trzeba marzyć, trzeba śnić
rozwijać życia trzeba nić
bo marzenie, to pragnienie,
naszego życia ocieplenie.
Więc marz i w śnie i na jawie
spoglądaj na życie ciekawie
i uwierz że jutrzejszy dzień
odsunie Twe rozterki w cień
E.W.23.01.2020
Tak, ja też marzyłam, już widziałam się we wczorajszej innej rzeczywistości w moim mieszkanku, jeden telefon od pana Wojtka wszystko zmienił, no może nie do końca zmienił, ale sprolongował mój powrót do domu do…..
Nie, nie będę podawała następnego terminu, bo znów coś zapeszę?
Cierpliwość jest pozytywną cechą, zresztą miałam takie przeczucie, że ta środa „nie wypali” – niestety z takim przeczuciem wczoraj rano się obudziłam i chociaż chciałam zaklinać na siłę to moje radosne wydarzenie, niestety ono się nie spełniło.
A ktoś mi kiedyś powiedział, że jestem czarownicą, że znam przyszłość.
To prawda,wiele się takich moich przeczuć spełniło, więc dodam tu jeszcze jedno, które wiem na pewno, nie wiem skąd wiem, ale jestem o tym święcie przekonana, że koniec rządów dobrej zmiany już jest bliski.
To jeszcze kwestia kilku tygodni, miesięcy, może roku, ale wtedy, gdy ktoś zaglądnie na mój blog pisany w dniu 23.01.2020 przekona się, że miałam rację.
Bo to, co się ostatnio w polskiej polityce dzieje, nikomu rozsądnie myślącemu człowiekowi nie mieści się po prostu w głowie.
Z jednej strony nad wyraz arogancki rząd, któremu nawet nie zależy jakichkolwiek pozorów utrzymywać, który świadomie idzie na zwarcie z Unią, który uwaąa siebie za najmądrzejszych polityków, co w sumie w coraz szybszym tempie doprowadza Polskę na krawędź niebezpieczeństwa, a z drugiej strony, przyznajmy się szczerze, mamy do czynienia z niezbyt zdecydowaną i niezbyt udolną opozycją, która może chce nawet doprowadzić do zmian, ale niestety opozycja więcej gada niż robi i nie przynosi to żadnych rezultatów.
A co mogłaby opozycja zmieniać: przede wszystkim uświadamiać Polaków, do czego obecna polityka nasz kraj doprowadza, pokazywać wszystkie oszustwa „dobrej zmiany”, spróbować zjednoczyć Polaków i namówić do wspólnej walki z tymi, którzy Polskę niszczą, przecież tych ludzi przeciwnych obecnej władzy jest w Polsce więcej.
Nikt tego za nas nie zrobi, Unia nie do końca może ingerować w niektóre poczynania rządu, ale przynajmniej pokazuje nam, gdzie błądzimy i w jaki sposób z tego politycznego impasu możemy wyjść.
To my musimy się zintegrować i skutecznie przeprowadzić Polskę znów na drogę demokracji. Nie będzie to wcale łatwe zadanie, ale skoro kiedyś udało nam się zwalczyć komunizm, który też wydawał się nie do pokonania, dlaczego nie moglibyśmy dać sobie rady z Kaczyzmem, bo tak niestety trzeba nazwać ten wrogi Polsce polityczny gniot, który już zresztą pomalutku traci siłę, jaką jeszcze niedawno posiadał.
Oni teraz działają na zasadzie wściekłego psa, który atakuje, warczy i szczerzy kły, które są co raz bardziej tępe, o czym świadczą ostatnie wystąpienia ich prominentów, przeprowadzających coraz bardziej niezgodnie z prawem i na siłę nowe ustawy, a przede wszystkim denerwuje ich buta, pewność siebie i pycha, chociażby we wczorajszej Komisji dotyczącej odrzucenia ustawy kagańcowej (dzisiaj Pis i jego poplecznicy odrzucą senackie veto w tej sprawie), czy ostatnie wystąpienia wrzeszczącego Dudy, który na pewno tę ustawę podpisze.
A u nas w Modlnicy – zima na całego, na ścieżkach i drogach, trawnikach, a do pracy daleko i………ślisko. Tyle, tylko że właśnie słonko wyszło, będie dobrze !
Ale mogłaby ta zima iść sobie już precz!!!!!!
Ja marzę, znów marzę, już o wiośnie
Czyli cały mój dzisiejszy wpis to jedno wielkie marzenie, a może nie jedno???
Miłego czwartku