W Rodzinie mamy jedną Basię, która często do mnie zaglądała do mojego blogu (nie wiem, czy nadal tu gości), wiec tutaj i Jej i zarazem Wszystkim Basiom w Dniu Imienin wszelakiej pomyślności w życiu życzę.
Niech każdy Ich dzień będzie samymi sukcesami spleciony, a miłość najbliższych będzie ich oparciem w każdym momencie życia.
A dzisiaj swoje święto obchodzą Górnicy. Dawniej to dopiero było prawdziwe ich święto, ubrani w czarne, górnicze mundury, przy śląskiej halbie świętowali swój wielki dzień, swój trud, który ponosili.
Fakt, jest to bardzo ciężki i bardzo niebezpieczny zawód, zagrożenia płynące spod ziemi są nadal tak samo niebezpieczne, chociaż wydawałoby się, że przy obecnej automatyzacji powinno to zagrożenie nie wyglądać tak tragicznie, niestety, wystarczy jeden zapalny moment i wiele osób znajdujących się pod ziemią traci zdrowie, albo i niestety życie.
Ale niestety zdrowie traci każdy z nas, który narażony jest na wdychanie powstającego szczególnie własnie zimową pora smogu, który w wielu miejscach kraju jest wielokrotnie przekraczany, wdychamy do naszych płuc nie świeże, zdrowe powietrze, tylko jedną smołę, która osiada na naszych płucach.
I tak dzieje się nie tylko w dużych miastach, ale także, o ironio, na przykład w miastach dotąd uznawanych za uzdrowiska, w których przyjeżdżający turysta opłacać musiał tak zwana taksę klimatyczną, a wdychał smog.
Dla rodowitych górników, takich z tradycjami z dziada, pradziada dzisiejszy dzień jest ważnym momentem, szczególnie teraz, gdy nasze polskie górnictwo okazuje się niewydolne i w dodatku sprzeczne z ekologicznymi zasadami naszego życia. I własnie o ironio na polskim Śląsku, w kolebce polskiego węgla, odbywa się EKOLOGICZNY SZCZYT KLIMATYCZNY, na którym Gospodarz tego szczytu, czyli prezydent Duda, usiłował wmówić wszystkim biorącym udział w tej konferencji, że energetyka oparta na węglu nie stoi w sprzeczności z postępem ochrony klimatycznej. Jest to swoisty afront wobec zaproszonych na ten szczyt gości, którzy przyjechali, aby wspólnie negocjować i znaleźć sposób na zatrzymanie globalnej katastrofy.
Tymczasem teoria pana Dudy jest w całkowitej sprzeczności z założeniami wielkiego zagrożenia, spowodowanego używaniem własnie wszelakich kopalin, w tym węgla, dla celów ogrzewania, a dowodem na to maże być własnie wielki obłok smogu, którym zostali wprost opleceni duszący się z możliwości swobodnego oddychania , o czym niejednokrotnie, biorący udział w tej konferencji podczas wywiadu z nimi, mówili.
Duda starał się przekonać, że polska racja stanu oparta jest na wielkim zasobie węgla, który posiadamy. Owszem, nadal są liczne pokłady tej kopaliny, ale niestety wydobywanie ich jest nie tylko sprzeczne z normami ekologicznymi, ale również i z normami ekonomicznymi, o czym zdaje się obecny rząd udawać, że nie pamięta.A przecież nasze pokłady węgla już są na tyle nie wydajne, żeby utrzymywać jakiś poziom naszej energetyki , musimy go sprowadzać z Rosji, albo z USA, płacąc za niego dewizami, które śmiało można by było zainwestować w inny, bardziej ekologiczny i ekonomiczny sposób ogrzewania, chociażby poprzez czerpanie energii elektrycznej z elektrowni wiatrowych, wodnych, czy słonecznych.
RATOWANIE KLIMATU NA ZIEMI WYMAGA SZYBKIEGO OGRANICZENIE ENERGETYKI OPARTEJ NA WĘGLU,
Niestety nasz rząd, który poprzez swoje dziwne zobowiązania jest sprzężony z przemysłem górniczym, nie tylko nie potrafi sobie poradzić sobie z tym wielkim problemem, ale wprost idzie w tak zwane „zaparte”, ośmieszając tym swoja politykę, a zarazem stając się następnym bardzo poważnym zagrożeniem dla racji naszego stanu, naszego zdrowia.
