a za oknem deszcz bębni o parapety…..

….jesień to, czy zima, kto to wie.
Zresztą Polska pogodowo też jest podzielona, w niektórych rejonach mamy prawdziwą mroźną zimę, a w niektórych (w tym w Małopolsce) łzawe i bardzo ponure dni z dodatnią temperaturą, ale niestety z deszczem.
Każdy dzień jakieś zmiany przynosi, ale tylko w pogodzie, bo w polityce jest niezmiennie.
Dalej kto, kogo i jak mocno w łeb uderzy.
Dzieli się nam ta Zjednoczona ( jednak niezjednoczona) Prawica, najpierw zamąciło się w Porozumieniu Gowina, który nie wiadomo już do końca czy Gowina, czy Bielana jest ci on, teraz znów w zaczyna się cos kręcić w Solidarnej Polsce……..
Nie ma co się tą polityką przejmować, bo (na szczęście) obecny rząd wyraźnie dogorywa i jeszcze kilka dreszczy co prawda przeżyje, ale potem będzie już krucho i przewiduję, że jednak drugiej kadencji obecny rząd nie przeżyje, tym bardziej, że Jarosław Gowin zaczyna co raz bardziej poważnie traktować ewentualne porozumienie z PSL-em, co obu stronnictwom wyszło by na dobre, jako że samo PSL też nie wiele zdziała, a losy Gowina w obecnym rządzie są już przekreślone, wyrok został wydany.
Mam nieco ambiwalentny stosunek do Gowina, może nie tylko dlatego że „zdradził” Tuska, ale tym, że swoimi niezrównoważonymi decyzjami postąpił jak ten szczur, który z tonącego okrętu uciekł prosto w ramiona autorytarnego satrapy, zapewne zdając sobie sprawę z tego kim jest Kaczyński, by zapewnić sonie następny etap politycznej kariery, ale również trzeba Gowinowi przyznać, że stworzył w miarę silną koło siebie partię (jeżeli można w ogóle tu o jakiejkolwiek sile mówić), która potrafiła w kilku sprawach ostro zareagować na niektóre złe rozwiązania.
Pewnie, że w dużej mierze zadziałały tu względy arytmetyczne, bo bez poparcia tej partii nie przeszło by wiele innych ustaw, na których Kaczyńskiemu zależało, niestety równie wiele z nich dla Polski nie było korzystne,ba, nawet niezgodne z Konstytucją, jak chociażby powołanie nowego KRS czy nowego Trybunału Konstytucyjnego, ale jednak nie do końca Kaczyński mógł być pewny pełnego służalstwa, co przełożyło się na kilku ważnych sprzeciwach Porozumienia i co spowodowało zamęt w Zjednoczonej niby Prawicy, która jednak nie do końca jest taka silna, jakby sobie tego Kaczyński życzył.
A ponieważ wyrok na partię Porozumienie Centrum Jarosława Gowina został już wydany ten teraz musi znaleźć swoje inne miejsce w polityce, albo….całkowicie się z polityki wycofać, na co najwyraźniej nie ma wcale ochoty.
A co to oznacza dla nas wszystkich?
Wyraźny brak tej będącej jeszcze do niedawna przewagi rządzących w Sejmie, co może doprowadzić. (ale nie musi) do stworzenia rządu mniejszościowego, praktycznie więc nie mogącego przeprowadzać żadnych poważnych reform, które są w obecnej chwili konieczne, by Polska całkowicie już nam się nie rozlazła.
Najsensowniejszym krokiem w takiej sytuacji byłaby dymisja obecnego rządu i stworzenie tymczasowego rządu złożonego ze specjalistów mogących opanować ten chaos, który w Polsce zapanował i po pewnym już czasie wyprowadzenia Polski na nowe tory mogących przygotować do ewentualnie nowych już wyborów.
Niestety na dobrowolną dymisję tego rządu nie ma co liczyć, bo wyznają oni zasadę: raz zdobytą władzę łatwo nie oddamy, poza tym mają oni świadomość karnej odpowiedzialności za świadome łamanie Konstytucji,, której zostaną poddani, już o względach materialnych nie wspominając.
Trudno więc w tej chwili przewidzieć dalsze polityczne losy Polski, bo wszystko to zależy tylko i wyłącznie od zjednoczenia całej opozycji. Co prawda jest malutka nadzieja, bowiem w sprawie Mediów cała opozycja jednym wspólnym głosem swój akt sprzeciw wyraziła, czyli w ważnych sprawach potrafią oni się zjednoczyć.
Ale może gdy wszystkie ważniejsze i liczące się partie zrozumiały, że takie porozumienie utworzyłyby nowy tylko przejściowy rząd, który nie poprzekreśla żadnych szans w przyszłości w starciu o nowe władze, że najważniejszą sprawa jest teraz odsunięcie szkodników Polski od władzy, sprawa wydawałaby się lżejsza do przeprowadzenia?
Bo w sumie co powinno się liczyć, czy własne polityczne ambicje jakiejś tam partii, czy dobra wspólna współpraca ???
Przecież zawsze powstanie jakaś opozycja, której celem powinno być nie dzikie zwalczanie rządzących, ale pilnowanie, by wszystko było przeprowadzane zgodnie z dobrem Polski i Polaków i ewentualnie pomocne ale merytoryczne rady, w jaki sposób niektóre ustawy trzeba zmieniać.
Oj, coś. mi się wydaje, że takie polityczne operacje chwilowo nie są łatwe do przeprowadzenia, musiałaby się zmienić mentalność polityków, co jest mniej prawdopodobne niż to, że dzisiaj na Marsie bezpiecznie wyląduje łazik badający tę planetę.
Może i kosmiczne porównanie, ale……
Zatem wszyscy dzisiaj wieczorem zasiadamy przed telewizorami, by śledzić tę historyczną chwilę, bo może kiedyś doczekamy się chwili, że ta nasza planeta Ziemia będzie zbyt mała, by zapewnić dobre warunki życia dla człowieka i będziemy szukać innego, dogodnego dla nas miejsca na dalsze nasze bytowanie.

