Wielki Piątek

Jakże piękne, a zarazem jakże wymowne jest to zdjęcie, nie mogłam go nie zamieścić.
Dzisiaj bardzo ważny dzień dla Katolika,  dzień Męki Pańskiej.
I chociaż nie będę dzisiaj brała udziału w nabożeństwie wielkopiątkowym, jednak myślami na pewno będę tam na Golgocie, gdzie Jezus oddał za nas swoje życie.
Bardzo o ciężka  i wyboista była to droga, po której Jezus kroczył, niosąc na plecach ciężki krzyż, wiedza, że jest to ostatnia droga Jego życia, na górze czeka go śmierć.
I my przez całe życie niesiemy krzyż, który nie raz nas bardzo uwiera, bardzo ciąży i kroczymy po ścieżkach życia, aby dojść podobnie jak Jezus do miejsca, gdzie nasze życie się kończy, ale…..
Jeżeli ktoś jest wierzący, wie, że kończy się tylko to nasze życie na ziemi, a przecież przez swoją śmierć Bóg ofiarował nam coś więcej, życie wieczne.
I dzisiaj przyszedł ten dzień, abyśmy się zastanowili czy wierzymy i na ile wierzymy, że to,co się wtedy wydarzało miało sens, miało wartość, a teraz ją sami niszczymy.
I nad tym, jaka jest nasza rola w tym życiu, co już zrobiliśmy, a ile jeszcze możemy dla innych zrobić.

A w moim sanatoryjnym życiu wstał kolejny słoneczny dzień.
Wczoraj jednak kąpałam się przykładnie w basenie, fajna sprawa, bo prócz pływania można zażyć jeszcze wodnych masaży pod specjalnymi umieszczonymi w basenie dyszami i można też włączyć specjalny bicz wodny, który nieźle po plecach tłucze bardzo silnym strumieniem. Od razu człowiek czuje się bardziej ożywiony, chociaż nieco „zmasakrowany”, ale to jest nawet całkiem przyjemna „mordęga”
Dzisiaj też pewno basen zaliczę, bo już jestem po zabiegach rozpisanych przez lekarza.
Jutro mam jeszcze ostatni planowany zabieg – krio na bark, ale pewnie uda mi się jeszcze przynajmniej niektóre zabiegi przedłużyć (oczywiście odpłatnie) na następne dwa dni, nawet te świąteczne, bo jest taka możliwość. Już masaż na łóżku wodnym mam zapewniony, resztę będę załatwiała jutro.

A tak prawdę powiedziawszy, te tańsze  wczasy dla seniorów to troszkę ściema, w tygodniowym turnusie masz tylko 10 zabiegów, czyli po trzy z każdego rodzaju + jeden dodatkowy, w turnusie 14 dniowym jest ich o osiem więcej, więc praktycznie takie zabiegi nic nie dają. Aby cokolwiek miały pomóc, trzeba by wziąć 10 laserów, 10 krio, 10 masaży, czyli resztę trzeba ewentualnie dokupić.
Co prawda ceny zabiegów nie są wielkie ( no, może oprócz klasycznych  masaży, bo te są nawet bardzo drogie od 120 – 200 zł za zabieg), ale taki turnus w sumie musi kosztować nie 1300-1400 zł jak piszą, ale około 1600-1800 a z masażami jeszcze drożej.
Czy taki pobyt jest rzeczywiście dostępny dla emerytów?
Więc albo nic nie jedz cały rok biedny emerycie, nie dawaj pieniędzy na leki, wnuki i na tacę, tylko oszczędzaj, albo……czekaj aż ewentualnie dostaniesz sanatorium z NFZ, ale i tam na rewelacje nie czekaj.
Wszak wiadomo: pogoda jest dla bogaczy, dla nie bogaczy są prognozy złe.

A jednak miłego, pogodnego i słonecznego piątku życzę.