Koordynator działu Klimat i Energia Greenpeace pan Paweł Szypulski stwierdził, że wypowiedz prezydenta Dudy jest absolutnie skandaliczna, zwłaszcza, że padła ona podczas inauguracji negocjacji klimatycznych w Katowicach, gdzie spotkali się liderzy, pragnący znaleźć drogę ocalenia nas od katastrofy klimatycznej.
Ta wypowiedź stoi w sprzeczności ze stanem nauki, Raport IPCC jednoznacznie pokazuje, że aby odejść od możliwości katastrofy klimatycznej, konieczna jest jest odejście od spalania kopalin, w tym w pierwszej kolejności od własnie węgla, co w Polsce zalecone jest przeprowadzić do roku 2030 , czyli mamy jeszcze 12 lat na przeobrażenie polityki energetycznej kraju.
I w dodatku oburzeniu dodaje fakt całkowite zafałszowanie prawdy o rzekomych zasobach polskiego węgla, które przecież sprowadzamy z Rosji, w związku z tym całe przemówienie pana prezydenta zostało odebrane przez gremium jako wieki afront w stosunku do zaproszonych gości.
Widocznie (pełniący obowiązki) prezydent raczył zapomnieć, że nie miał do czynienia z ciemnym ludem, któremu da wmówić się wszystkie pisie założenia, pisią słuszną rację, a który pustymi słowami i głupimi minami łatwo można omamić.
I tym sposobem znów Polska wypadła na światowym forum jako wzór arogancji i niestety jako kraj, z którym nie można przeprowadzać żadnych ważnych negocjacji.
Jest to niestety następna olbrzymia porażka Polski na światowym forum. do której nas obecny rząd zaprowadził.
Czy może jeszcze być gorzej????
Widocznie może i tak będzie dopóki nasza polityka oparta będzie nie tylko na pisich, ale przede wszystkim na wtrącającej się w politykę opcji kościelnej, która teraz wydaje się czuje się całkowicie nie zagrożona.
Całkowita kompromitacja naszej rządzącej trupy, która z wprost poddańczą uniżonością radośnie pląsała w Toruniu w takt Rydzykowej batuty, ukazała małość i nędzę tego, co można by nazwać naszą polityką krajową, czyli naszą racją, a właściwie porażką kraju.
Do tego coraz częściej wychodzą na wierzch brudy nie tylko obecnej władzy rządowej, ale też i zakłamanie naszego polskiego kościoła.
Ostatnio na tapecie jest głośna afera sławnego nie żyjącego już księdza kapelana Henryka Jankowskiego, który nie tylko, że okazał się pedofilem, ale również o tej całej aferze Kościół był świetnie poinformowany i skutecznie zacierał ślady przestępstwa, a Jankowskiego ogłosili niemal bohaterem Solidarności, wystawiając mu pomnik chwały.
No tak, na pomnik podobno trzeba zasłużyć, tylko jakoś dziwnie się składa, że u nas w Polsce stawia się głównie pomniki nie tym, którzy na to zasługują.
Zainteresowanym polecam dzisiejszą lekturę w Gazecie Wyborczej: Dlaczego Kościół przez lata pozwalał Księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci.
Ja ten artykuł przeczytałam w całości i przyznam, że włos zjeżył się na mojej głowie, a w sercu poczułam ból i złość.
Złość, że to, w co kiedyś wierzyłam, było mrzonką, fałszem, że nikt nie odważył się powiedzieć DOSYĆ.
I taka własnie jeszcze myśl mi do głowy przyszła: Czy ja jeszcze wierzę? i w co właściwie ja wierzę?
Przyznam, to nie będzie dla mnie dobry dzień, bo jednak na pewno będę powracała dzisiaj do tych zadanych powyżej pytań.
A to, że on był tylko człowiekiem nie jest dobra odpowiedzią.
Człowiek, który chowa się za religią, a czyni zło, zasługuje na szczególne potępienie.
Kiedyś był nim własnie Jankowski, teraz mamy Rydzyka, też wcielenie zła, chciwości i arogancji.
No to jaka może być moja wiara, skoro na takich wzorach jest oparta????



