Tak sobie czekałam i czekałam, czy wena na mnie dzisiaj spadnie, ale nic takiego się nie stało.
Może to dlatego, że pochmurnie jest za oknem i cały dzień świecić światło trzeba?
Właściwie to dzisiaj powinnam mieć dobry humorek, bo dzisiaj mamy to nasze wigilijno – firmowe spotkanie.
Trochę wiec muszę się do niego przygotować, chociaż, zasadniczo wcale dobrego, imprezowego humorku na ten dzień nie posiadam.
Po prostu dzisiaj jestem na NIE czasami tak bywa
I na tym na dzisiejszy dzień pozostanę.
Ale na firmowe spotkane oczywiście pójdą, nie może mnie tam przecież zabraknąć.
