
….jesień to, czy zima, kto to wie.
Zresztą Polska pogodowo też jest podzielona, w niektórych rejonach mamy prawdziwą mroźną zimę, a w niektórych (w tym w Małopolsce) łzawe i bardzo ponure dni z dodatnią temperaturą, ale niestety z deszczem.
Każdy dzień jakieś zmiany przynosi, ale tylko w pogodzie, bo w polityce jest niezmiennie.
Dalej kto, kogo i jak mocno w łeb uderzy.
Dzieli się nam ta Zjednoczona ( jednak niezjednoczona) Prawica, najpierw zamąciło się w Porozumieniu Gowina, który nie wiadomo już do końca czy Gowina, czy Bielana jest ci on, teraz znów w zaczyna się cos kręcić w Solidarnej Polsce……..
Nie ma co się tą polityką przejmować, bo (na szczęście) obecny rząd wyraźnie dogorywa i jeszcze kilka dreszczy co prawda przeżyje, ale potem będzie już krucho i przewiduję, że jednak drugiej kadencji obecny rząd nie przeżyje, tym bardziej, że Jarosław Gowin zaczyna co raz bardziej poważnie traktować ewentualne porozumienie z PSL-em, co obu stronnictwom wyszło by na dobre, jako że samo PSL też nie wiele zdziała, a losy Gowina w obecnym rządzie są już przekreślone, wyrok został wydany.
Mam nieco ambiwalentny stosunek do Gowina, może nie tylko dlatego że „zdradził” Tuska, ale tym, że swoimi niezrównoważonymi decyzjami postąpił jak ten szczur, który z tonącego okrętu uciekł prosto w ramiona autorytarnego satrapy, zapewne zdając sobie sprawę z tego kim jest Kaczyński, by zapewnić sonie następny etap politycznej kariery, ale również trzeba Gowinowi przyznać, że stworzył w miarę silną koło siebie partię (jeżeli można w ogóle tu o jakiejkolwiek sile mówić), która potrafiła w kilku sprawach ostro zareagować na niektóre złe rozwiązania.
Pewnie, że w dużej mierze zadziałały tu względy arytmetyczne, bo bez poparcia tej partii nie przeszło by wiele innych ustaw, na których Kaczyńskiemu zależało, niestety równie wiele z nich dla Polski nie było korzystne,ba, nawet niezgodne z Konstytucją, jak chociażby powołanie nowego KRS czy nowego Trybunału Konstytucyjnego, ale jednak nie do końca Kaczyński mógł być pewny pełnego służalstwa, co przełożyło się na kilku ważnych sprzeciwach Porozumienia i co spowodowało zamęt w Zjednoczonej niby Prawicy, która jednak nie do końca jest taka silna, jakby sobie tego Kaczyński życzył.
A ponieważ wyrok na partię Porozumienie Centrum Jarosława Gowina został już wydany ten teraz musi znaleźć swoje inne miejsce w polityce, albo….całkowicie się z polityki wycofać, na co najwyraźniej nie ma wcale ochoty.
A co to oznacza dla nas wszystkich?
Wyraźny brak tej będącej jeszcze do niedawna przewagi rządzących w Sejmie, co może doprowadzić. (ale nie musi) do stworzenia rządu mniejszościowego, praktycznie więc nie mogącego przeprowadzać żadnych poważnych reform, które są w obecnej chwili konieczne, by Polska całkowicie już nam się nie rozlazła.
Najsensowniejszym krokiem w takiej sytuacji byłaby dymisja obecnego rządu i stworzenie tymczasowego rządu złożonego ze specjalistów mogących opanować ten chaos, który w Polsce zapanował i po pewnym już czasie wyprowadzenia Polski na nowe tory mogących przygotować do ewentualnie nowych już wyborów.
Niestety na dobrowolną dymisję tego rządu nie ma co liczyć, bo wyznają oni zasadę: raz zdobytą władzę łatwo nie oddamy, poza tym mają oni świadomość karnej odpowiedzialności za świadome łamanie Konstytucji,, której zostaną poddani, już o względach materialnych nie wspominając.
Trudno więc w tej chwili przewidzieć dalsze polityczne losy Polski, bo wszystko to zależy tylko i wyłącznie od zjednoczenia całej opozycji. Co prawda jest malutka nadzieja, bowiem w sprawie Mediów cała opozycja jednym wspólnym głosem swój akt sprzeciw wyraziła, czyli w ważnych sprawach potrafią oni się zjednoczyć.
Ale może gdy wszystkie ważniejsze i liczące się partie zrozumiały, że takie porozumienie utworzyłyby nowy tylko przejściowy rząd, który nie poprzekreśla żadnych szans w przyszłości w starciu o nowe władze, że najważniejszą sprawa jest teraz odsunięcie szkodników Polski od władzy, sprawa wydawałaby się lżejsza do przeprowadzenia?
Bo w sumie co powinno się liczyć, czy własne polityczne ambicje jakiejś tam partii, czy dobra wspólna współpraca ???
Przecież zawsze powstanie jakaś opozycja, której celem powinno być nie dzikie zwalczanie rządzących, ale pilnowanie, by wszystko było przeprowadzane zgodnie z dobrem Polski i Polaków i ewentualnie pomocne ale merytoryczne rady, w jaki sposób niektóre ustawy trzeba zmieniać.
Oj, coś. mi się wydaje, że takie polityczne operacje chwilowo nie są łatwe do przeprowadzenia, musiałaby się zmienić mentalność polityków, co jest mniej prawdopodobne niż to, że dzisiaj na Marsie bezpiecznie wyląduje łazik badający tę planetę.
Może i kosmiczne porównanie, ale……
Zatem wszyscy dzisiaj wieczorem zasiadamy przed telewizorami, by śledzić tę historyczną chwilę, bo może kiedyś doczekamy się chwili, że ta nasza planeta Ziemia będzie zbyt mała, by zapewnić dobre warunki życia dla człowieka i będziemy szukać innego, dogodnego dla nas miejsca na dalsze nasze bytowanie.
Fajnego i interesującego czwartku