Imieniny Wiki

Dzisiaj nie ma zbyt wiele czasu  na wpisy, bo strasznie dużo spraw przede mną.
Pewnie około południa(albo chwilkę przed) przyjedzie po mnie Magda, więc muszę się jeszcze spakować, tak, żebym o niczym nie zapomniała
Począwszy od strojów (chyba będzie trochę przebierania, bo każdy dzień świąt gdzie indziej spędzać będę), skończywszy na sprzęcie, czyli laptopie, słuchawkach (czasami o nich  zapominam o nich), wszelakich ładowarkach, (do papierosa, do laptopa, do telefonu)i oczywiście płynów do Elektrona (co bym bez nich robiła) i lekarstwach przeróżnych.
Ważne będą też produkty do spakowania, przede wszystkim te potrzebne do zrobienia tortu, ale także kupiłam jeszcze pyszny schabik chrzanowski (ten, który tak lubię zamiast szyneczki) i bardzo pachnąca wiejska kiełbaskę, oraz małe pierniczki z lukrem i kolorową posypką, w kształcie małych choineczek, takie do schrupania na raz, na przykład przy oglądaniu jakiegoś filmu, chociaż kto by tam w święta filmy oglądał, zwłaszcza, gdy goście przyjdą z wizytą.
Oczywiście będzie też zabrana kutia, która już wczoraj zrobiłam i w lodówce się przetrawia. Trzeba przyznać, ze znów mi się udała, spróbowałam, jest (nie chwaląc się wcale) pyszna
Jakoś ciągle nie wydaje mi się, że oto naszedł ten przed wigilijny , jakże dla mnie ważny dzień.
Czemu ważny? Bo jak co roku akurat w przeddzień Wigilii, czyli w przeddzień moich imienin, jakoś moje mimochodem wypowiedziane życzenia się spełniają.
Tylko warunkiem jest to, żeby nie były one specjalnie  wymyślone, ot tak, tylko niełechcący rzucone.,
Dotąd własnie one się jakoś spełniały, ciekawa jestem, czy i w tym roku ta moja swoista wróżba się spełni?
Dzisiaj imieniny obchodzi moja Wiktoria – córka Maćka.
Czego mogę Jej w tym ważnym dniu życzyć?
Zdrowia, radości i szczęścia, ale przede wszystkim spełnienia marzeń, szczególnie tego jednego, by wkrótce została następną Panią Doktor w naszej Rodzinie.
Trzymaj się dzielnie Wika, przed Tobą niełatwy czas nauki i wielu wyrzeczeń, ale wiem, że dasz radę.
A te różyczki dzisiaj są dla Ciebie 

No to nie rozpisuję się już dzisiaj więcej, szczególnie. że jak obiecałam o polityce pisać przez ten świąteczny czas nie będę
Wczoraj co prawda leciutko zahaczyłam o nią, wspominając tragedię w czeskiej kopalni, ale to było mimochodem.
Mimo to i tak dostałam komentarz, który natychmiast usunęłam: „jesteś podła”
Nie widziałam żadnej podłości we wczorajszym moim wpisie, ktoś wyraźnie mnie nie lubi
A może jednak, mimo, że to czas przedświąteczny i nie powinnam wdawać się w żadne kłótnię, powiem tylko autorce wczorajszego komentarza: 
„a ty jesteś po prostu głupia”………  ( i po co ci to było???)
I to wcale nie tylko dlatego, że akurat ma inne zdanie niż ja, ale dlatego, że nie potrafi swojej złośliwości powstrzymać, ja zresztą, jak widać, też nie, a co, jej wolno, mi też, mamy dem o k r a c j ę.
To ostatnie zdanie dodałam oczywiście z nieco złośliwą nutką ,  ale też z lekkim przymrużeniem oka.

Obudziłam się dzisiaj przed siódmą rano, oczywiście za oknem panowała jeszcze ciemna noc.
Teraz, gdy zrobiło się już jasno, okazuje się, ze śladu po tym leżącym w  moim parku śniegu nie widać.
A było przepowiadane Białe Boże Narodzenie 😦
Kilka dni temu oglądałam Kronikę Filmową z 28 grudnia 1978 roku, czyli z zimy stulecia.Ale wtedy ogromne mrozy i śnieżyce panowały.
Całe życie było wprost sparaliżowane, drogi i tory były nieprzejezdne, a ma ulice wyległo sporo ochotników, którzy  dzielnie pomagali pracownikom w usuwaniu zwałów śniegu zaległych na ulicach i drogach, aby ułatwić transport i zaopatrzenie sklepów.
Jakoś w takich trudnych  życiowych sytuacjach  Polacy potrafili jednak się jednoczyć w walce o wspólną sprawę. (…a teraz?…)
Tylko dzieciom chyba taka zima nie przeszkadzała, bo co prawda szkoły z powodu mrozów były pozamykane, ale wiele dzieci korzystało z zimowych uciech na większych czy mniejszych pagórkach.
Teraz chyba nam już z powodu ocieplenia naszego klimatu taka ostra zima nie grozi, ale troszeczkę śniegu przez te świąteczne dni, dla polepszenia humoru i dla utrzymaniu specyfiki tych chwil  by się przydało.
Bo co prawda w moim parku jest tylko taka malutka górka, ale gdy było troszkę śniegu kilkoro dzieci na saneczkach tam widziałam.
Życzę przyjemnej niedzieli, co prawda bez lepienia bałwanów, ale za to pozostają nam zawsze do lepienia…….uszka…. wszak jutro już Wigilia, którą drzewiej nazywano też Willią.

 Po prostu : Dobrego dnia.