Fajnego i interesującego czwartku

i ciągle ta zimowa róża ………

Popatrz Uleczko, dzisiaj ptaszek przyleciał podziwiać Twoją środową różę 🙂
Tak niby niepozornie gdzieś z boku okna stoi, ale jednak i ją ptaszek dostrzegł i teraz podziwia.
A może on bardziej chętny jest na te mandarynki, które dla Ciebie dzisiaj przygotowałam????
Życzę Ci Uleczku przyjemnej Środy, bo taka nieco cieplejsza niż poprzednie dni dzisiaj nam się zapowiada.
Mimo, że w swoim wyrazie jest może nieco smutna,bo dzisiaj Popielec mamy, trzeba głowę popiołem posypać i powtarzać sobie MEMENTO MORI !!!!!!
Może właśnie dlatego tego dnia nie lubię? bo im więcej mi latek przybywa, to i myśli bardziej czarne się w tę Środę Popielcową mi nasuwają……….
No, ale jednak niektórzy tak tego dnia na pełnię rozmyśleń o wieczności całkiem serio nie traktują.
A najbardziej tragiczne w tym jest to, że ci, którzy przewodnikami naszych dusz być powinni, dają wręcz przeciwne wierze świadectwo.
Pycha, rozwiązłość, kłamstwo – to niestety jest domeną tych, którzy na Boga się chętnie powołują, a ich życie o całkiem innych, całkiem przyziemnych przywarach świadczą i najgorsze w tym jest to, że robią to z pełną świadomością i z wielką perfidią
MEMENTO MORI KAPŁANIE!!! Ta przestroga i ciebie dotyczy, tym bardziej, że to ty sam podjąłeś kiedyś decyzję o wstąpienie na drogę Boga, wiedząc, że Jego ścieżki są bardzo wyboiste, wielu wyrzeczeń wymagających i nie ma teraz z tej ścieżki odwrotu, bo cokolwiek złego czynisz, występujesz przeciwko Temu, kogo sam kiedyś wybrałeś.
Nikt ci nie kazał iść do zakonu, mogłeś prowadzić normalne życie takie, jakie prowadzi każdy z nas, co wcale nie oznacza, że daje ci to prawo do marnotrawienia swojego życia na zbytkach, rozpuście i co gorsze świadomie źle wybranych, krzywdzących innych decyzjach.
Przy narodzinach każdy z nas dostaje swój krzyż, który musi całe życie dźwigać i nie można go ot tak wyrzucić gdzieś w krzaki, trzeba umieć godnie nieść go codziennie, obojętnie na jakie przeszkody po drodze napotykamy.
Rozumiem, księża też są ludźmi tak jak my i pewnym słabościom ulegać mogą, ale nie oznacza to wcale, że z racji swojej posługi dostają jakiś wyjątkowy bonus na życie niezgodne z przykazaniami i po prostu z ludzką powinnością wobec bliźnich.
Jakże często niestety kapłani o tym zapominają, a im bardziej wyżej w hierarchii Kościoła stoją, tym bardziej czują się bezkarni.
Zresztą zastanówmy się nad tym , co oznacza słowo WIARA????
Czy publiczne, na pokaz bicie się w piersi jest dowodem na naszą wiarę, czy odprawianie Mszy świętej, karmienie się Hostią, będąca symbolem Boga jest wystarczającym dowodem na ich wiarę?
Przecież często księża po tę Świętą Hostię chwytają brudnymi rękami, którymi jeszcze niedawno grzeszyli, sięgając nimi tam, gdzie nie wolno im było tego czynić, nie patrząc na to, że ten gest przynosi drugiej osobie wielką krzywdę
Ich serca nie są przepełnione miłością bliźniego, do której się zobowiązywali, są pełne zwykłej chorej żądzy, niezaspokojonej chuci , nasycone przebiegłym egoizmem, wypełnione słowem JA!!!!!
Można nie byc wcale człowiekiem wierzącym by być dobrym człowiekiem, niestety wielu kapłanów raczy o tym zapominać, tak jakby nie wierzyli, że to nasze doczesne życie przecież kiedyś się kończy, a potem nastąpi już tylko jego rozliczenie.
Oni mają poczucie bycia TU I TERAZ , czyli są w jasnej sprzeczności z tym, co sami z ambon kościoła głoszą.
Kościół w obecnej formie nie jest już tym samym Kościołem, który św Piotr na Skale zbudował.
Właśnie, zbudowany na skale, jakże był kruchy i na niepewnym terenie stojący, ale się obronił przed wszystkimi przeciwnościami, które nimi miotały, bo wzmocniony był prawdziwą wiarą, dzisiaj mamy wybudowane Świątynie pełne złota i przepychu, a w nim królują słabi, chciwi ludzie, którzy siebie ponad wszystko wywyższają, pomiatając tymi, którym mają służyć.
Są oni tak zagłębieni w tej swojej pysze, że z dzikością bronią swoich przywilejów, które sami sobie nie wiadomo czemu nadali.
Dzisiejszy Kościół to jeden wielki biznes, z wiarą nic wspólnego nie mający, a ci nieliczni kapłani, którzy stawiają opór w takim traktowaniu Kościoła, są po prostu odsuwani, niszczeni,pozbawieni prawa głosu.
Smutne jest to, że właśnie w takim dniu jak dzisiaj muszę tyle zła panującego w Kościele wytknąć ale ostatnie wydarzenia, które wyszły na światło dzienne, nie pozwalają mi milczeć, bo tym samym dawałabym świadectwo mojej zgody na wszechobecne zło i na to, że nie oczekuję lepszego życia w przyszłym świecie, a to by stało w sprzeczności z tym, w co jednak wierzę.
Nie wiem. czy jest dobry sposób na rozwiązanie tych wszystkich problemów, bo niestety Kościelna Klika trzyma się bardzo mocno, ale nasz głos niezgody na to zło, które się dzieje może powinno trochę ostudzić rozpalone do czerwoności biskupie umysły i powinny przywołać im poczucie chociażby zwyczajnej ludzkiej przyzwoitości o powołaniu, którego kiedyś się podjęli nie wspomnę.
Ot to są takie moje dzisiejsze Popielcowe rozważania, chociaż i ja sama powinnam mocno dzisiaj w piersi się uderzyć i swoje przewinienia wspomniawszy, głośno rzec MEA CULPA !!!

A za oknem właśnie sobie śnieg prószy……….

bardzo ciekawa debata medialna

Abstrahując od powyższego, niezbyt poważnego zdjęcia,(ale na uśmiech też trzeba sobie zasłużyć), dzisiaj odbyła się bardzo merytoryczna debata w sprawie zamachu na nasze media, oczywiście transmitowana przez normalne Media czyli TVN -24
W konferencji tej prócz znanych polityków, wywodzących się oczywiście z opozycji, brali tez udział przedstawiciele bardzo kompetentnych osób związanych z tą naszą rzeczywistością, która odstaje od pisowskiej propagandzie i która potrafi odróżniać to co jest prawdą, a co nachalnym kłamstwem.
Bardzo cieszy mnie to, że własnie prócz polityków w debacie brali udział również i wybitni profesorowe oraz osoby powiązane z różnymi społecznymi instytucjami, a konkluzja tej debaty jest jedna: zdecydowany sprzeciw na bezczelne zawłaszczanie mediów poprzez nakładanie na nich absurdalnych dodatkowych haraczy, co w sumie doprowadzać miało do zamknięcia ust dziennikarzom i zakaz rozprzestrzenia prawdziwych, acz niewygodnych obecnemu rządowi faktów.
Niestety udało się to Orbanowi, dlatego wolne media na Węgrzech nie istnieją,tam nie potrafili skutecznie przeciwstawić się zawłaszczaniu prawdy i przerabiania jej na tę jedną słuszną, a ostatnio własnie na Węgrzech zostały pokonane ostatnie wolne media przez odebrana koncesji ostatniemu działającemu Wolnemu Radiu.
Kaczyński bardzo chętnie bierze przykład z autorytarnych zapędów Obrana, z tym, że napotkał na olbrzymi opór i wszystko wskazuje na to, że przynajmniej chwilowo będzie musiał się z tego pomysłu wycofać, a potem….a potem to może już go nie będzie przy sterach rządowych……
Bo skoro opozycja zaczyna już w kilku sprawach mówić wspólny językiem, może to, oczywiście przy bardzo wielkiej sprawności w porozumieniu się między sobą, doprowadzić do wspólnego frontu stworzenia rządu tymczasowego, który skutecznie odsunie Kaczyńskiego od władzy, a który doprowadzi w stosunkowej przyszłości do stworzenia normalnego, już w pełni demokratycznego rządu.
Ciężki to będzie niestety bój o nową Polskę, ale jest spora szansa na razie na pierwszy krok, czyli zablokowanie tej ustawy, co dzięki arytmetyce sejmowej jest całkowicie możliwa do przeprowadzenia.
Oczywiście na pewno to Jarosław Gowin poniesie największe polityczne koszty tego medialnego zawirowania, ale skoro sam kiedyś całkowicie świadomie wstąpił na ścieżkę Kaczyńskiego, z nadzieją na zrobienie wielkiej politycznej kariery, teraz będzie musiał ponosić tego konsekwencje. Niestety swoimi kilkoma posunięciami bardzo naraził się Wodzowi, który znany jest ze swojej mściwości i z tego, że nie odpuszcza tym, którzy śmiali się mu sprzeciwić, co zresztą Gowin powinien wcześniej przewidzieć, chociażby na przykładzie Leppera, którego najpierw Kaczyński przygarnął do serca, a uczynił to tylko z własnej politycznej kalkulacji, a potem potraktował jako przystawkę do pożarcia. Niestety ludzie pokroju Kaczyńskiego się nie zmieniają, wręcz nawet powiedziałabym, że z wiekiem stają się jeszcze bardziej pazerni i niebezpieczni.
Dlatego gdy usłyszałam, jak Budka, Czarzasty, Kosiniak i też polityk związany z Hołownią mówią dzisiaj jednym głosem, nabrałam jakiejś cichej nadziei na poprawę polskiej sytuacji.
Jedna jaskółka ponoć wiosny nie czyni, ale zawsze ten pierwszy krok jest najważniejszy i oby zaowocował w następne, już całkowicie skuteczne, bo nadchodzi na to odpowiednia pora.
Kaczyński i spółka muszą odejść do Lamusa i nigdy już więcej nie będą mogli podnieść swoich brudnych rąk na bezprawne zawłaszczenie Polski.
A wolne media są niestety odpowiednim bardzo potrzebnym narzędziem do pozamiatania wszystkich brudów które ostatnio się w naszym kraju rozgościły i co gorsze, wciąż czuja się bezkarne. Są jak takie wielkie, ohydne potwory, które swoimi mackami oplatają wszystkich i wszystko dookoła. Rozpełzły się te maszkary niestety po całej Polsce i czują się bezkarne.
Trzeba zakazać z pełną bezczelną perfidia karmić biednych Polaków propagandowymi kłamstwami i trzeba pokazywać, jak bardzo wielkim szkodnikiem jest obecna władza, która pod fałszywym hasłem „DOBREJ ZMIANY” zawładnęła umysłami rodaków.
Z rodzimej historii znamy już takie przypadki kłamliwych szczekaczek, najpierw tych przeprowadzanych przez naszych wrogów, Hitlerowskich Niemców, potem przez komunistów, którzy działali pod protektoratem naszych wrogów ze wschodu, przykre, że teraz niestety mamy swoich własnych wrogów, którzy świadomie, już nie pod dyktandem innych, ale z własnej chciwości pogrążają nasz kraj, bazując na prymitywnych, acz bardzo chwytliwych hasłach.
Dlatego mamy prawo powiedzieć głośno ; STOP PISIEJ PROPAGANDZIE, PRECZ Z KACZYZMEM!!
I życzę Wam i sobie też, by to zdanie w jak najkrótszym czasie się spełniło.

