
Wczoraj Polska podzieliła się na dwa obozy, jeden ludzi, którzy mają serce, a drudzy, którzy tego serca nie potrafią w sobie wzbudzić., czyli ludzi bez serca.Ta pierwsza, jakże przy mojej wielkiej radości przyszła wczoraj do Jurka Owsiaka, by z nim zagrać pieśń miłości dla małych, chorych, potrzebujących pomocy dzieci i już wczoraj w późnych godzinach nocnych pobiła rekord w dotychczasowych takich zbiórkach, zbierając ponad 115 milionów złotych. Wyobrażacie sobie jaka to suma, ile dobra dla tych biednych dzieciaczków będzie można kupić???? A na pewno nie jest to ostateczna suma, bo wciąż jeszcze na konto wpływają nowe pieniądze, wciąż jeszcze trwają aukcje z przeznaczeniem na WOŚP.<br>Muszę tu koniecznie zaznaczyć, że wielką radością przywitałam gest kilku księży, którzy zebrane ofiary na tacę w całości przekazały do puszek Orkiestry - to jest prawdziwie katolicki gest, niestety nie wszystkich było na taki stać, byli księża, którzy głosili wczoraj złe słowo, złą i kłamliwą nowinę, jakoby Owsiak popierał aborcję i eutanazję, co jest oczywiście wielkim kłamliwym oszczerstwem, aż dziw, że ksiądz, jakby nie było przedstawiciel Boga może w tak obrzydliwy sposób zadawać prawdzie kłamstwo. Oczywiście spora część osób biorących udział w takiej mszy św po prostu po tych słowach kościół opuściła - nie godzi się Bożemu Słudze takie postępowanie, to nie jest zgodne z Bożymi przykazaniami.<br>Nie oglądałam oczywiście ani Wiadomości, ani wcześniej Teleekspresu, chciałam zachować spokój i dobre wyobrażenie o Polakach, którzy naprawdę w większości stanęli wczoraj na wysokości zadania i tak licznie wzięli udział w tym radosnym święcie, mimo przeszkód stawianych im przez niby katolicką prawicę - powiedzcie mi, co to ma wspólnego z wiarą? Chyba z wiarą w diabła i w mamonę.<br>Diabeł bał się święconej wody, prawica bała się małych czerwonych serduszek, dlatego tak skrzętnie je d=zdejmowali ze swoich ubrań, gdy po wizycie w normalnych mediach występowali w szczujni TVP - WSTYD, ŻENADA!!!!!! Mam dzisiaj kłopot z moim blogiem, dzisiaj trzy razy musiałam go przepisywać, więc tylko jeszcze napiszę, że Polskę objął jakiś nowy niż, przynoszący chłód i deszcz. Ale bądźmy dobrej myśli, bo nowy tydzień przed dami, oby był pomyślny, czego Wam życzę