a po wtorku……

No dobrze, znów zaczynam być monotematyczna, lecz trudno mi się dziwić, że tak o tej środzie myślę.
I to dosyć intensywnie myślę, skoro już przed 6 rano spać nie mogłam.
Wiem, wiem Uleczku, że dla Ciebie też środa jest ważnym dniem i na pewno o różyczce dla Ciebie jutro nie zapomnę.
Już w nocy dzisiaj mi się ten brodzik śnił i kąpiel w nim, jednak wbrew temu co radziła mi wczoraj Bożenka, w pojedynkę kąpać się jest lepiej.
Zresztą nie ten pesel już, dziwne gimnastyki mnie nie interesują, Nauczyłam się też już samotności i całkiem mi z nią jest dobrze, nie potrzebuję żadnych zmian, ani chwilowych, ani stałych.
Dzisiaj ma być piękny, słoneczny dzień Z tym, że wyszłam na taras, a tu wiatr zimny, głowę chce urwać, wiec szybciutko do pokoju się cofnęłam.
Kawa wypita nie na tarasie, a w ciepłym salonie też wspaniale smakuje.
Nauczyłam się u Magdy pić kawę z ekspresu, jednak o wiele lepiej mi smakuje, niż ta rozpuszczalna, nawet tak wspaniała jak Nest Cafe Gold, którą dotąd bardzo lubiłam. I co jest ciekawe, jedna filiżanka kawy ekspresowej całkowicie dziennie mi wystarczy. Nauczyłam się obsługiwać ekspres, może to nie aż taka wielka sztuka, ale trzeba po kolei wszystkie czynności wykonywać, teraz już wiem jak i…….może i dobrze, że się nauczyłam, bo Magda obiecała mi na moje 70 te urodziny taki ekspres do kawy sprawić.
Nareszcie będzie się można u mnie napić porządnej kawusi. Ale tak na wszelki wypadek tę rozpuszczalną Nest Cafe Gold oczywiście też będę miała w zapasie.
Jedyny szkopuł jest w tym, że przyzwyczaiłam się do sporego kubka kawy, ten z ekspresu jest mniejszy, ale jednak ta kawa jest bardziej intensywna,.
Zresztą wszędzie podają kawkę w małej ładnej filiżance, a nie jakiś erzac kawy w kubku, albo co gorsze w szklance, jak drzewiej wypadło podawać.
Czasy się zmieniły , sposób podawania i picia kawy też się zmienił, wszak sami chcieliśmy światowych standardów 🙂
To życzę wesołego i słonecznego wtorku i czekajcie na dalsze moje relacje, bo będzie się znowu działo!!!

Dodaj komentarz