A teraz coś z innej beczki.
Jeżeli jesteś mieszkańcem Krakowa, polecam stronę http://www.samsam.pl.
Jest to strona niewielkiego sklepiku internetowego, w którym można zrobić podstawowe zakupy, z dowozem do domu, co dla zwłaszcza starszych osób jest dość wygodną formą zakupów w dobie i epidemii i śliskich chodników.
Co prawda korzystałam Kilkukrotnie z pomocy Darki, ale ile można wykorzystywać Rodzinę?
Zwłaszcza, że przy zakupach ponad 50 zł dostawa jest darmowa.
No i skorzystałam z tego, że ostatnio wprost oszalałam przez….nie, nie przez te oczy zielone, ale przez jabłka, które uwielbiam jako pyszną przekąskę i przywieźli mi (między innymi) aż 5 kilogram moich ulubionych championów, muszę je tylko dobrze zabezpieczyć, by się nie zepsuły no i potem je sukcesywnie chrupać

To tyle na dzisiaj, bo znów się nam popołudnie jakoś szybko zrobiło, a tu blogu jak nie było, tak nie ma.
Oj, muszę się poprawić…….
Jutro już środa, więc najpewniej nowy wpis w blogu, oczywiście z różą i pozdrowieniami dla Ulki, będzie zamieszczony nieco wcześniej, ale kto wie……
Ale na razie wszystkiego dobrego na resztę wtorku !!!!!!

i co to się znowu stało?????

Nic się nie stało, po prostu zagapiłam się.
Pewnie dlatego, że dzisiaj z otwartymi ze zdziwienia ustami podziwiałam na zdjęciach nasz zamarznięty Bałtyk.
Piechotą można by dzisiaj do Szwecji się dostać, ale nie radzę, bo gdzieś tam w jego głębi pewnie są szczeliny w lodzie i można by było zaznać nieszczęśliwej kąpieli zimowej, czyli po prostu się utopić.
Ale sami musicie przyznać, że widok jest wspaniały, a te górki to są po prostu zamarznięte w biegu fale.
Dzisiaj sporo ludzi wybrało się na zimowy spacer nad morze, jakże dzisiaj jest inne, niż pamiętamy go sprzed kilku miesięcy, nie mniej bardzo urokliwie to wygląda.
Tylko bardzo na tych spacerach trzeba uważać, bo śnieg całkowicie zakrył granicę pomiędzy morzem, a plażą i spacerując możemy nie zauważyć, że już w środku morza jesteśmy.
Tak dokładnie zamarzniętego Bałtyku nie widziano od wielu, wielu lat.
A ja podziwiam go tylko na zdjęciach, bo po pierwsze tak jest bezpieczniej, a po drugie i tak od Bałtyku dzieli mnie około 600 – 700 km, a podróż w tej chwili jest raczej nie możliwa do zrealizowania.
No i co niby miałabym powiedzieć? Jadę nad morze poślizgać się trochę na jego tafli????? 🙂
Życzę zatem miłego popołudniowego oglądania cudu polskiej zimowej natury o do jutra.

Dzień Świętego Walentego

i mądra sentencja na ten dzień;

KOCHAĆ TRZEBA ZAWSZE, A NIE TYLKO RAZ DO ROKU!!


I chociaż to Święto przybyło do nas stosunkowo nie tak dawno, prosto z USA (zresztą mamy tendencję do przyswajana sobie zwyczajów, made in zagranica, a szczególnie made in USA) ), to jednak przyjęło się ono bardzo łatwo i dosyć radośnie jest obchodzone również i u nas w Polsce, zresztą ku uciesze nie tylko młodzieży, ale i osób w tak zwanym nieco zaawansowanym już wieku też, bo jest kolejna okazja do po świętowania sobie. To nic, że jutro ciemne chmur może znów nadejdą, dzisiaj świeci słonko, więc mamy FUN!!!
No tak, każdy ma swój dzień w roku, mają go i Kobiety i Matki, Ojcowie i Dziewczyny, nawet swój dzień obchodzą psy i koty, ale dzień czternastego lutego poświęcany jest AMOROWI, który odpowiedzialny jest za nasze miłosne uniesienia..

BO MIŁOŚĆ TO CYGAŃSKIE DZIECIĘ, ANI JEJ NIE UFAJ, ANI WIERZ
GDY GARDZISZ, KOCHAM CIĘ NAD ŻYCIE, ALE GDY POKOCHAM TO SIĘ STRZEŻ
!

