona, czyli na wkłady wydałam w tym miesiącu tylko 100 zł , a nie jak zwykle na papierosy musiałam wydawać około 500 – 600 zł miesięcznie.
No to brawo Ewa, byle tak dalej, mogę powiedzieć, że ludzie nie palący papierosów wyraźnie się bogacą.
A może jeszcze by tak zaoszczędzić i to 100 zł, nie paląc Elektrona?????
Życzę miłej, słonecznej, chociaż chyba jednak mroźnej soboty, pierwszej w tym grudniowym miesiącu.
Ale na pocieszenie dodam, że w przyszłym tygodniu znów podobno wracają plusowe temperatury.
No i życzę bardzo przyjemnego i pełnego samych miłych niespodzianek miesiąca grudnia.
