RÓŻA

Czy wiesz Uleczku, że znów dzisiaj mamy środę?
Niesamowite, jak te dni szybciutko przebiegają.
I bardzo się cieszę, że dzisiaj ona jest, bo znów do Ciebie zwrócić się mogę i następną śliczna różę Ci ofiarować.
Pozdrawiam Cię serdecznie Uleczko. Dużo o Tobie myślałam w dniu 11 listopada i myślami byłam w Poznaniu, szkoda, że tylko myślami, ale może kiedyś………
W każdym bądź razie trochę słonecznych promieni Ci podsyłam, nie wiele, bo też ich za dużo w Krakowie nie ma, rano jeszcze świeciło słonko, teraz niestety się chmurzy 😦

Słuchajcie, już coś pozytywnego zaczyna się w Polsce dziać. Co prawda to dopiero pierwsze jaskółki. więc do prawdziwej politycznej wiosny jeszcze daleko, ale……
Oczywiście mam na myśli wczorajszy wybór Marszałka Senatu, bo sprawa Sejmu i tak była już z góry przesądzona.
Trzeba powiedzieć, że tym normalnie myślącym (ta jak ja) wczorajszy dzień trochę emocji dostarczył, do końca nie wiadomo było, jak sprawa wyboru Marszałka Senatu się potoczy, ale……… ZWYCIĘSTWO!!!!!
Profesor Grodzki został wybrany na Marszałka Senatu i co najważniejsze przywitał ten fakt w podobny sposób, jak ongiś zareagował na zwycięstwo objęcia funkcji Marszałka Sejmu Tadeusz Mazowiecki, palce dwóch rąk uniósł w geście Zwycięstwa V.
Czy to jest ważne? Nawet bardzo ważne, chociażby temu, że wszystkie knowania zmiany Polski na autorytarną przez małego człowieczka został zniweczony. Już nie będzie szybkiego zatwierdzania przez Senat byle jakich, najczęściej wadliwych ustaw, tak, by zadowolić Mściwoja Wielkiego.
Już nie będzie całkowitego zawłaszczania Polski przez jedną prawą stronę, która zresztą tuż obok siebie ma niezbyt przychylnego sobie też prawicowego stronnictwa, Konfederację. Co prawda nie jest ona silnym stronnictwem, ale swoje pazury na pewno Kaczyńskiemu pokaże.
Kaczyński obawa się też coraz mocniejszej Lewicy, która na pewno nie będzie taka spolegliwa jak PO i swój głośny sprzeciw nie tylko będzie potrafiła wyrazić, ale pewnie uda im się wiele głupich i niekorzystnych pisich ustaw zablokować.
Pis chciał zdeklasować całkowicie Ludowców, ten manewr też im się nie udał, pewnie porozumienie z Kukizem wyszło Kamyszowi na plus, bo razem stanowią już całkiem mocną grupę, wkraczając już nawet do miast.
W każdym bądź razie na pewno wczorajsza noc była raczej dla Kaczyńskiego bardzo trudna, on już wie, że tracąc senat, zaczyna w niebyt się staczać. Teraz Pis, chcąc wygrać prezydenturę, musi nieco spokornieć, bo to jest jeszcze ostatni ich bastion, gdy go stracą ich rządy po prostu się rozlecą. Rozdziobią ich kruki i wrony, czyli ci, którzy jeszcze niedawno przyjaciół udawali. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, a ta polityczna bieda pomału zaczyna mu do okiem zaglądać.
„Przyjaciele” robią się coraz bardziej pazerni…….
No to teraz wyrażę swoją cichą nadzieje: Pis następnej kadencji nie przetrwa, będą chyba jednak wcześniejsze wybory .
A wszystko na to wskazuje, bo już nawet sam Kaczyński zauważył,już czuć spowolnienie gospodarki, jeszcze nie chciał nazwać tego faktu kryzysem, ale ten już nadciąga. Rozdał już wszystko, co mógł rozdać, a tu okazuje się, że kasa jest pusta. Nie będzie trzynastek dla seniorów (swoją droga żałuję, bo bardzo by mi się na przydała), będzie niesamowita drożyzna, nie wiadomo, czy 500 plus utrzyma się w takim wymiarze, jaki jest obecnie, czyli jednym słowem B R Y N D Z A !!!!!
I dobrze ci tak mściwy Kaczorku, teraz pora na rozliczenie ciebie ze wszystkich niegodziwości Polsce wyrządzonych, bo to ty byleś modus operandi DOBREJ ZŁEJ ZMIANY.
To w twoim chorym umyśle zrodziła się myśl zniszczenia Polski i Polaków, aby z tego zyski dla siebie czerpać.
Pewnie, że nie robiłeś tego sam, ale udało ci się namówić, a dokładnie przekupić podobnie wrednych jak ty osób do brania udziału w tych niecnych wyczynach i wszyscy za to musicie ponieść wkrótce konsekwencje A to jest już tylko kwestia czasu.
OBY!!
Pierwsza pozytywna zmiana to wyprowadzka byłego już Marszałka Senatu z wypasionej, darmowej luksusowej willi, opłacanej z naszych podatków. Koniec życia na czyjś koszt i szlajania się w antykach, zabierz swój „wspaniały” portret, też za nasz pieniądze ci namalowany i wynocha do
M-1. Pomieszkaj sobie w takich warunkach, jak żyje miliony Polaków, bez luksusu, bez tej absurdalnej pompy.
Trzeba będzie już zacząć życie na własny rachunek, chociaż jako wicemarszałek aż takich okropnych strat nie poniesie – będzie tylko nieco skromniej i może będzie teraz przez to mniej tej arogancji w wydaniu byłego marszałka?
Nowy pan Marszałek, mimo, że jest również podobnie jak Karczewski lekarzem, wydaje się o wiele spokojniejszym i skromniejszym człowiekiem, po prostu właściwy człowiek na właściwym miejscu.
I oby coraz więcej takich właściwych osób swoje dobre i właściwe miejsce na prominentnych stanowiskach odnalazły.
Pełna nadziei po wczorajszym popołudni życzę wszystkim bardzo przyjemnej i pogodnej środy