Więc jak ongiś 8 MARCA panowie z kwiatkami biegali za kobietami z okazji Dnia Ich Święta (teraz staje się to jednak jakoś mniej widoczne, może mniej modne?), tak teraz prawie wszyscy oszaleli na punkcie czerwonych serduszek, symbolu PRAWDZIWEJ MIŁOŚCI, szkoda tylko, że o tej prawdziwej, już bez tych wzniosłych patosów, nie pamiętamy przez cały rok.
Bo sami popatrzcie, młodzi ludzie się poznają, zakochują się w sobie, są romantyczne spacery w księżycową noc, pierwsze uściski, pocałunki i jeszcze niezbyt śmiałe pierwsze pieszczoty, no a potem ta miłość uwieńczona jest w kościele, ubrana w białą sukienkę z welonem i we frak i muszkę , a po nim nadchodzi oczywiście pora na wielką fetę, na wesele, im większe i głośniejsze, tym lepsze, bo będzie co wspominać w następne już następujące po nim szare dni.
Tak, bo potem, może jeszcze nie nazajutrz, ale w dość krótkim czasie przychodzi już bura rzeczywistość, bogata w problemy dnia codziennego, często jest to brak pracy, co przemienia się w ekonomiczną niepewność, w kłopoty mieszkaniowe, zmieniona w codzienną bieganinę i notoryczny brak czasu dla siebie, zwłaszcza gdy na świecie dzieciaki się pojawiają i teraz trzeba już więcej czasu im, a nie małżonkowi poświęcać.
Już nie ma czasów wieczornych spacerów i trzymania się za łapki, przychodzi normalne zmęczenie, które najpierw w drobne nieporozumienia się przeradza, by potem tylko jeszcze w gniewie przybierać na sile, a czasami nawet w nienawiść się przemienia, a często w ostateczności ta bajka kończy się rozwodem.
A przecież żadna panna młoda, w ten radosny dla niej dzień i żaden ubrany we frak pan młody nie zakładali, że kiedyś spotkają się na sali sądowej. Nie dopuszczali do swoich głów nawet myśli, że kiedyś mogą już nie być razem.
Przecież głęboko wierzyli w te słowa „i że Cię nie opuszczę aż do śmierci”
Niestety takie tragedie co raz więcej rodzin dotyczy, a największą krzywdę ponoszą niestety dzieci, które od najmłodszych swoich lat w tę rodzinna traumę są wpleceni, nie rozumiejąc dlaczego rodzice się krzywdzą, dlaczego nie dmuchają w to domowe ognisko, tylko płomienie złości w nim podkręcają. I szukają te biedne dzieciaczki często winy w sobie samych, uznając, że widocznie coś nie tak zrobiły i teraz to przez nich rodzice się kłócą.
Często ta trauma pozostaje w takim dziecku i na późniejsze, już całkiem dorosłe lata i niestety, mimo, że same krzywdy w dzieciństwie doznały, same potem powielają te złe wzorce.
Ale czemu tak właśnie się dzieje?
Przecież AMOR nadal ze swoją strzałą działa i wypuszcza z niej groty swojej miłości, która teraz od ludzi odbija się jak od jakiegoś pancerza.
Może te strzały w nieodpowiednią stronę zostały skierowane??
Jedną przyczynę już podałam, to własnie te złe przykłady z rodzinnego domu wyprowadzone.
A inne przyczyny? Nerwy i ciągłe zmartwienia pookrywają patyną coś, co jeszcze niedawno miłością było..
A może właśnie to nie była wcale prawdziwa miłość, tylko jakieś uniesienie, źle zinterpretowany zawrót głowy, który odleciał jak ten ptak z gniazda i pozostawił tylko pustkę po sobie?
A może to po prostu zwyczajny brak konsekwencji w działaniach, niechęć do ich ponoszenia, ze zwyczajnego wygodnictwa się wywodząca??
Przykre, że własnie dzisiaj, w Dniu Miłości o tym piszę, ale życie nie jest niestety kolorowe, czerń przez nie dosyć często się przemyka, niszcząc to wszystko, co jeszcze niedawno było piękne i radosne.
Pewnie, nie mogę uogólniać, znam kilka naprawdę bardzo bardzo udanych par, które co prawda pewnie nie jedna burzę przeżyły, ale zdały ten wielki egzamin, który zaczął się od słów „KOCHAM CIĘ !!!
I nadal są razem na codzień, często już w opustoszałym gnieździe, z którego ich własne pisklęta w świat już odleciały, ale teraz nie ma czasu na nudę, teraz mają czas szczęśliwych dni dla siebie i oczywiście dla swoich wnuków, które nie muszą już od podstaw wychowywać, bo to jest domena ich rodziców, ale mogą całkiem bezkarnie do woli je rozpieszczać..
I znów przychodzi czas Wielkiej, ale jakże Prawdziwej i Szczerej Miłości do swoich Wnucząt, przywodząca uśmiech na twarzy, a łzami szczęścia i wzruszenia są one często okraszane.

A JEDNAK MIŁOŚĆ NAMI RZĄDZI, ONA JEST MOTOREM CAŁEGO NASZEGO ŻYCIA !!!!!!!
Najpierw jest to miłość do partnera, potem do swoich dzieci, wnuków, a wyjątkowi szczęściarze nagrodzeni są jeszcze miłością i do prawników.
Więc jednak mimo przeciwności losu, o których wspomniałam, a które na szczęście nie zawsze jednak występują, cieszmy się, że mamy dzisiaj koło siebie Rodzinę i mamy Prawdziwych Przyjaciół i nie jesteśmy tak całkiem sami na tym łez padole.

NIECH ŻYJĄ WALENTYNKI !!!!!!

Trzynastego, ale na szczęście sobota

A tak sobie zimowo, ale lajtowo dzisiaj. sobie wpis potraktuję.
Nic specjalnego w moim życiu się obecnie nie dzieje, więc i znów o czym miałabym się dzisiaj rozpisywać
Chyba tylko tyle, że Jarosław K dostał od Jarosława G prztyczka w nos, z czego niezmiernie się cieszę.
Ale jak na mnie oba te Jarosławy nie interesują, a jeszcze nawet do nich do kompletu powinien dojść jeszcze jeden Jarosław K z TVP, następny szkodnik ludzkich rozumów, co jest jeszcze chyba bardziej niebezpieczne, bo z pełną perfidią robi ludziom wodę z mózgu.
Ale to tyle o polityce, niech tam oni między sobą się gryzą, szczypią, kopią, czy co tam jeszcze, bo nie są warci mojej uwagi, szczególnie w ten słoneczny, acz mroźny sobotni dzionek.
Do Zakopanego raczej się nie wybieram, bo tam tłumy po Krupówkach krążą tam i z powrotem, część na stokach zaznaje rozkoszy zimowego sportu i biedaki nawet gorącej herbaty w takim zimowym klimacie nie będą się mogli napić spokojnie, ani żadnego innego ciepłego jedzonka w godziwych warunkach zjeść, bo restauracje nadal są zamknięte.
o aż takich luksusów ludziom zapewniać nie można, niech znają mores!
Alei tak ich radość z tego, że wreszcie można sobie pojeździć (ciekawe jak długo, kiedy znów ktoś na pomysł zamknięcia stoków wpadnie) jest .ponad wszystko.
Kto na nartach jeździ to pewnie ich rozumie, ja nie bardzo, bo do nart awersję mam, zresztą od dziecinnych lat.
Mnie to nie interesuje, więc idę napić się gorącej herbatki, którą z przyjemnością siedząc w swoim wygodnym fotelu będę się delektować i cieszyć, że nie będę musiała jutro wracać 6-7 godzin autem, bo jedna jedyna droga do Zakopanego jest całkowicie nie przejezdna, mimo, że już prawie jest wyremontowana i unowocześniona.
No o w przeciwieństwie do tych nieszczęśników, nie będę musiała zajadać hot doga, czy burgera ze spadającym na niego śniegiem.
Może to ma jakiś nawet urok, ale to też mnie nie interesuje.
No ale skoro cała Polska do Zakopanego w tym samym czasie zjeżdża, trudno i o wygodną podróż i o o inne godne warunki zimowego bytowania.
Jeszcze w poprzednim sezonie narciarskim można było połączyć obie przyjemności, teraz ktoś zadbał, by zbyt dobrze ludziom się jednak nie powodziło. Niech się troszkę pomęczą, będą potem bardziej ulegli…….
Na dzisiaj zaplanowałam odpoczynek od blogowania, więc tylko krótki tekst zamieszczam.
No to miłej soboty życzę i dla tych, którzy na stokach brylują i dla tych, którzy w domowych pieleszach spokojnie i bezstresowo telewizję sobie oglądają, chociaż jak zwykle, sobotni program jest raczej mało ciekawy.
Ale zawsze cos ciekawego np na Netfliksie znaleźć można.
Byle do jutra, bo przed nami wzniosły dzień pełen miłosnych uniesień – jutro Dzień Świętego Walentego nas czeka.

