Uleczko dla Ciebie

No i nareszcie przyszła ta wypatrywana, upragniona przeze mnie środa
No i sprawa oczywista, że clou tego dnia jest Uleczka i róże dla Niej, nie może być inaczej, bo wtedy środa straciłaby swój urok, swoje znaczenie.
A ponieważ wstał pogodny dzionek, więc bardzo serdeczne pozdrowienia do Poznania posyłam, buziaczki też, no może i trochę słonecznych promyków…….
Uleczku, to już czwarta środa w tym roku 2020, ale tyle jeszcze ich do końca roku pozostało, postaram się żadnej środy nie przegapić 🙂
Zresztą styczeń już pomału mija, idzie luty, trzeba będzie chyba podkuć buty, bo wczorajszy dzień był bardo zimny, mimo, że śniegu wcale nie było, ale za to był wręcz lodowaty i przejmujący wiatr, no, ale przecież zima wciąż trwa.
Ale nie będę ukrywała, że moje myśli w inną stronę są dzisiaj skierowane.
Mam nadzieję, że nic się nie zmieniło i jednak pan Wojtek po mnie dzisiaj przyjedzie.
Byłabym bardo zawiedziona, gdyby było inaczej, ale mówi się wtedy trudno, jeszcze trochę Madzia i Jej Rodzinka będą musiały w takim przypadku ze mną się pomęczyć. Ale 17 dni ze mną jakoś wytrzymali, więc….
No nie, muszę powiedzieć, że bardzo jestem Magdzie wdzięczna, że zaproponowała mi takie wyjście, bym podczas remontu u nich zamieszkała.
Oszczędziło mi to wiele kłopotów, które musiałabym przechodzić w remontowanym mieszkaniu: kurz, pył, huk no i niemożność korzystania z łazienki. Zdaję sobie sprawę, że moja obecność tutaj była nieco kłopotów dla domowników, każdy lubi być swobodny w swoim domu, a nawet najbardziej kochany gość po dłuższym czasie staje się kłopotliwy.
Dlatego doceniam gościnę w Ich domu i każdemu domownikowi serdecznie dziękuję.
Było miło, ale nareszcie i dla Nich i dla mnie się skończyło, chyba skończyło.
Za oknem trochę słonka, spory zimny wiatr – wszak mamy wciąż styczeń.
A ja czekam na wieczór i na powrót do domku.
Wiadomość z ostatniej chwili: niestety, dzisiaj nie pojadę na Szymanowskiego, z powodu pewnych perturbacji remontowych muszę przełożyć wyjazd na sobotę, mam nadzieję, że t o ostateczny termin?
Jednak moje przeczucie zadziałało….wiedziałam, że środa nie zadziała.
Mówi się trudno i…kąpie się nadal w Madzinym brodziku
Ale nie popadam w żadne żale i pretensje świat idzie naprzód i ja wraz z nim.
Grunt, że zapowiada się naprawdę ładna środa, wszystkiego dobrego na cały dzień Wszystkim życzę