
Dzień dobry Uleczko 🙂 Witam Cię serdecznie w tę słoneczną środę|
Dla mnie nie jest to dobra środa Nie spałam całą noc, bo cierpiałam na ZBCC Kiedyś już o tym pisałam, nie będe tego skrótu więc tłumaczyła.
Może jutro będzie lepiej???

Dzień dobry Uleczko 🙂 Witam Cię serdecznie w tę słoneczną środę|
Dla mnie nie jest to dobra środa Nie spałam całą noc, bo cierpiałam na ZBCC Kiedyś już o tym pisałam, nie będe tego skrótu więc tłumaczyła.
Może jutro będzie lepiej???

Pis – contra Unia?
Jak my śkiciew, kto ma większe szanse????
Dzisiaj nawet Kaczyński powołał specjalną konferencję prasową odnośnie nowej ustawy o obronności, tylko…kilkakrotnie sobie na tej konferencji przysnął
Takiego mamy Wicepremiera ds Obronności Kraju.
Następca pewnie będzie nie lepszy, chociaz moze oficjalnie spać nie będzie.
A tak, to poza tym nic nowego, chociaz jakieś tam zmiany w rządzie kosmetyczne porobili, ot, dla zmylenia przeciwnika.
Tylko nie wiem, czy tym przeciwnikiem ma być opozycja, czy może ta znienawidzona Unia?????
No to Panowie i Panie szabelki do rąk i a NA BÓJ, NA BÓJ, NA BÓJ, DO OSTATNIEJ KROPLI KRWI TRZEBA WALCZYĆ Z TĄ UNIĄ, WROGA – OKUPANTA PRZEGONIĆ PRECZ Z POLSKI. – NADSZEDŁ JUŻ CZAS !!!!

Straszne brudy, nonsensy, głupie wypowiedzi politykóe całkowicie mnie już pogrzebały, więc postanowiam dzisiaj od tego się wycofać.
Zaczynamy nowy tydzień, na całe szczęście ze słonkiem jak ma tą pore roku z dosyć przyjemną tempoeraturą.
Chociaz i tak nie wiem czemu jakies katarzysko zamieszkało w moim nosie, co nieco, przyznam, mnie męczy.
Dzisiaj mamy Święto Kundelka.
Własciwie każdy pies, nawet ten najbardziej rasowy jest po części kundelkiem, ale dzisiaj wspominamy tych, które nie miały tyle szczęścia i nadal gdzieś poniewierają się po łąkach, przeganiani przez ludzi, którzy nie sa gotowi nawet kęsa suchego chleba im rzucić.
A przeciez Św Franciszek nazwał te wszystkie biedne włóczące się zwierzątka naszymi Braćm Mniejszymi i wzywał aby je przygarniać, a jeżeli ktoś nie może zapewnić pieskowi domu, przynajmniej jakoś ich teraz o tej zimnej porze dnia i nocy wspomóc strawą.
Na Facebooku jest taka strona : Psy to moja rodzina, tam własciciele dzielą się swoimi spostrzeżeniami o swoich pupilach, gros z nich są adopciakami, przygarniętymi przez ludzi, ktorzy zabrali je ze schroniska, albo wręcz znalezionych porzuconych gdzieś w lesie, często przywiązanych do drzewa.
Jak bardzo trzeba nie mieć serca, żeby skazać takiego psiaka na rychłą śmierć, bo czesto ten sznur czy łańcuch jest tak krótki, że piesek nie może w pobliżu znależć nic do pożywienia, o wyzwoleniu się z tych kajdanów nawet nie piszę.
Dlatego z pełnym uznaniem jestem dla tych wszystkich osób, którzy nie tylko przygarnęli biednego psiaka, ale okazali mu całe swoje serce i sprawily, że często po wielu przejściach takie pieski są bezpieczne, szczęśliwe i mają poczucie, że sa kochane.
Takim szczęśliwcem był adopcciak Magdy – Czakuś, doskonały stróż domostwa, nikt obcy nie miał prawa przekroczyć bramy, bo natychmiast jego ostrymi ząbkami został potraktowany. Niestety Czakuś po wieloletnim pobycie u Magdy stracił życie przejechany przez jakiegoś rajdowca, który nawet nie zatrzymał się, by udzielić pomocy rannemu pieskowi, pojechał dalej, a Czakuś dokonał żywota w jakimś rowie.
Teraz własnie Czakuś bardzo by sie przydał, jako, że ostatnio okolice domów Magdy i Maćka nawiedza grupa bandydtów napadających i ograbiających domy w okolicy, a Czakuś był tak czujnym pieskiem, że był bardziej skuteczny niż alarm, natychmiast podnosil niesamowity wrzask gdy tylko ktoś obcy kręcił się w okolicy.
A także taką szczęśliwą sunią jest Maćkowa Sisi, sunia wzięta ze shroniska, nieco zestresowana, też po przejściach bo kilkakrotnie zmieniała dom i nigdzie nie zaznała rodzinnego szczęścia, dopiero została wynaleziona przez córki Maćka w internecie i przygarnięta do domu, w którym jest juz kilka lat i czuje się w tej rodzinie doskonale, sama kocha i jest kochana, wręcz rozpieszczana i czuje się bardszo w tym domu potrzebna, wręcz niezbędna, dlatego stara się wszystkimi rządzić, ale nie przy użyciu siły, czyli nie gryzie, tylko ciągle żądna jest pieszczot, najlepszych kęsków i najlepszego miejsca w łóżku włascicieli.
Przez kilka lat pobytu juz w swoim domu Sisi bardzo sie zmieniła na korzyść, juz nie robi podkopów i nie ucieka, bo wie, że nigdzie jej tak dobrze nie będzie jak w tej rodzinie i nawet trzy zaprzyjaźnione z nią koty nie są w stanie zaburzyć jej spokojnego i szczęśliwego życia.
Dzisiaj przytulam do serca wszystkie kundelki, życząc im, by znalazły dobry dom, łyżkę strawy i serce, by miał też poczucie, że ten dom, w którym mieszkają jest też ich domem.
A na poniedziałek i na cąły tydzien wiele serdeczności posyłam.
Pomału zbliża sie nam listopad, a już dnie teraz są co raz krótsze…..

