
Za oknem mróz, choć słonko świeci.
Dzisiaj nasze małopolskie dzieci rozpoczynają ferie.
Niech im się dobrze dzieje.
Ale mamy prawnicze zawirowania w Polsce.
Okazuje się, że Sąd Najwyższy,według pisowskich funkcjonariuszy nie ma prawa do ferowania wyroków, od tego jest pan minister Ziobro i funkcjonariuszka TK, naczelna kucharka Jarusia pani Przyłębska.
To oni powołali Neo KRS, złożony z pisowskich, spolegliwych Jarusiowi sędziów, to oni powołali haniebnym tworem pod tytułem Izba Dyscyplinarna, który może przeciwników władzy po prostu wyrzucać z pracy, mimo, że mają pełne sędziowskie uprawnieni, tylko nie zgadzają się z jawnym łamaniem Konstytucji.
Świat się kończy, zaczynamy mieć w Polsce pełny autorytaryzm, w którym wszyscy mają cicho siedzieć i potulnie wykonywać rozkazy Najwyższego, jakie by te rozkazy nie były durne a przede wszystkim dla Polski i Polaków krzywdzące.
I co najważniejsze, że takie byle jakie pisowskie ministry śmią jawnie powiedzieć, że w nosie mają wszystkie prawnicze prawdziwe autorytety prawnicze, zarówno te w Polsce, jak i w Europie i w świecie, bo oni wiedzą
n a j l e p i e j co jest dla Polski słuszne, a słuszne jest tylko to, co sobie w chorej głowie pan Kaczyński uroi, a także to, co uroją sobie jego lizusowscy poddani mu funkcjonariusze.
Inna sprawa, że chyba cała sprawa opiera się teraz o wewnętrzną walkę w obozie Pisu, bo już rozgorzała walka o miejsce po Jarusiu, który najpewniej w niedługim czasie będzie zmuszony z powodu choroby, czy innych powodów odejść w niebyt. Co najwyżej, jeżeli przeżyje swoją podobno bardzo groźną chorobę, będzie mógł z fotela kierować swoją partią, tylko nie wiadomo, czy jego następca, który już osiądzie na „tronie” będzie go chciał słuchać, a take jak długo na tym tronie się utrzyma, bo to jednak nie będzie już to samo.
To wszystko wróży szybki rozpad Pisu, ale póki co, będziemy musieli jeszcze przejść przez piekło histerycznych wybuchów prawicy i przez wiele prawnych zawirowań – można tylko teraz współczuć tym wszystkim, którzy jakąkolwiek sprawę sądową mają założoną.
Nie dajmy się zwariować, niedługo wiosna już nadejdzie, mam nadzieję, że nie tylko ta kalendarzowa, ale również i w polityce, bo ile można z ludzi wariatów robić???
Wczoraj w komentarzu Ewa napisała mi, że podoba się Jej, że jestem optymistką. Tak jest i tym optymizmem chcę dzisiaj i Was zarazić.
Jeszcze będzie dobrze i to całkiem niedługo, czuję to „w kościach”
Póki co cieszmy się pięknym, acz chłodnym piątkiem i radosnym weekendem, a tym wyjeżdżającym na ferie zimowe sporo dobrego śniegu pod deskami, uśmiechów, radości i po odpoczynku miłego powrotu do domu.