tęczowa środa

Pełna tęczowych barw, śliczna różyczka dzisiaj dla Ciebie Uleczku u mnie zawitała, wiadomo – środa.
Serdecznie i bardzo kolorowo Ciebie Uleczko dzisiaj witam  i mimo, że zapowiadają ochłodzenie, mam nadzieję, że nadal cieszysz się, że jednak może nieco kapryśna na razie, ale za to jakże piękna i wyczekiwana  pora roku, wiosna nastała. 
Obie czekamy pewno już na Wielkanocne Święta, które  niebawem nadejdą, dla Ciebie radośnie, rodzinnie zapewne u Magdy spędzone, dla mnie troszkę inne, niż zazwyczaj, bo w sanatoryjnym towarzystwie przebywać będę, ale mam nadzieję, że również będzie to dla mnie bardzo przyjemny czas, zwłaszcza, że w Wiśle będę aż 7 dni i będę miała tez okazję z kilku zabiegów sanatoryjnych skorzystać.
A wyjeżdżam już niedługo, w następny wtorek, skoro świt.
Oczywiście nie wyobrażam sobie, żebym mogła wyjechać tam bez laptopa (no dobra, przyznaję, jestem troszkę uzależniona ), więc oczywiście możesz liczyć, że w następną środę mój wpis będzie do Ciebie aż z Wisły płynął. 
Inaczej musiałabym szukać jakiegoś miejsca, gdzie bym mogła usiąść i blog napisać, bo nie wyobrażam sobie środy bez wpisu i bez róży dla Ciebie.
No to do miłego zobaczenia w następną środę Uleczko, czekaj na moje wieści już z Wisły.
Przesyłam tradycyjne środowe  całuski z Krakowa.


A jednak internet to potęga: Wczoraj całkiem przez przypadek odkryłam, że jedna ze znanych polskich aktorek, już starszego oczywiście pokolenia, jest mi bardziej znana, niż przypuszczałam. 
Szukając  w internecie pewnego nazwiska, natknęłam się przy okazji też na nazwisko tej aktorki – oczywiście, ponieważ obowiązuje RODO, a te dane, do których doszłam,nie są oficjalnie w profilu Wikipedii podane, (trochę musiałam jednak poszperać), więc nie podam tutaj o kogo chodzi, ale…ale kiedyś, już wiele, wiele lat temu, gdy byłam jeszcze w  wieku cielęcym, ta pani wraz z mężem mieszkała w tej samej kamienicy, w której i ja mieszkałam i dosyć często się spotykałyśmy, a na pewno też  wiele razy zamieniałyśmy po parę zdań, chociaż ona była już wtedy znaną aktorką, a ja jeszcze w sumie dzieckiem.
Pamięć jest bardzo zawodna,  tamtej twarzy z tamtych lat już nie pamiętam, zresztą ta aktorka dosyć się zmieniła i zupełnie nie skojarzyłam jej ze znaną mi osobą, chociaż dosyć często w serialu ją oglądam.
Bardzo lubię ten serial, a teraz będę go dodatkowo jeszcze z pewnym sentymentem oglądała.
Bo nie ma to jak wspomnienia ze starych, dobrych lat………..
A wiem na 100 procent, że to jest ta sama osoba, którą kiedyś znałam.
Ale nakręciłam, ale namotałam co???
Ale naprawdę więcej danych podać nie mogę, wszak RODO, to RODO, może ta pani , gdyby się oczywiście też przez jakiś dziwny zbieg okoliczności dowiedziała, że o niej piszę, mogłaby mieć do mnie słuszne pretensje.
Oczywiście, że niektórzy aktorzy często sami dbają o to, by o nich plotkowano, ale akurat ta miła starsza pani na  celebrytkę  stanowczo nie wygląda.