No przynajmniej jeden gwóźdź został wczoraj wyrwany z mojego pasma niepowodzeń.
To dobry znak, teraz już może być tylko lepiej.
Przynajmniej tak twierdzi mój horoskop, ale czy to jest prawda?????? zobaczymy……
Wczoraj przyszla do mnie Ekipa Remontowa w postaci Maćka i Darka i ten dość zardzewiały gwóźdź z pudła mojego tapczana wyjęty,. Co prawda miałam wątpliwości. czy w takim razie cały tapczan mi nie rozwali się na kawałki, ale na całe szczęście jakoś obyło się bez następnej katastrofy.
Posiedzieliśmy trochę przy kawie (ja i Darka piłyśmy herbatę), pogadaliśmy o tym i owym, raczej politykę omijając, po czym Goście sobie poszli, a ja w całkowitym spokoju dalszą część soboty sobie spędziłam już w samotności, co bynajmniej mi nie przeszkadza, a potem nastał już wieczór, a po nim noc.
Właśnie a’ propos kawy. Zauważylam, że od pdewnego czasu całkowicie mnie od kawy odrzuciło.
Dawniej nie wyobrażałam sobie dnia nie rozpoczetego kubkiem tego czarnego napoju.
Jak lunatyk szłam rano do kuchni, by nastawić sobie czajnik i zrobić gorącą, dymiącą kawkę, oczywiście z mleczkiem.Od jakiegoś czasu kawa po prostu mi nie smakuje, nawet ta dotąd uwielbiana przeze mnie Nescafe Gold.
Jak to smaki z upływem czasu mogą sie zmieniać……….
Ostatnio każdy poranek rozpoczynam od……. jabłuszka i całkowicie mi to wystarcza.
Dzisiaj jest niby słonecznie, ale raczej chłodno, więc raczej do Parku sie nie wybieram, tym bardziej, że lekki katarek mi dokucza. A co będę robła? Pewnie sobie jaki s filmi na Netflixie oglądnę.
Oczywiscie takiego bez krwawych scen i bez przemocy, bo tej przemocy mam ju ż na codzien po uszy.
Ale ponieważ dzisiaj jest niedziela, nie będę o niej pisała, chwilowa, krótsza lub dłuższa chwila odsapu od polityki po prostu mi się należy, Wam zresztą też 🙂
Rzeczywiście, szkoda mojego serca denerwować..
Życzę przyjemnego dnia.
Aż nie chce sie wierzyć, że jżz październik pomału zbliza się ku końcowi, za parę dni będziemy znów odwiedzać cmentarze, a potem jeszcze kilka dni, które szybko miną i będziemy choinkę ubierać.
Stanowsczo ten czas za szybku upływa……