wiedziałam !!!!!

no i doczekałam się pysznych pączków Basi!!
Nie tylko na zdjęciu na Facebooku zamieszczonym, a co ważne miałam też okazję i Basine pączki i pyszny chrust wypróbować, bo przemiły sąsiad Jan specjalną słodką przesyłkę od Basi mi wieczorem przekazał, nie oparłam się pokusie ( i łakomstwu), wypróbowałam, były przepyszne.
Przepraszam Cię Basiu, że wykorzystałam zdjęcie Twoich wspaniałych wypieków w moim blogu, ale po pierwsze wcale nie podpisywałam się pod nimi jako ich autorka (czyli kradzieży nie było), tylko od razu ujawniłam czyim są dziełem, a po drugie….po prostu jestem dumna, że moja Bratanica wszystkie dobre rodzinne tradycje zachowuje i mam nadzieję, że będzie dalej potomstwu je przekazywała!!!
Zresztą Basia słynie w naszej Rodzinie z przeróżnych pyszności, nie tylko zresztą słodkości, tak więc mój skromny wypiek w postaci tortu kokosowego na pewno w konkurencyjne szranki stanąć nie może, chociaż i ten tort jest też pewna tradycją w naszej rodzinie i na ogół rok rocznie w moje imieniny go przyrządzam.
Niestety w ostatnie moje imieniny zrobiłam pewien unik i zadowoliłam rodzinę kupnym tortem z Buczka, też pysznym, ale na pewno nie tak samo wspaniałym jak chociażby mój domowy tort kokosowy i w dodatku pozostawił we mnie pewien niedosyt, bo to jednak nie było to samo. Już więcej tego błędu nie zrobię.
Całkiem niedługo, bo już w kwietniu będą moje następne urodziny, co prawda już nie okrągłe, bo te 70-ste w związku z COVIDEM odbywały się w bardzo restrykcyjnych warunkach, bez możności radowania się tą uroczystością z Rodziną, ale mam nadzieję, że te będą inne, oczywiście z tortem kokosowym, albo…… tym obiecanym od Basi?…….
Oczywiście będą one odbywały się albo w Modlnicy, a może w Zawoi i mam nadzieję, że tym razem pogoda dopisze, wszak koniec kwietnia to już pełnia wiosny no i żaden wirus nie zrobi nam psikusa, bo większość rodziny jest już po szczepieniu przeciwko covidowi.

W sumie wczoraj miałam bardzo udany dzień. Wstałam już o 6 rano i z drżeniem serca włączyłam telewizję TVN – 24 i….BYLI, JUŻ BYLI na EKRANACH !!!!
Ale ulga, poprzedni dzień był tylko złym snem, który mam nadzieję, że jednak się nie powtórzy, bo mimo szalonej propagandzie szerzonej wczoraj w KURWIZJI, spora część Polaków na własnej skórze przekonała się, co oznaczają WOLNE MEDIA, a właściwie ich brak !!!!
Wiecie co w tej całej historii jest straszne!!!!!!
To, że obecny rząd, który nasze pieniądze świadomie i wbrew woli przeważającej części Polaków nie był taki wspaniałomyślny, by przekazać 2 miliardy złotych na Służbę Zdrowia, o którą tak teraz rzekomo się upomina, chcąc obciążyć nimi prywatne media, ale przekazał je na TVP- Szczujnię, a teraz oskarża inne media o to, że nie chcą się dołożyć do Narodowego (oczywiście) Planu Ochrony Służby Zdrowia.
Ta ich HIPOKRYZJA PO PROSTU PORAŻA!!!!! Tak bezczelnego rządu dotąd Polska jeszcze nie miała!!!!!!!!
Nie rozumiem ludzi, którzy uwierzyli w pisią propagandę, jakoby wolne media nie płaciły podatków, owszem oni płacą i VAT i CIT, a teraz mają być jeszcze obciążani jakimiś dodatkowymi haraczami, według pisiego widzimisię, a te pieniądze oczywiście pójdą do budżetu, więc PIS w dowolny sposób będzie je mógł nadal rozdawać i podejrzewam, że najmniej ich właśnie otrzyma NFZ (jeżeli je w ogóle otrzyma).
Zawsze gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze, ale to nie jest cała prawda, głównie chodzi o to, żeby te tak zwane wolne media utraciły płynność finansową i wtedy staną się łatwym łupem do następnej propagandowej łapanki. Powstanie sieć propagandowych mediów, daleko od prawdy stojących, a będących w uniżeniu do rządzących i przekazywali społeczeństwu tylko takie wiadomości, które dla rządu będą i wygodne i bezpieczne ( wszystkie przekręty nie wyjdą na jaw) i przede wszystkim chwalące rzekomo wspaniałą działalność nieomylnej władzy.
Jedną dobrą przesłanką tej demonstracji była jednomyślność (prawie) wszystkich, oczywiście nie podległych rządowi mediów, zgodnie podjęli się tego wyzwania i chciałabym, żeby w najbliższym czasie cała opozycja również potrafiła taką jednomyślność pokazać, bo to będzie jedyny sposób na odsunięcie obecnego bandyckiego rządu od władzy.
Demokracja nie polega na pokazywaniu swojej siły, tylko właśnie jedności w osiąganiu celów służących nie wybranej części narodu, ale wszystkim obywatelom, bo każdy człowiek, obojętnie na płeć, poglądy i wyznania ma prawo do spokojnego życia w swoim państwie, nie może być niszczony tylko dlatego, że nie zgadza się ze satrapami, wewnętrznymi okupantami.

A jeszcze wiadomość z ostatniej chwili : Znana aktorka Anna Mucha wyleciała za swoje poglądy z TVP

Lekcja stylu Anny Muchy i Jarosława Jakimowicza. „Nie trzymasz z PiS, jesteś skończony. Trzymasz z PiS – możesz wszystko”

Usunięcie Anny Muchy z programu w TVP za udział w Strajku Kobiet przypomina do złudzenia czasy PRL, gdy krytyków władzy pozbawiano możliwości zarabiania na życie, nie jest drobnostką.Anna Mucha w programie TVP "Dance, dance, dance" 

Annę Muchę usunięto z tanecznego show TVP najprawdopodobniej za  udział w strajku kobiet, Jarosław Jakimowicz, oskarżony przez uczestniczkę konkursu piękności o gwałt, bryluje w niej bezkarnie. Władza wysłała obywatelom i liderom opinii jasny sygnał: jeśli życie wam miłe, siedźcie cicho. Nie ma takiego talentu i sławy, które uchronią was przed zemstą. Nie trzymasz z Pis jesteś skończony !!!!!!

