
Jabłko to samo zdrowie,
JABŁKA chronią przed zawałem i zaparciami, wzmacniają zęby, ułatwiają odchudzanie
2019-09-13
no i przede wszystkim, prócz suchych bułek, są w miarę jeszcze tanie, nawet emeryt na jedno jabłko dziennie będzie sobie mógł pozwolić.
Wszędzie już głośno o inflacji, która nas dopada, dokładnie to o biedzie, która będziemy klepać w miarę wzrostu miłości do naszego wspaniałego Wodza i jego prawej ręki Adriana.
Już znani polscy ekonomiści przestrzegają nas przed tym, co nam Pis w najbliższym czasie przygotuje : BIEDA PLUS, a nawet powiedziałabym NĘDZA PLUS
A miała być Polska krajem dobrobytu, a będzie Polska krajem nędzy i głodu.
Zresztą po co wspominać o ekonomistach, wystarczy iść do sklepu i zrobić zakupy, niewiele w koszyku, za to o wiele mniej w portfelu.
Jeszcze nie tak dawno można było wydać w sklepie 50 zł i z jakimś tam towarem na 2-3 dni wystarczającym do domu można było wrócić (oczywiście tym podstawowym, nie wspominam tutaj o żadnych rarytasach) , dzisiaj na podobne zakupy trzeba już wydać ponad 100 zł.
Zaczynam coraz dotkliwiej zastanawiać się nad zmianę mojej diety, bo niestety ta białkowa wydaje się coraz droższa, skoro nie jem pieczywa, ziemniaków, czy innych węglowodanów, muszę zjeść kawałek wędliny, sera, czy mięsa, a te już stają się coraz droższe. Niestety nie mieszczę się już w limicie tygodniowych wydatków, który sobie wyznaczyłam, znacznie go przekraczam! A przecież nie mogę chodzić głodna!!!!!!
Dlatego raz, czy dwa razy w tygodniu się „łamię” i kupuję jakąś bułkę, którą suchą bez żadnej omasty wcinam i….bardzo mi ona smakuje.
Chyba jednak przejdę na dietę bułkową, ale nie wiem czy na niej nie będę odnosiła wręcz przeciwnego, niż zakładam skutku zamiast spadek wagi znaczny jej przyrost, wszak buły tuczą, nawet te suche.
Pozostają jeszcze warzywa i owoce, ale te niestety też są coraz droższe.
No może najtańsze w tej grupie są jabłka, ale nie samymi jabłkami człowiek przecież żyje.
Wiecie co? napisze tak,jak dzisiaj napisałam w komentarzu do wpisu Sangulii : czarno to widzę. Dokąd to będzie trwało??? nie mam pojęcia, na pewno na wieś nie ma co liczyć, bo tam niestety ludźmi rządzą inne prawa, przede wszystkim Kościół na wsiach wciąż ma niesamowity posłuch, a co ksiądz dobrodziej rzecze, to rzecz święta, więc na Pis zagłosować trzeba, bo ta cała opozycja to tylko złodzieje i bandyci, którzy chcą nasza Polskę rozwalić przez wprowadzenie niechrześcijańskiego LGBT i innych diabelskich sztuczek, a już na pewno odbiorą ludziom 500 plus a może nawet i emerytury, kto wie? Wszak opozycja to świat banksterów , którzy swoje dobra tylko budują o biednym (ciemnym) ludzie nie myśląc.
A tu nasz Wielki Wuc całe wieczory w fotelu siedzi i obmyśla, jak obdarować ten biedny lud, żeby nie cierpiał biedy, by tarzać zaczął się w tym zachodnim dobrobycie, bo co tylko takim Niemcom ma być dobrze, Polacy też na to zasługują.
Taki dobrotliwy z niego święty Mikołaj i doktor Judym w jednym, a ciemny lud wcale nie musu wiedzieć tego, że rozdaje ludziom ich własne pieniądze, przy okazji niebotycznie kraj zadłużając.
A zresztą życie na i nie jest takie kosztowne, jak w mieście, po prostu na wsi wcześniej spać się chodzi i nie zużywa się niepotrzebnie tyle elektryki co w mieście, zresztą nie stać ich na takie miastowe fanaberie, a zawsze jakaś kura na rosół po podwórku biega, nawet jajeczka też od niej można pozbierać, a w ogródku marchewka, czy pietruszka sobie rośnie, nie trzeba tych produktów tak jak w mieście kupować.
A co z jabłkami? Latoś jabłka nawet obrodziły, więc też pochrupać ten prawdziwie zdrowy owoc można, A gdy się ma w gospodarstwie jeszcze jakąś krówkę, to i mleko i masło i sery można zrobić, nawet zdrowsze, niż te miastowe, bo bez stosowanej chemii.
Więc nie ma to jak na wsi – żyć nie umierać, zwłaszcza, że Jaruś obiecał dopłatę do świnek i do krówek, a więc należy go szanować, niech ci miastowi nie narzekają, nareszcie mamy ten polski „dobrobyt”
Więc wieś na Pis zawsze głosować będzie, bo taką właśnie polityczną mentalność posiadają, podlewaną zresztą obficie propagandową tubą TVP, bo to jedyna telewizja, do której dostęp mają, resztę już ksiądz na kazaniu wyłuszczy, wskaże tę dobra drogę do dobrobytu , chociaż kler już od dawna na takiej dobrej zmianie się usadowił i teraz tylko na tym dobrobycie i ciemnocie, która wciska biednym ludziom, się pasie.
A wnioski z powyższego mojego wpisu pozostawiam do indywidualnego wyciągania, Zresztą tych przekonanych o szkodliwości obecnej władzy nie ma po o już przekonywać, oni wybiorą tak jak potrzeba, gorzej z tymi nieprzekonanymi, albo wahającymi się, ich trzeba niestety ciągle na nowo uświadamiać, aż do bólu, do ostateczności……….
Dzisiaj mamy już piątek, prawie koniec tygodnia, a przed nami znów długi weekend, zahaczający o poniedziałkowe święto.
Aż strach pomyśleć, co też w tej naszej biednej Stolicy w poniedziałek dziać się będzie. Pewnie znów zamiast święta radości z odzyskanej wolności będzie normalna zadyma prawicowców, którzy przyjadą do Warszawy tylko po to, żeby się wyżyć , pokazać wysoki poziom swojego chamstwa.
Bo rację miał w swoim blogu prof. Hartman, my nie potrafimy cieszyć się z tych wielkich osiągnięć, które do nas w latach 1979-1981 przyszły, my po prostu je gnoimy.
Jak pokazuje historia, zawsze Polacy do końca nie szanowali tego, co sami swoją krwawicą wywalczyli, zawsze znajdą się jakieś mendy, które jednym gestem wszystko obracają w niwecz. Dlatego Polska była po trzema zaborami, dlatego potem żyliśmy tak długo pod komunistyczną presją, a gdy nam się udało wreszcie z tej politycznej opresji wyjść i zaczęliśmy budować swoje własne, oparte a normalnych demokratycznych zasadach wolne państwo, POLSKA, przyszedł taki jeden mały konus, któremu udało się przekonać i przekupić niewielką, grupę ludzi do politycznego przewrotu ustroju według jego chorego widzimisię.
Jakie to polskie, jakie to smutne…..
Może dzisiejszy piątek też słonkiem nam zaświeci, czego wszystkim z serca życzę na te miłe piątkowe godziny.