Było to całkiem miłe popołudnie.
I mimo, że wiatr był bardzo dokuczliwyy i raczej chłodny, jednak w czwórkę Zelda, Diana Ksawery i ja poszlismy na trochę do Parku, bo przecież Zeldunia uwielbia Plac Zabaw tam umieszczony.
Niebo było błękitne niczym w środku lata i te piękne złote liście, które w słonecznych promieniach, aż się skrzyły przyciągały moją uwagę……
A ja sobie siedziałam na ławce i obserwowałam, jak Dziecię bawi się raz z Tatą, raz z Mamą i wspominałam czasy, gdy ja też kiedyś takim szczęsliwym dziecięciem byłam, mając swoich Kochanych Rodziców koło siebie.
A w prezencie Zelda rzyniosła namalowany przez siebie obraz, który nazwałam Jesienna Impresja Zeldy.
Może kiedyś będzie jednak Ona jakimś znanym impresjonistą i Jej obrazy będa gdzieś w Luwrze, lub jakimś innym znanym Muzeum podziwane ??????

A dzisiaj też piękny dzień wstał, jest słoneczko i jak wczorasj niebieskie niebo, nawet wiatr jest jakby nieco mniejszy.
Chciaam iść do Parku, ale muszę czekać na Maćka, bo mi jakiś gwóźdź wylazł z pudła mojej kanapy i juz mam całą nogę nim poharataną. Może Złota Rączka coś z tym gwoździem zrobi?
No proszę, nawet zwyczajny gwóźdź okoniem mi staje 🙂
Same przeciwności losu coś mnie ostatnio dopadają…….
Miłej soboty.

A dzisiaj mamy piątek, nadal słonecznie, chociaż wietrznie.
Dzisiaj nie będzie nic o polityce.
No moze prawie nic, tylko jedna odpowiedż na histerię pani Beaty Kempy, która wielce obrazona na Radosława Sikorskiego pożaliła się w RMF, że boi się, że Sikorski, nieopanowany w swojej przemocy (????) moze pobć jakąś kobietę i nawet swój strach łzami sowicie oblała przed kamerami.
Czego się nie robi dla prawienia obłudnej polityki.????
Co prawda Sikorski przeprosił panią Kempę za swóje wystąpienie, przy okazji żądając i jej przeprosin, bo zosta ł oskarżony o zdradę Polski, co prawdą nie jest, a co rezutuje na jego wizerunek nie tylko w obrębie dalszych losów politycznych, ale i Rodziny, bo które dziecko chce wiedzieć, że jego ojciec zaprzedał Polskę?????
Nie wytrzymała tej polityki pani Iwona Hartwich, obecnie posłanka na Sejm, ale ówniez i matka niepełnosprawnego syna Kuby, która brała kiedyś udział w proteście o prawa dla dzieci nieprłnosprawnych i została brutalnie własnie pobita przez Straż Miesjką.
Te słowa pani Iwony są niezwykle ważne, dlateo pozwólcie, że przytocze je w całosci:
Pani Beato Kempo!!!!
Pani podniesie głowę do góry. Niech pani otrze łzy i odpowie na pytania.Kiedy pobito matki osób niepełnosprawnych w Sejmie przez Straż Marszałkowską – dlaczego Pani milczała? (Ja mam obdukcje)Kiedy policja brutalnie podczas Strajku Kobiet biła kobiety – dlaczego Pani milczała?Umówmy się w dwie, jak kobieta z kobietą. Poprosimy TVP Info lub każdą inną stację telewizyjną o trzyminutową wymianę zdań na antenie -i wyjaśnimy to sobie.Ja – jako ta, na którą barczyści mężczyźni w Sejmie napadli i mnie pobili i Pani jako obrażona o tłustą głowę. Porozmawiamy o skutkach. Wzywam Panią do takiej rozmowy. Jest o czym rozmawiać Zadam Pani jeszcze jedno pytanie. Kiedy na granicę, do lasu wywieziono dzieci z Michałowa, popłynęła Pani łza, jako kobiecie i matce?A może zebrała Pani dla dzieci plecaki z rękawiczkami, szalikami i cieplutkimi czapkami. Nie mażemy się Pani Poseł, Bierzemy się w garść, dobra kawa była. Gitara i śpiew wrocławian też. Więc czas na konkrety Pani BeatoBeato. Iwona Hartwich.
Nic odjąć, nic dodać, niestety takich posłów w naszym Sejmie mamy.
Co oczywiście wcale nie przeszkadza pani Kempie, że już dzisiaj bierze udział w proteście Solidarności w Luksemburgu i jakoś nie łzy a wielki uśmiech na jej okrągłej gębusi widać.
Boże, Ty widzisz, a nie grzmisz????
Dzisiaj czekam na popołudniowych gości. Zapowiedzała się z wizytą Zelda z Rodzicami i już nie moge się ich doczekać.
Szkoda tylko, ź4e jest taki wiatr, bo moze bym z Zelda do |parfku na chwilkę poszła.
Miłego piątku