Lekcja stylu Anny Muchy i Jarosława Jakimowicza. „Nie trzymasz z PiS, jesteś skończony. Trzymasz z PiS – możesz wszystko”
Czy Wam coś to przypomina?
Można jednak w naszych „dobrych czasach” być podłym, bez honoru pseudo aktorem, jak Jakimowicz, który w ohydny, służalczy sposób podlizał się dzisiejszej władzy i stał się bezkarny, nawet gdy został o przestępstwo oskarżony.
Bezkarny, bo to „swój” człowiek, nie ważne, że przestępca, ale „swój”.
TAKIE NIESTETY SĄ PISIE STANDARDY !!!!!!!!
Wielu wspaniałych osób musiało pożegnać się z TVP tylko dlatego, że ich poglądy dalekie były od tych jedynych, słusznych.
Czytałam wczoraj też komentarze umieszczone pod tą wiadomością i jestem zdruzgotana, ile nienawiści tkwi jeszcze w niektórych Polakach.
Za marny grosz hejterzy sprzedają się, umieszczając wstrętne, niezgodne z oznakami człowieczeństwa posty.
Bo to nie są Ludzie, to jakieś zwierzęta, na żer tylko nastawione!!!!!!
Nie wytrzymałam i sama umieściłam tam komentarz typu: nie śmiej się dziadku z czyjegoś przypadku, bo wkrótce nadejdą inne czasy i ci wszyscy teraz bluzgający jadem za ten swój język pełen nienawiści odpowiedzą.
Żal mi pani Ani, jest to niezwykle sympatyczna dziewczyna, która swoją wytrwałą pracą doszła do szczytu swojej kariery i szkoda, że w taki sposób jej kariera została zakończona.
Ona te pieniądze uczciwie zarabiała, czego nie można powiedzieć o hejterach, którzy za każdy taki nienawistny hejt parę groszy na piwo dostają. Jak można się tak upadlać?????
Ale KARMA powraca, jeszcze kiedyś i do niej los się uśmiechnie, czego jej z całego serca życzę.

A co mnie jeszcze miłego spotkało wczoraj?
Miałam miłą wizytę Darki, która przytaszczyła do mojego domu dosyć spore zakupy, wystarczy mi tego wiktu na cały tydzień i w dodatku jeszcze odkurzyła mi mój komputer.
Nawet nie wyobrażacie sobie, ile kurzu wciąga taki stacjonarny komputer.
Darka go rozebrała, umyła ścianki, odkurzaczem wszystkie kurze ze środka wyciągnęła i teraz przynajmniej już mi komputer nie wyrczy złowrogo, jak wtedy, gdy filtr był tak kurzem zapchanym, tak, że praktycznie już nie działał.
Raz na jakiś czas trzeba to zrobić, kiedyś taką konserwację przeprowadzał mi pan Józio, wczoraj poprosiłam o to Darkę, sama bałam się tego zrobić, by czegoś nie uszkodzić.
No to przynajmniej na jakiś czas będę miała spokój z wyrczącym komputerem.
Za to mam kłopoty z moimi „smoczkami” czyli papierosami elektronicznymi, po prostu się nie chcą naładować, mimo, że długo podłączone są do ładowarki.
To już nie pierwsze moje takie kłopoty z tymi papierosami, co jakiś czas ta sama awaria się powtarza i mimo, że już mam trzy takie papierosy, obecnie jeszcze jako tako działa tylko jeden z nich i też nie do końca się ładuje.
Straszne badziewie robią za w sumie ciężkie pieniądze, ile razy można dokładać do tego „interesu”????
Zaczynam poważnie myśleć o…….., no dobrze, czas pokaże, jak rozwiązać ten problem, który teraz przez ten zimowy, śliski klimat jest dla mnie wielkim problemem. Przecież nie potupię przez lodowy Park do mojego punktu z papierosami elektronicznymi.
Mam zaprzestać palenia? Dobry pomysł, tylko trudny do wykonania, jednak jestem od tych smoczków uzależniona. Do normalnych papierosów też nie chcę wracać, bo one po prostu już mi nie smakują, po prostu mi śmierdzą.
Co tu więc z tym ambarasem mam zrobić???
Czas pokaże……..

A na razie życzę miłego (jednak) piątku i samych pozytywnych zdarzeń 🙂
.


l

Oj, tłusto dzisiaj będzie !!!!!

Tak, nawet bardzo tłusto, aż bioder szkoda, ile centymetrów w nich dzisiaj przybędzie?
Ale i smacznie, bo nie zjeść pączka czy faworka w Tłusty Czwartek, to tak jak nie zjeść karpia w Wigilię, czy śledzia w Środę Popielcową.
PO PROSTU NIE WYPADA !!!!!
No to nie kryguj się dzisiaj Dziewczyno w obojętnie jakim nie byłabyś wieku, wagę odstaw do kąta, lustro przysłoń kolorową szmatką, niech cię nie straszy i……..wcinaj ze smakiem te pączki i faworki, już gotowe, pachnące, pod nos prosto z cukierni dostarczone.
No bo kto dzisiaj pączki piecze, czy chrust smaży??
Znam pewną Basię, która jak co roku nie powstrzymała się pewno swoich kuchennych zapędów, ale Ona po prostu to lubi, Ona uwielbia kuchenne kulinarne cuda czynić.
Tylko czekam, aż na Facebooku zdjęcia swoich cukierniczych arcydzieł wystawi 🙂
A wydawałoby się, że jeszcze nie tak dawno i w moim rodzinnym domu w Tłusty Czwartek i domowe pączki, a przede wszystkim faworki, chrustem tez zwanym na stole królowały.
Pamiętam, że i sama kiedyś piekłam pączki, na których nota bene cały dzień prawie straciłam, a wraz z Ciocią Janką, czy Ciocią Helą smażyłyśmy pyszny chrust, jeszcze ślinka na samo to wspomnienie mi leci.
Ale to były czasy, gdy ganianie po cukierniach nie było jeszcze w modzie, każda porządna gospodyni miała okazję wykazać się w swoich kulinarnych zdolnościach, dzisiaj już od samego rana ustawiają się one (lub ich mężowie) w kolejkach pod różnymi cukierniami, które rywalizują w rankingach o najlepszą ocenę, po te tuczące (nie da się ukryć) dobroci.
A potem wystarczy tylko zaparzyć dobrej kawusi, czy pysznej herbatki i można do tego słodkiego ucztowania zasiąść.
No to życzę dzisiaj wspaniałego łasuchowania, a o odchudzaniu zaczniemy myśleć dopiero od jutra. a może raczej od przyszłego tygodnia, bo już w następną środę mamy z kolei Dzień Śledzia , czyli Popielec.
No to dopiero wtedy możemy wtedy zacząć się umartwiać, a dzisiaj HULAJ DUSZA PIEKŁA NIE MA, SĄ ZA TO PĄCZKI!!!!!

