do znudzenia

Od rana w TVN słuchać tylko : Banaś, Banasiem, Banasiowi, Banasia etc….nudne, prawie do wyrzygania, bo wszyscy sobie tak gadają i gadają, a pan Banaś i cały Pis i tak nic sobie z tego nie robią, mają to w nosie i świetnie się bawią kosztem wszystkich Polaków.
No ale skoro Polacy są tacy głupi i i pozwalają na takie zabawy……
Może kiedyś i przyjdzie krach, ale póki się da trzeba tę Polskę do cna wydoić, by na lata jeszcze późniejsze pozostało – taka jest obecna pisia mantra
Podobno Donald Tusk zapowiedział, że po 1 grudnia, czyli gdy zaprzestanie funkcji Przewodniczącego Unii, ostro zabierze się za Polską politykę, tylko nie wiem, w jaki sposób miałby to on przeprowadzić, skoro nadal w Brukseli siedzieć będzie i swojego nowego stołka pilnować.
Ale może mu się jakoś na odległość uda założyć w Polsce całkiem nową, opartą tylko na młodych i rzutkich osobach partię, z całkiem nowym, nowoczesnym wisusem na politykę, bo przypuszczam, że nawet od Platformy w tej postaci, jaka ona jest, Tusk się też odwraca.
A jeżeli tak będzie, to niestety będziemy musieli troszkę poczekać, aby ta nowo powstała partia cokolwiek zmieniła w Polsce, będzie miała przecież sporo przeciwników, już nie tylko w postaci Pisu, ale i coraz bardziej silnej Lewicy, już o pokrewnej jej partii PO, czy odradzającego się PSL-u nie wspomniawszy.
Czyli jest to wciąż kwestia czasu, a nam teraz, na tę porę, usilnie potrzebna jest pomoc w ratowaniu Polski. Nie chodzi tylko o arogancję obecnego rządu, która cały czas okłamuje nas mówiąc: Polacy nic się nie stało, jest wspaniale, jesteśmy już blisko niemieckiego i francuskiego dobrobytu, a wkrótce go przekroczymy (ciekawe, czy ich nadzieje sięgają też tego amerykańskiego dobrobytu??), ale niestety prawda jest bardzo smutna dla Polski, gospodarka niestety zaczyna być w stanie tragicznym, o czym alarmują prawie wszyscy już ekonomiści. Co czytam jakiś artykuł dotyczący stanu naszej gospodarki i stopień jej grabieży, włos mi się na głowie jeży.
Nie wiem, czy potrafimy w obecnej politycznej sytuacji wyplątać się z tej pułapki, którą na nas narzuciło Pis, bo niestety sprawy gospodarki państwa są jego priorytetem, na nim siła państwa się opiera.
Co prawda już raz byliśmy w podobnej sytuacji i dzięki mądrym decyzjom pana Balcerowicza udało nam się jakoś doprowadzić kraj do normalności, ale odbywało się to olbrzymim kosztem wielu Polaków, nie wiem, czy teraz, gdy Polacy rozbisurmanili się na tyle, że wszystko im się za darmo należy, potrafią znów zacisnąć pasa i próbować budować może już nie koniecznie ten dobrobyt , ale jakąś normalność, dającą poczucie bezpieczeństwa i perspektywy lepszego życia dla naszych dzieci i wnuków.
No i ciągle przeszkodą jest to niedoinformowanie, a raczej fałszywe informowanie sporej części Polaków, którzy mają niestety dostęp tylko do bardzo zresztą sprawnie propagandowo działającej tuby rządowej TVP i Radio Polskie, a także niestety bardzo szkodliwą rolę odgrywa Kościół, który jest tak stronniczy, jak nigdy dotąd w swojej historii, chociaż z drugiej strony, jak historia pokazuje, wielokrotnie Kościół stawał niekoniecznie po stronie prawdy (do czego jest przecież powołany), ale po stronie swoich interesów.
Teraz jest podobnie, ale wydaje mi się, że Kościół nie zdaje sobie sprawy, jak wielką krzywdę sobie tym wyrządza. Czasy już się zmieniły i Kościół nie jest już taką jednoznaczną wyrocznią, jak kiedyś, co wyraźnie widać w coraz bardziej pustych kościołach. Ludzie nie po to chodzą do kościoła, by słuchać o polityce, chcą znów w nim odnaleźć Boga i jego prawdy, a nie same kłamstwa.
I tyle mojego „politycznego wykładu” na dzisiaj – musiałam coś napisać na ten temat, bo ciągle z tym, co się dzieje pogodzić się nie umiem i nie chcę.
Zaczynamy dzisiaj nowy tydzień, niestety już ten całkiem listopadowy, zimny i ponury, na szczęście do końca tego nielubianego przeze mnie miesiąca pozostał tylko tydzień, potem przyjdzie czas weselszy, ten przedgwiazdkowy i gwiazdkowy, ciekawe, czy na Święta Bożego Narodzenia sypnie nam śniegiem? Bo co prawda śniegu nie za bardzo lubię, ale fajne jest takie prawdziwie białe Boże Narodzenie, ma ten niezaprzeczalny swój urok.
A to tak już przecież niedługo……
Póki co, życzę wszelakiej pomyślności na poniedziałek i na cały tydzień, niech też przeminą w miłej atmosferze oczekiwania.