Ot, jak chociaż wczorajszy dzień,
Z przyjemnością posiedziałam sobie chwilę (ale nie za długo, nie tak jak w lecie kilka godzin) na ławeczce w Parku i wystawiłam buzię do słoneczka, które jeszcze troszkę jednak przygrzewa.
Piękne niebo, pozaorane delikatnymi obłokami i na jego tle to gęsto sypiące się złoto i purpura z drzew w pięknych liściach zawarte.
Romantycznie opiałam to piękno jesiennego dnia, mam nadzieję, że i dzisiejszy dzien będzie podobny, chociaz podobno nadciągają jakieś huragany, może los okaże się łaskawy i pozwoli ominąć te złe podmuchy, które skądś tam nadciągają????
Dzisiaj i inne podmuchy nad Polskę nadciągają, bowiem wkrótce odbędzie się głosowanie w Parlamencie, dotyczące spawy Polski o przyznaniu Funduszu Naprawczego i już eurodeputowani występują z wnioskiem o wstrzymanie przyznania pomocy do Polski do czasów, gdy nie zostaną wdrożone w Polsce postanowienia TSUE
Większość deputowanych zdecydowanie jest na NIE, bo wychodzą oni ze (skądinąd słusznego) stanowiska, że mogłoby to stanowić precedens, który w przyszłości mógłby być wykorzystaywane przez inne państwa do załatwiania swoich nieczystych interesów, co niechybnie mogłoby doprowadzić do rozłożenia Unii, a przeciez o to własnie tym pseudonarodowcom, a przede wszystkim Putinowi chodzi, bo właśnie jedność Unii krzyżuje ekspansywne działania Rosji pod przywództwem Putina.
Post covidowa sytuacja nie jest łatwa i doskonale sobie z tego zdaję sprawy, że te pieniądze naprawdę są Polakom potrzebne, ale Polakom, a nie pisowcom, którzy chcą wykorzystać je tylko do własnych celów, przede wszystkim do zbudowania na nich swojej następnej kłamliwej kampanii, bo nie mogą pogodzić się z myślą, że mogą utracić władzę, co poniesie za sobą nie tylko utratę stanowisk i dostępu do państwowego majątku, ale również i poniesienie odpowiedzialności karnej za dotychczasową swoją działalność, a przede wszystkim za świadome łamanie konstytucji (na którą fałszywie tak często się powołują) i na łamaniu podstawowych demokratycznych praw człowieka i niszczeniu Sądów i innych ważnych państwowych instytucji, które stanowią o ustroju państwa.
Wczoraj też słuchałam opinię któregoś polityka opozycji , który podobnie jak ja kiedyś sugerował, że Unia powinna wypłacać te pieniądze bezpośrednio do kasy samorządowców, którzy na pewno umieliby dobrze te pieniądze zagospodarować, z pożytkiem dla wszystkich Polasków, a nie pisowskiej mafii.
No to czekamy na decyzję Palamentu, a my cieszmy się słonkiem, które nam dzisiaj przyświeca., przynajmniej to na niebie, a może i przyświeci nam w końcu to unijne słoneczko?????
W każdym bądź razie popłoch panuje na Nowogrodzkiej, a to już jest pierwsza jaskółka ewentualnych zmian a lepsze.

