
Cała polske sparalizowały obfite śiegi.
Tak samo jest dzisiaj i w Krakowie,
Tramwaje stoją w związku z awariami zwrotnic, autobusy jeżdżą pomalutku i poza czasowo, ludzie na przystankach stoją, marzną i…psioczą.
Jak to dobrze, że dzisiaj nie musiałam z domu wychodzić, bo w dodatku okropnego kręciołka w głowie podłapałam, nie wiem, ciśnienie spadło w dół, czy co?
Nawet druga kawa niewiele mi pomogła, chyba znów się położę, ale najpierw musiałam chociaż klika słów w blogu zamieścić. ot takie mam poczucie powinności wobec moich Kochanych Czytelników, nawet gdy czuję się do niczego, jakiś obrazek zamieszczę, czy coś miłego napiszę…….. nawet gdyby już na zegarze było popołudnie!
A z tą moją kręciołką w głowie, to heca, nawet do Solca, do Malinowego Raju pojechać na kuracje nie mogę, bo…… ten się spalił, chyba ze wstydu, że gdy podczas ogłoszonych obostrzeniach dotyczących pobytów podczas epidemii w ośrodkach wypoczynkowych, nasza Kryśka jak gdyby nigdy nic mogła się tam „leczyć”
Podobno jej było wolno, bo ona tam nie przebywała, ona tam tylko się leczyła!!!!!!!
A teraz znów rząd się głupio tłumaczy i następną ciemnotę nam do głowy wsadza, zamiast po prostu napisać wprost:
WSZYSTKIE OBOSTRZENIA I WSZYSTKIE ZAKAZY NIE DOTYCZĄ NIKOGO, KTO Z PRAWICĄ JEST ZWIĄZANY!!!!
ONI POZOSTAJĄ PRZECIE Z POZA PROTOKOŁEM!!!!
Czy jest cos w tym niezrozumiałego????
No to idę dalej się kurować, zanim z fotela przez tę kręciołka w głowie spadnę, bo jakoś ona mi się wciąż nasila
Pozycja horyzontalna jest zdecydowanie o wiele bezpieczniejsza!!!!