Bądźmy jednak dobrej myśli

 

 

 

 

 

PIS pada na pysk.
I tego wyraz wyraźnie był wczorajsze niby przemówienie Wodza Jarosława, który dużo m mówił o…..niczym.
Taka mowa trawa typu to PO jest beee, my jesteśmy cacy. No i oczywiście wszystko co złe, to wina Tuska, skąd my to znamy?
Czy jeszcze  ktoś w to uwierzy?
Z przerażeniem czytałam niektóre posty pro pisowców na forach i zadziwiałam się, czy oni naprawdę są tacy tępi, czy im po prostu tak dobrze za te fałszywe hejty płacą? Bo na pewno w tej chwili, gdy Pis stanął już nad własną  krawędzią totalnego upadku, tacy hejterzy będą bardzo im  potrzebni.
Ktoś wreszcie musi głośno  powtórzyć za wodzem: czarne nie jest wcale czarne.
No oczywiście nie mówiąc o pożytecznych mediach- tubach rządowych, ci którzy słuchają TVP, Polskie Radio  albo Polsat mogą sobie wyrobić tylko jedną opinię: biedny Kaczyński walczy o wolność i demokrację z demonami nie tylko opozycji, ale i z demonami mediów i zagranicy, którzy chcą koniecznie odsunąć ten wspaniały rząd od władzy.
A my się nie damy przecież odsunąć, bo po pierwsze nigdy już nie dojdziemy do takich wspaniałej egzystencji, jaką nam ten rząd zapewnia, a po drugie, co jest chyba jednak gorsze, po odsunięciu od koryta, niestety będziemy ponosić prawne konsekwencje świadomego niszczenia Polski – takie mniej więcej było  wczorajsze przesłanie plączącego się w swoich własnych wypowiedziach szefa Pisu.
Z tym, że Kaczyński już doskonale zdaje sobie sprawę, że coraz szybciej  zsuwa się z tej równi bardzo już pochyłej i jeszcze próbuje przekonywać o swojej racji, może nie tych nieprzekonanych, bo to już w tej chwili jest niemożliwe, ale przynajmniej swoich, którzy też już zaczynają powoli wątpić w słuszność pisowskiej polityki.  Widmo upadku coraz bardziej dociera nawet do ich świadomości.
Niestety ich polityka coraz bardziej się sama kompromituje, co niestety fatalnie odbija się na naszym wizerunku w Europie i w całym świecie.
Skoro już  nawet nasi sojusznicy z USA patrzą z wielką nawet  rezerwę na polska demokrację i na  polskie sądownictwo, jest to chyba zdecydowaną kompromitacją naszej dyplomacji, o ile można powiedzieć, że takowa w Polsce jeszcze istnieje.
Wielkim blamażem Polski była Konferencja Klimatyczna w Polsce, na którą wydano  (oczywiście z naszych podatków) sporą sumę, a która nie tylko mnie przyciągnęła, jak było w założeniu, ważne persony Europy, ale było dokładnie zaprzeczeniem założeń tej konferencji, co wprowadziło w wielkie osłupienie ich uczestników.
Już samo umieszczeniem jej na dymiącym Śląsku zakrawało na jakąś ironię, a jeżeli do tego dodamy już sławetne wystąpienie naszego pełniącego obowiązki prezydenta, który twierdził, że węgiel jest najcenniejszym naszym surowcem, na którym oparta jest nasza gospodarka, a CO2 wcale nie jest szkodliwe dla ludzi i dla środowiska pokazuje, że Polska jest nie tyle zacofana, co nie reformowalna  i nie jest krajem odpowiedzialnym i partnerskim.
To nie była jedna z większych przeprowadzonych ostatnio kompromitujących Polskę pisich akcji.
Zresztą  sam prezydent wydatnie przyczynia się do tego, że świat postrzega nas jako dziwny twór. Prezydent, który  popiera nie do końca przeczytany przez siebie  hejterski tekst, po to, by z niego potem wycofywać się okrakiem, nie jest wiarygodnym reprezentantem Polski w świecie, co zresztą było świetnie widać podczas ostatniej jego podróży do USA na pogrzeb byłego prezydenta Busha. Co prawda to Duda był niby oficjalnym przedstawicielem Polski w udziale w tej smutnej uroczystości, jednakowoż amerykańscy prezydenci z entuzjazmem witali innego przedstawiciela,  byłego prezydenta, Lecha Wałęsę, któremu okazywali należny mu szacunek, Duda był traktowany jako niepotrzebny dodatek, mimo, że prawica usiłowała wmówić naszemu społeczeństwu całkiem odwrotne relacje.