Jest róża dla Kogoś Bardzo Miłego no i jest środa…..
Witam Cię, jak w każdą środę, serdecznie Uleczko 🙂
Dzisiaj mamy prawie że letni dzionek Uleczku, Kraków słonecznymi promieniami opleciony, mam nadzieję, że podobnie jest i w Poznaniu.
Ale i tak podsyłam Ci troszkę krakowksich promyczków, prosto z Krakowskiego Parku, który już jest złotymi liśćmi zasypany.
A tak jeszcze niedawno było tam zielono………
Cieszmy się zatem tą osławioną już polską złotą jesienią Uleczko, promiennie do Ciebie się uśmiecham.

A ja jeszcze dwie inne róże dzisiaj zamieszczam, bo dzisiaj jest dla mnie szczególny dzień.
I to dwie różyczki obok siebie, bo przeznaczone sa dla szczególnych, bliskich memu sercu osób.
Jedna róża jest dla mojej Mamusi Irenki, która dzisiaj obchodziłaby swoje Imieniny.
Druga róża, która jest przytulona do tej obok, jest przeznaczona dla mojej Siostry Ani, która dzisiaj obchodziłaby swoje 78 urodziny
Smutna dla mnie jest ta myśl, że tylko symbole w postaci róż tych moich Kochanych Bliskich mogę dzisiaj tu zamieścić.
Ale wiem, czuję to, że i tam wysoko w Niebie one obie też do siebie się przytulają, Mama i jej córka Ania i stamtąd do mnie się uśmiechają.
Kocham Was Obie Mamusiu i Aniu bardzo mocno i dzisiaj w najpiękniejszych moich wspominkach będę przywoływała o Was moją pamięć i te chwile, gdy jeszcze byłyśmy wszystkie razem.
Czas bardzo szybko płynie, od śmierci mojej Mamusi minęło już 51 lat, od śmierci Ani rtez już upłynęło trochę, bo 12 lat, ale wciąż w moim sercu czuję ten nieznosny smutek, który pozostał mi po rozstaniu z Nimi.
I tak jak Mamusię pamiętam z pozycji małego dziecka i są one raczej w bajkowej oprawie, zresztą Jej zdjęcie, które stoi na półce pochodzi z czasów, gdy była 12 letnią dziewczynką i taką Mamusię waśnie pamiętam, to obraz Ani wciąż jest jeszcze w moich myślach całkiem realne, odczuwalne tak, jakby na chwilkę tylko gdzieś pojechała, ale zaraz znów wróci i będziemy razem.
Więc czekan na Nią każdego ranka, spoglądając na Jej zdjęcie, które wisi na ścianie w moim pokoju, a jest na nim taka właśnie wciąż obecna, uśmiechnięta, ubrana w sukienkę, która tak doskonale pamiętam………
Potrzebny jest taki dzien refleksji, który czasami jest może i smutny, ale równocześnie przeplatany też wstęgą całych miłych wspomnień, do których można sie uśmiechnąć.
Wczoraj wiele ciekawych rzeczy działo się w Parlamencie Europejskim, nasz premier gęsto musiał się tłumaczyć z polskiej polityki i zdrowo obrywał po uszach od prawie wszystkich europejskich parlamentarzystów, poklask dostał tylko od tych parlamentarzystów ultra prawicowych , którym podobnie jak i naszemu Pisowi zależy na rozwaleniu Unii od wewnątrz.
Jest jednak jedna różnica, oni nie czekają, tak jak nasz rząd na unijną pomoc, więc tym bardziej dziwi wczorajsze wystąpienie Morawieckiego, którego argumenty były mało przekonywujące dla ogółu, a z czasem jego przemowy stawały się one wręcz napastliwe, oskarżające Unię o niesprawiedliwość i brak bezstronności.
Obrady trwały kilka godzin i trzeba przyznać, ze Morawiecki z nietęgą miną z nich wychodził, aczkolwiek do ostatniej chwili kąsał niczym wściekły oiesek, którewgo własnie chwycili we wnyki. Niestety jego krzyki i oskarżenia mogą doprowadzić tylko do tego, że Unia nie przyzna nam Funduszów Odnowy, tak bardzo potrzebnych Pisowi do jego flagowego projektu Krajowego Planu Odbudowy,
Dalszy ciąg debaty i głosowanie nad deczyją przyznania Polsce unijnych funduszy został chwilowo odłożony, ale wszystko wskazuje na to, że Parlament Unijny nie został przekonany do tego, że ewentualnie przyznane fundusze pójdą na prawdziwą odnowę a nie będą służyły tylko do przedłużenia dalszych rządów Pisu, co oczywiście jest gównym celem Morawieckiego.
Najzabawniejsze jest ti, że nawet w Parlamencie Europejskim Morawiecki został nazwany kłamcą i populistą, a to niestety nie służy wytyczonemu przez niego celowi.
Najbliższy czas pokaże, co wyniknie z tej całej unijnej układanki, ale moze się ona dla Pisu raczej nie po ich myśli ułożyć, co daj Panie Boże Amen.
Morawieci przecież jeżdził po całej Polsce przeonując ciemny lud, jakie wspaniałe warunki będzie mógł Polsce zapewnić po otrzymaniu pieniędzy z Unii, a tym czasem plan nie wypalił.
Może ten ciemny lud wreszcie zobaczy, że Morawiecki to kłamca, bo skoro w Unii juz to dojrzeli……..
Życzę Wszystkim miłej i słonecznej Środy, bo taką nam zapowiadają, w Krakowie ma być dzisiaj nawet około 20 stopni, ale niestety chyba sa to już ostatnie podrywy takiego ciepełka, bo znów zapowiadają znaczne pogorszeie pogody i nawet początek zimowych, śnieznych dni,
Ale po co martwić się na zapas???? .