Bardzo ciekawa jestem, jak będą przebiegały dzisiejsze egzaminy gimnazjalne. 
Akurat jestem zainteresowana, bo  taki egzamin  ma zdawać Leon, syn  mojej bratanicy  Basi i na pewno będę dzisiaj o nim myślała i mocno za niego trzymała kciuki i dzisiaj i przez jeszcze następne dwa dni, nie jestem pewna, czy również i dzisiaj nie będzie zdawała tego egzaminu  córka Łukasza – Weronka. 
A za równy tydzień, do takiego egzaminu po ukończeniu 8 klasy szkoły podstawowej , przystępować będzie syn Magdy – Jasiek i znów moje  myśli będą  przy jego egzaminie.
Właśnie pomiędzy tymi egzaminami dzieci które ukończyły gimnazjum i dzieci które ukończyły podstawówkę jest jeden tydzień różnicy, zupełnie nie rozumiem dlaczego, ale tak wymyśliła pani ministra Anna Z.
A jak ona coś  już wymyśliła, to  z złożenia musi to  być dziwacznie, nieprawdaż?????
No a w maju przyjdzie mi znów trzymać kciuki za maturę Poli i Zojki, taki to już jest los Cioci Babci – dzieci, o przepraszam, właściwie  to już młodzież dorasta i daje powody, aby za nich się troszkę pomartwić.
Ale potem będzie już tylko lepiej, potem przyjdzie czas zabaw na hucznych weselach, na które , jako seniorka rodu, mam nadzieję też zaproszona zostanę.
Co prawda jest zapowiedź, że dzisiejszy egzamin gimnazjalny się jednak odbędzie, ale co dalej z Oświatą?… nie wiadomo.
Rząd nadal ma nauczycieli gębko w nosie, skoro zaprosili wczoraj przedstawicieli ZNP na rozmowy i…przedstawili im  dokładnie takie same rozwiązania, co poprzednio, nie wiem na co rząd liczy, ale trzeba przyznać, tupetu i buty im nie brakuje!!!!!
Może przydałoby się ich nieco otrzeźwieć regularnym strajkiem wszystkich Polaków, a potem pokazania im drzwi wyjściowych z rządu?

No i teraz widzę, że ta dzisiejsza róża nieprzypadkowo jest taka tęczowa, bo  moje i pewnie nie tylko moje życie jest takie różno kolorowe: od nerwowej zieleni, poprzez niebieskie podmuchy życia, po żółte, czyli  słoneczne a potem czerwone od miłości płatki losu.

CE LA VIE ……..


Dzisiaj Urodziny obchodzi moja Kamilka. Nie powiem które pewnie nie bardzo by się chciała chwalić, bo osiemnastka już trochę niedawno minęła, ale zarówno Jej, jak i Jej Mamie w tym dniu życzę wiele szczęścia i radości.
Dlaczego Mamie Kamilki, czyli Magdzie?
Bo urodziła wspaniałą, i bardzo kochaną, bliską memu sercu  dziewczynę, za którą Magdzie dzisiaj pięknie dziękuję.
Również i Weronika, córka Łukasza dzisiaj obchodzi swoje urodziny, niech więc  Jej dzisiaj, w dniu egzaminu i nie tylko dzisiaj, dobrze dzieje.

Dzisiaj mija dziewiąta rocznica tej strasznej katastrofy samolotowej pod Smoleńskiej i  chociaż zła legenda głównie owinęła tamten dzień, nie mniej jestem sercem z tym Wszystkimi, którzy w tym dniu stracili swoich Najbliższych.

To tyle, jak na dzisiejszy wpis.  Może jeszcze o pogodzie wypadałoby coś  wspomnieć, ale….już pisałam, że jakoś ostatnio bywa kapryśna????
Podobno nawet ma lekka zima z opadami deszczu i śniegu powrócić, ale czy to prawda?
Nie, nie zgadzam się na żadną zimę, skoro wokoło tak zielono, tak kolorowo już od kwiecia, gdy bociany soje jajeczka na gniazdach wysiaduja…

WIOSNO  WRÓĆ!!!!!

Jednym słowem: życzę Wszystkim wspaniałej środy.

I na koniec jeszcze  urodzinowe kwiaty  i całuski dla Kamilki i dla Weroniki:



P.S. Ach, ciężko być Ciocią – Babcią, o tylu siostrzanych i bratnich wnukach pamiętać musi…….. na szczęście pamięć jeszcze nie zawodzi 🙂