Szczytem cynizmu i wręcz arogancji jest ostatnie aresztowanie byłych funkcjonariuszy CBA, oskarżonych o brak dozoru nad sprawą Skoków  – Wołomin.Tylko smaczku tej aferze nadaje fakt, że to własnie Pis, dla którego Skoki były motorem i źródłem ich dobrobytu, kiedyś sami  zablokowali możliwość ich kontroli, aby tym chronić swoje nieczyste interesy, a gdy jednak sprawa została jednak, dzięki determinacji PO  przeprowadzona do końca i KNF miał możliwości na przeprowadzenie takiej kontroli, jeden z badających  tę sprawę został brutalnie pobity, a teraz własnie to on dla ironii został oskarżony o brak  takiego dozoru.
Gdybym przełożyła to  na świat bajek, wyglądałoby to tak, jakby Czerwony Kapturek został przez wilka oskarżony, że babcia nie  przez tego wilka została zeżarta, ale własnie przez…Czerwonego Kapturka.
Ale niestety cała  polityka Pisu to tylko bajeczka dla naiwnych ludzi
Niestety tak wiele ludzi na te bajki dało się nabrać.
Ale dla nich własnie dedykuję ten tekst zawarty w powyższym memie: Jeżeli kiedyś poczujesz się głupio, pamiętaj , że to dziecko (czyli bardzo naiwna osoba) nie potrafi odróżnić wilka od chorej babci.
Na szczęście tych naiwnych w Polsce jest coraz mniej, pozostaje rzeczywiście tylko ten ciemny, niedouczony lud, którym jeszcze usiłuje pis wpierać nieprawdę.
Ale dla tych ludzi nie jest wcale ważna  polityka, bo na niej się raczej nie znają i jej nie rozumieją, a jedynie materialny byt, który wydawałoby się, ze im partia pis zapewniła.
Nic bardziej mylnego, niebawem i nawet ten najciemniejszy lud poczuje na własnej skórze biedę, która jest nam szykowana, poprzez olbrzymie, czekające nas podwyżki.
A ja zadaje znów to samo pytanie : tylko co będzie potem?
Zapowiadało się całkiem pozytywne rozwiązanie w postaci  zawarcia Koalicji w nieprawicowych partiach, teraz niestety znów jakieś zupełnie nierozważne kroki PO i niektórych polityków z Nowoczesnej poplątały możliwość stworzenia prawdziwej anty pisowskiej  Koalicji.
Bo pozostałe partie teraz mogą zacząć się bać, żeby nie zostać przystawką PO, podobnie jak ta część Nowoczesnej została, bo w ten sposób upada koncepcja sensu powstania niby Koalicji, w której znów jedna partia byłaby dominująca.
Zrozumiałą sprawą jest to, by odsunąć tę rujnującą Polskę partię Pis  w polityczny niebyt, ale to nie może być tylko jedynym  samym w sobie celem.
Musimy całkowicie przebudować polską politykę tak, by znów nie powstały żadne pokusy jedynowładztwa i  poczucia, że władza jest tylko  domeną jednej partii.
Po tragicznym czasie rządów Pisu powstało tak wiele złych, antydemokratycznych ustaw, że do naprawy ich potrzebna jest decydowanie wiarygodnych i kompetentnych osób z różnymi spojrzeniami i poglądami na te problemy.
Dopiero doprowadzenie do consensusu może wyprowadzić Polskę z tych manowców, po których ostatnio brniemy.
Czyli reasumując: dobrze, że era Pisu pomału odchodzi w dal, ale nie jesteśmy wciąż jeszcze niestety przygotowani do tego, by ponieść trudy podniesienia naszej Polski z gruzów zburzonej demokracji, nie tylko w naszym polskim wymiarze, ale również i na tyle, byśmy znów mogli odzyskać wiarygodność w Europie, w świecie. …..
Niestety teraz wydaje się to prawie niemożliwe, ale kiedyś też nikt nie wierzył w to, że Wałęsa przeskoczy płot i zmieni oblicze Polski.
Oczywiście nie on sam, otoczony był naprawdę mądrymi ludźmi dobrej woli, którzy stanęli do walki o normalną Polskę.Czy teraz tez tacy ludzie się znajda???

Ale bajki najczęściej dobrze się kończą niech ta nasza bajka też dotrze do Happy Endu.

Miłej soboty