Dzisiaj rano wstałam już o godzinie szóstej i oczywiście pierwsze co to sprawdziłam, czy TVN 24 już działa.
Na szczęście czas ciemnego monitoru już się skończył, już powróciliśmy do codzienności, oczywiście tylko teoretycznie, bo skoro PIS zrobił już pierwszy zamach na wolność mediów, kto wie, co jeszcze w tej prezesowej główce się kotłuje.
Polska to nie Węgry i tak szybko się nie poddadzą, będą o swoją niezależność się upominać i biada temu, kto na nią rękę podniesie.
I mam taką nadzieję, cichą nadzieję, że Kaczyński trochę się opamięta i przestraszy podobnie, jak kiedyś przestraszył się strajkujących Kobiet i wtedy wycofał wadliwą ustawę, do której niestety znów pod namową nienawistników kobiet powrócił, ale już nie z taką pewnością i swadą jak kiedyś.
Zima, szczególnie ta, którą teraz mamy nie jest dobrym sprzymierzeńcom w walce o prawdę, nie jest zachęcającą do ulicznych demonstracji, ale kiedyś ta zima przeminie, a wtedy niech rząd Jarusia ma się na baczności.
Prócz wściekłych Kobiet ma przeciwko sobie wściekłych przedsiębiorców, którym obiecuje złote góry, a z tych zobowiązań nic dobrego się nie wywodzi, a teraz jeszcze ma przeciwko sobie każdego potencjalnego mądrego Polaka, który wie, na czym wolność słowa polega, co wczorajszy dzień dokładnie tego dowiódł.
Co prawda wciąż jeszcze w Polsce jest te 30 procent niedouczonych prostaków, dla których słowo Morawieckiego i Rydzyka jest najważniejsze, mimo, że kłamią oni jak z nut, bez zająknięcia, bez żadnej żenady.=, bez zmrużenia oka.
WSTYD??? Jaki wstyd, liczy się tylko MAMONA!!!!!
Dla mnie ci popierający PIS to to po prostu ludzie niezbyt rozgarnięci, bo skoro można wierzyć w takie propagandowe hasła. trzeba mieć dobrze mózg wyprany. Czy 500 plus było wystarczającą miotłą na wysprzątania niektórym rozumu z mózgownicy??????

Dosyć, niech wierzą w co chcą, tylko niech potem nie płaczą, że ich się nie uprzedzało!!!!!

A mróz znów powrócił, na termometrze minus 6-7, czy kiedykolwiek wiosna do nas powróci??
Koniec gadki – szmatki , idę zajadać pączki – SMACZNEGO!!!

za oknem śnieg……

…. to i u mnie dla Ciebie Uleczku otulona białym puchem róża zakwitła.
Przecież dzisiaj kolejna środa, mam nadzieję, że dużo już tych śnieżnych śród i róż nie będzie u mnie w blogu, chociaż przynajmniej na razie niestety muszą jeszcze trochę nam tu po królować.
I znów Ci BYLE DO WIOSNY Uleczku napiszę, chociaż przez ten biały świat jakoś ten termin niepokojąco się oddala, bo podobno nawet do końca lutego mają być srogie mrozy, cóż, taki mamy przecież klimat, jak kiedyś pani minister Elżbieta Bieńkowska raczyła zauważyć. Chociaż jej akurat chodziło o całkiem inny klimat!!!
Podobnie zresztą jest i w innych europejskich krajach, ba nawet i Amerykę też ostatnimi czasami śnieżne nawałnice nawiedziły i znów nasz nadworny Klituś Bajduś będzie w swoim żywiole, bo będzie miał do kogo porównywać sytuację w Polsce i z dumą będzie głosił, jak to świetnie nam ta walka z niesforną zimą wychodzi, oczywiście wszyscy w Europie nam tej niezwykłej sprawności zazdroszczą, chociaż opozycja, a dokładnie Rafał Trzaskowski znów dokucza władzy, sypiąc w sprawne pisowskie maszyny co prawda tym razem nie piach, a całe tony śniegu.
Czyli można rzec: nowa rywalizacja właśnie się rozpoczęła pomiędzy Polską a pozostałą częścią świata.
Jak to dobrze, że mamy DOBRĄ ZMIANĘ, która wszystkie przeciwności losu i pogody pokona.
Uleczku! znów musiałam wpis dla Ciebie okrasić polityczną śmietanką , ale wiesz, że i tak zawsze na tę środę czekam, by chociaż troszkę ciepłych słów tu zamieścić, szczególnie w ten zimowy czas błogo rozgrzewają one nasze zlodowaciałe serca.
Trzymaj się cieplutko Uleczko i proszę uważaj na siebie, ciepło się ubieraj i dokładnie pod nóżki patrz, bo łatwo teraz jest niestety w niekontrolowany poślizg wpaść, a dla Ciebie każdy upadek niestety też może przykro się skończyć, bo jednak noga po operacji zawsze jest jednak troszeczkę mniej sprawna, nieco słabsza!!!
A niestety ślisko jest jak cholera……..

Idzie nowe!!! oczywiście nadal w wykonaniu Pislandii, bo opozycja nadal śpi, chyba teraz snem zimowym.
I znów cały świat będzie nam zazdrościł Wolnych Mediów, oczywiście Polskich Mediów i żaden zagraniczny dziennikarz nam już nie podskoczy i nie będzie bruździł i nieprawdziwe prawdy podawał.
Koniec z tym dziennikarskim warcholstwem, dostaną takiego pieniężnego łupnia, że już im się odechce sprawdzać, a co gorsze jeszcze i ujawniać, do której kieszeni trafiają pieniądze podatników, kto jakie przekręty zrobił i nowe szykuje, jak świetnie Nowa Pisowska Elita się zabawia kosztem biednego przeciętnego Polaka.
Obce media zbankrutują i z Polski się wyniosą, a my będziemy karmieni, jak za dawnych dobrych czasów, jedną słuszną propagandą i będziemy się cieszyć, że nasza Polska w dobrobyt dzięki oczywiście Dobrej Zmianie obrasta i ponownie stanie się Krainą mlekiem i miodem płynącą.
I znów hasło Edwarda Gierka „W krótkim czasie Polska stała się silniejsza, a Polakom zaczęło żyć się lepiej i dostatniej, i jest to fakt niepodważalny” będzie aktualne.
Ciekawe tylko czy powrócą do nas audycje z Wolnej Europy płynące???
Pamiętam, jak z wypiekami na policzkach wyczekiwałam tego głosu Wolnej Europy i nawet te trzaski, które zagłuszały przekaz, tak bardzo nie denerwowały.
Teraz też zresztą mamy Trzaski w przekazach medialnych, a na imię one mają RAFAŁ!!!!!
I stają się tak niebezpieczne, że trzeba je zagłuszyć, im szybciej, tym lepiej…….
Pamiętacie? Pewnie tylko to nieco starsze pokolenie (a widzę, że większość moich Czytelników do nich się zalicza) ten głos: HALO!!! HALO!!!!! TU RADIO WOLNA EUROPA!!!!!!! jeszcze w swoich uszach słyszy………
Teraz nadal Europa jest wolna, tylko nam ostatnio tę wolność co prawda jeszcze nie zabierają, (a to jest tylko kwestia czasu), ale bardzo silnie ograniczają, a kto wie, do czego jeszcze dążymy, szczególnie dokonując takich durnowatych opcji na wyborach parlamentarnych.????
Na razie zabierają się za duże media jak Onet, Facebook, Gazeta Wyborcza, Newsweek, itp, a kolejnym krokiem będzie nałożenie cenzury na nasze wypowiedzi w necie.
I już na Facebooku i na innych forach nie będziesz mógł człowieku swobodnie pisać to, co ci się w rządzie nie podoba, bo o szóstej rano odwiedzi cię paru smutnych panów w kapeluszach i odtąd oglądać będziesz świat w kratkę.
Ja już to wiem od dawna, przecież od pewnego czasu wieszczyłam koniec mojego wyraźnie antyrządowego blogu, a moje wpisy będą niepodważalnym dowodem na moją anty polityczną, wywrotową postawą wroga Polski, przez jedna słuszną partię prowadzoną.
Historia już ongiś pokazywała, gdzie jest miejsce dla takich politycznych wrogów jak ja.
HA HA HA CIOTKA EWA NA SWOJE STARSZE LATA BĘDZIE, A WŁAŚCIWIE JUŻ JEST, POLITYCZNYM WROGIEM PIS – POLSKI. 🙂
Może pewnego poranka zapukają do moich drzwi, zabiorą mi jako corpus delicti komputer i laptop i powiozą na Montelupich……….
Najbardziej żal będzie mi tego, że nie będę mogła co środę w moim blogu róży dla Uleczki pozostawiać……….
Żal mi będzie też mojego ukochanego Krakowskiego Parku z moją ulubioną ławeczką i z kaczuszkami, ale przynajmniej nie będę musiała co miesiąc płacić słonych rachunków za prąd i ogrzewanie.
No i wikt też będę miała darmowy, może nie całkiem taki domowy, ale ponieważ jestem cukrzykiem, głodzić mnie nie mogą, odpowiednia dietę dostać muszę!!!!
Nie będzie tam Blogu, ani Facebooka, nawet Pokemony nie będą mnie mogły odwiedzać, nie będę miała koło siebie mojej Kochanej Rodziny i swoich Przyjaciół, ale jakoś wytrzymam!!!!!!

