
…. czyli naszego weekendu początek, życzę Wszystkim naprawdę przepięknego dnia
I taki właśnie ma podobno być, chociaż…. deszczyk gdzie nigdzie pokropić może, przynajmniej tak nas straszą.
A dzisiaj w Dzień dobry TVN podawano prognozę pogody na dzień 5 kwietnia….2050 roku.
Szok.
Co prawda ja nie doczekam, ale….
Temperatury w tym dniu mogą osiągnąć od 35 – 50 stopni Celsjusza, wszędzie będzie susza, a na Bałtyku będzie sztorm rzędu 10 stopni Beauforta .
I to wcale nie jest bajanie, tak zdarzyć się może, bowiem nasza planeta co raz bardziej niebezpiecznie się ociepla, a my niestety nada nic, albo prawie że nic z tym problemem nie robimy.
Już tyle razy pisałam o ociepleniu naszego klimatu, przecież ekologiczne podejście do naszej Polski, naszej Europy, do naszej planety powinno leżeć w interesie każdego z nas. Przecież następne pokolenia naprawdę będą przezywać gehennę w tym piekielnym wręcz świecie.
Ale jeżeli nadal nie odejdziemy od palenia w piecach węglem, od używania plastikowych opakowań, które przez wiele lat rozkładają się niszcząc naturalne środowisko, możemy liczyć na to, że nasze dzieci, wnuki będą kiedyś przeklinały wszystkie nasze dzisiejsze poczynania ciężko chorując, niestety równie i podniesie się wtedy śmiertelność ludności, czy naprawdę nie pora o tym pomyśleć?
Kiedyś musiałam chodzić do pani Eli do pedicure, umawiać się na godzinę i jakoś tam dotrzeć, mimo, że stopy odmawiały mi często posłuszeństwa .
Jak już pisałam, ten salon fryzjerski już jest zamknięty, ale na całe szczęście nadal mam kontakt z moja panią Elą, której już od wielu wielu lat z wielkim zaufaniem powierzam opiekę nad moimi biednymi schorowanymi stópkami i właśnie dzisiaj pan Ela mnie odwiedziła i już moje stopy zostały odrestaurowane, są bez żadnych narośli, odgniotków i innych zbędnych skórek, więc tym bardziej czuje się już do mojego wyjazdu przygotowana.
Dla mnie akurat to jest bardzo ważny zabieg , a najważniejsze jest w tym to, że pani Ela jest naprawdę bardzo sumienna, ale również i ten zabieg, czasami niemiły, bolesny, przeprowadza bardzo delikatnie, nie na siłę, oszczędzając w dużym stopniu ból, na który jestem jednak bardzo wrażliwa.
Ba, nawet nigdy się nie gniewa, gdy nieco głośniej jęczę, czy narzekam, zawsze spokojnym tonem mówi:” jeszcze chwilkę, już kończę” i…..do końca spokojnie, nie bacząc na moje protesty robi to, co ma wykonać.
Dlatego bardzo się cieszę, że ten kontakt się nie urwał, zresztą chodziła kiedyś do niej, dawno temu, moja Ciocia Danka (siostra mojej Mamusi), potem moja siostra no i jak już pisałam wiele, wiele lat również i ja i nie wyobrażam sobie, bym mogła komuś innemu niż pani Eli cokolwiek przy moich stopkach pozwolić robić.
Bo jednak zaufanie do kogoś to jest naprawdę bardzo ważna sprawa.
No właśnie zaufanie.
Czy nauczyciele rzeczywiście będą mogli mieć zaufanie do obecnego rządu który im coraz bardziej dziwne obietnice ofiarowuje. Obiecują im podwyżki, które są na przykład propozycja zwalniania niektórych nauczycieli, kosztem podwyżki dla pozostałych, i podwyżki prawie o połowę niższe niż te, o które nauczyciele wystąpi, przy okazji mamiąc jakimiś dodatkami, które niby miałyby rekompensować ich niskie dochody, oczywiście pod warunkiem zwiększenia ilości godzin pracy.
Oczywiście rząd znów podzielił społeczeństwo, tym razem nauczycieli na dwie grupy, jedne te związane z tą niby Solidarnością, która idzie na pisie ustępstwa (wiadomo, obecna Solidarność pod kierunkiem Dudy od Kacperka jest niczym innym, niż pisowską przybudówka), a nauczycielami zwianymi ze Związkami Nauczycielskimi.
Obietnice są raczej mało prawdopodobne do przeprowadzenia, przypomnijmy sobie jak wyglądały negocjacje z rodzicami osób niepełnosprawnych w jakim stopniu zostały one w praktyce dokonane.
Po prostu, jeżeli w tej chwili nauczyciele ustąpią mogą, potem niestety już nigdy takiej szansy nie uzyskać.
A najbardziej przykre w tym wszystkim jest to, że rząd stara się na takie rozmowy tylko pod pretekstem rzekomej troski o młodzieży przystępującej do egzaminów.
Wielka ściema ze strony rządu, który najpierw przeprowadził wielką deformę, doprowadzając do upadku oświaty, potem z kolei do lekceważącego stosunku do protestu nauczycieli, a teraz starając się wpływać na nauczycielski honor strajkujących.
No tak, nie każdemu w Polsce podwyżka i wielkie nagrody się należą. Według obecnego rządu na pewno nie nauczycielom.
Dlatego po dzisiejszej konferencji rządowej i strony nauczycielskiej raczej w poniedziałek strajk w Oświacie się jednak odbędzie.
Jestem całym sercem z nauczycielami, bo to, co rząd proponuje jest jednym wielkim skandalem wobec nauczycieli, podwyżki i nagrody według pisu należą się tylko grupie z wyższej półki jak to mawia Jarosław K. Najwyższa pora zacząć robić porządek w Polsce i pokazać temu rządowi, że są nieudacznikami, są przy tym bezczelni i nie mają prawa prowadzić dalej Polski.
Mam nadzieję że ten strajk będzie początkiem końca tej partii.
Ja wciąż jestem dobrej myśli
Ba, nawet dzisiaj gdzieś przeczytałam, że Pis już pomału zaczynając obawiać się przyszłej wygranej przygotowuje się do specjalnego zabezpieczenia i na przykład pracowniczy obecnej szczujni TVP i Polskiego Radia już maja zagwarantowane olbrzymie odprawy z chwilą, gdy TVP przejdzie w inne, już nie pisie ręce i oczywiście wszyscy nadgorliwi lizusy – pro pisowcy pracujący tam pracę stracą, zresztą podobnie pewnie i takie „płacowe spadochrony” w innych urzędach pisowskich , a przede wszystkim w Sejmie i w Senacie już sobie przygotowują.
I bardzo dobrze Strach jednak trochę pisiorów obleciał, ale jak widać na swojej bezczelności nadal nic nie tracą.
Jak to się mówi” BOSO, ALE W OSTROGACH 1111
A ja zaraz wybieram się na mały spacerek po parku, już jestem tam umówiona z pewnym bardzo sympatycznym VIP-em
To miłego piątku życzę, byle bez deszczu!!!!