NIE PODDAM SIĘ!!! NIE SPRZEDAM SIĘ!!!! BĘDĘ SILNA I WIERNA TEMU, W CO WIERZĘ.
A wierzę, że PRAWDA ZWYCIĘŻY!!!


Więc póki jeszcze ani ta ustawa ani cenzura nie została zatwierdzona (a czuje, że będzie to już niedługo) raz jeszcze Uleczku w środę Cię pozdrawiam, mam nadzieję, że w każda środę nasze myśli i tak gdzieś tam się spotkają.
Może trochę przesadzam?????? może nie będę aż tak niewygodną osobą, którą trzeba będzie w pierwszej, czy w drugiej kolejności więzieniem unieszkodliwić, bo wielu jest takich Polaków jak ja, a wszystkich przecież i tak nie zamkną.
A POTEM JUŻ PRZYJDZIE POLITYCZNA ODWILŻ, wierzę w to!!!!!

No i na koniec jeszcze raz głośno zakrzyczę : P R E C Z Z K A C Z Y Z M E M !!!!!

Póki co, miłej środy życzę.

Z OSTATNIEJ CHWILI : PROTEST MEDIALNY NA STACJACH TVN, TVN24, POLSAT

Działa tylko KURWIZJA!!!!!!
PROTEST MEDIALNY NA STRONACH ONETU, GAZETY PL. GAZETY WYBORCZEJ, INTERII.WP

zamiast wiadomości suchy komunikat : TU MIAŁ BYĆ TWÓJ ULUBIONY PROGRAM
Dzisiaj nadajemy specjalną audycję w ramach akcji MEDIA BEZ WYBORU!!!!
Dziękujemy za wyrozumiałość i wsparcie!!!!

Ż A L pl. 😦

to tylko taki malutki polityczny wtyk

Bo nie mam już nic ciekawego apropos polityki napisać.
Jak jest, wszyscy wiedzą.
Chyba Kaczyński nieco się przekiwał w tej swojej kalkulacji politycznej wredoty i chyba zaczyna tracić na tej „świeżości” i nieomylności, o której wielkości go ogłaszają.
Tymczasem koń też ma spory łeb, a czasami i ten go też zawodzi, też się myli, też potrafi na pysk upaść!!!!!
Z tym, że pasją Kaczyńskiego jest judzić jednych na drugich i z owoców w ten sposób zdobytych korzystać do woli, aż do końca, ile tylko się da.
Tak i było tym razem, bo trudno posądzać posłusznego kundelka Bielana o samodzielność, wbrew woli swego pana, żądnego politycznej krwi.
Dał się podprowadzić ten Bielan i wciął się w aferę z Gowinem, a i teraz to on może mieć kłopoty, bo znając parszywy charakter Jarusia, który perfidnie swoje interesy chroniąc, do każdego następnego perfidnego świństwa jest gotów, nawet poświęcając najbardziej lizusowate swoje kundelki, różny tego koniec być może.
Tylko nie wiem, czy te kundelki są takie żądne pieniędzy i zaszczytów, czy po prostu są takie głupie, że dają się tak łatwo podprowadzić jednemu wrednemu tetrykowi. Bo potem to oni będą ponosić konsekwencje swoich politycznych knowań, a raczej wykonywania rozkazów swego pana, ten się od wszystkiego odgoni, wszystkiego wyprze, własną skórę broniąc
Ale nawet gdy Kaczyński nie był jeszcze tetrykiem, już knuł i podsycał wewnętrzne wojny, teraz na starość zrobił się jeszcze bardziej w tym perfekcyjny i jeszcze bardziej wredny.
Nie wiem, może on w ten sposób swoją rozkosz para seksualną zapewnia sobie, skoro w inny sposób nie może?????
Różne bywają bowiem wśród ludzi dewiacje………..
Różne są wśród bąków zbączenia…………..

Dość o Jarusiu i zbójeckiej jego spółce , znów jestem monotematyczna.

To trochę o pogodzie?
Dzisiaj rano byłam pełna nadziei, gdy kawałek słonka, w postaci kilku promyczków wtargnęło do mojego pokoju, ale płonna to raczej była nadzieja, znów chmury zwyciężyły i słoneczko nam skryły.
Dobrze, że przynajmniej tej szarości nie ma za oknem, po prostu jest tylko zachmurzone niebo, ale na szczęścicie na tyle jasno, że nie muszę światła w pokoju palić, a tak niestety ostatnio bywało.
Podobno od jutra znów ma być spora śnieżyca, a jeszcze nie uprzątnięto tych obficie przy chodnikach leżących śnieżnych hołd, czasami trudno jest na druga stronę ulicy przejść..
Mój Park cały jest bielutki i nawet dosyć ładnie wygląda, ale zdecydowanie wolę kolor zielony w moim Parku.
Już niedługo, co raz bliżej i z tą nadzieją spoglądam za okno.
Trochę martwią mnie te zapowiadane syberyjskie mrozy, które ponoć nad Polskę nadciągają, a które cały luty mają ponoć nas trzymać w ryzach.
Na szczęście luty ma tylko 28 dni, jakoś te dwa tygodnie z małym dodatkiem przeczekamy.
Jutro mija tydzień od mojego ostatniego zaszczepienia, więc mogę stwierdzić, że już jestem covido odporna.
Na szczęście żadne komplikacje poszczepienne u mnie nie wystąpiły, nawet ta ręka, w którą otrzymałam szczepionkę, mniej mnie bolała niż przy poprzednim szczepieniu, teraz najwyżej co mam lekki świąd w miejscu zaszczepienia, co tylko oznacza, że wszystko dobrze się goi.
A wracając jeszcze do zdjęcia zamieszczonego na początku mojego wpisu, to ja tam wolę jednak nie zarabiać kupy pieniędzy, niż zostać byle jakim i podległym byle komu politykiem, bo jak kiedyś powiedziała mi jedna moja znajoma
POLITYKA JEST NAJWIĘKSZĄ KU.WĄ ŚWIATA i niestety miała rację.
Zdecydowanie wolę, by każdy mój dzień był spokojny, bez konieczności angażowania się w coś, co jest sprzeczne z moimi zapatrywaniami, bo wbrew logice, pieniądze szczęścia nie dają, raczej powodują tylko zgorzknienie i wieczne zmartwienia, no chyba, że już ktoś szują się urodził i wcale w życiu nie przeszkadza mu ją pozostać.

Dobra, od dzisiaj odliczam dni do końca lutego i tej potencjalnie zagrażającego nam zimowego armagedonu, a na dzisiejszy wtorkowy zimowy dzień życzę spokoju i umiarkowanej radości w oczekiwaniu na wiosnę.
GRUNT, ŻEBY NAS NIE ZASYPAŁO I NIE ZAMROZIŁO!!!!