A kot Kaczyńskiego już pomału do ewakuacji się szykuje…
Tylko jeszcze występ Morawieckiego w Unii i………Pis będzie mógł zacząć po mału pakować walizki.
Tym bardziej, że nieprzejednany Ziobro wyraźnie szkodzi, a nie pomaga swoimi wywodami, całkiem nieciekawie to dla Pisu wygląda.
A moze jednak jest trochę prawdy w tyn, co w jakimś tam wywiadzie powiedział jeden z czołowych pisowskich działaczy?
Teraz sytuacja gospodarcza jest w |Polsce tragiczna, jest spora dewaluacja, są klopoty z Unią i z Łukaszenką, więc teraz świadomie przegramy wybory, niech opozycja posprząta ten cały pozostawiony przez nas bałagan, a my po czterech latach znów wrócimy do władzy i znów pokażemy Polakom kto tu rządzi?
Jestem skłonna uwierzyć w te słowa, bo teraz rzewczywiście pozbierać Polskę do kupy będzie bardzo trudno, szczególnie, że po pierwsze juz nie ma na tyle funduszy by byle co ludziom obiecać, a po drugie ewentualne wyjście z Unii byłoby raczewj gwoździem do trumny dla Pisu, bo wciąż w Polsce jest zdecydowana większośc erozjastów i naciski, by jednak opuścić Unię są teraz niemożliwe do przeprowadzenia.
A po tych trudnych czterech latach, a łatwo nie będzie, to wszyscy wiemy w jakiej ruinie jest obecnie Polska, Pis powie: a widzicie? mieliśmy rację, opozycja jest nieudolna i dzięki ich rządom Polska pogrążyła sie jeszcze bardziej w biedzie, w czym oczywiście wydatnie pomogła nienawidząca Polskę Unia Europejska, ale my najlepiej wiemy, jak to naprawić, dajcie nam znów stery rządów i zgódźcie sie, by wyjść z Unii, a Polska mlekiem i miodem znów popłynie.
I znając durnowate polityczne zacofanie niektórych Polaków i ich pazerność na szeleszczące banknoty (chociaż to na pewno nie będą dolary, chociaż kto wie, czy po ostatnich niepowodzeniach nowego prezydenta USA, Trump znów na białym koniu do Prezydenckiefo Pałacu nie powróci i znów bedzie miał w nim Pis swojego poplecznika), jednak część Polaków znów pisiej ułudzie ulegnie, bo wiadomo już Kochanowski pisał, że Polak i przed szkodą i po szkodzie głupi.
Chyba ta głupota i pazerność na pieniądze pomstują na Polakach już od wieków i nadal pomstowac będą, chociaż wydawałoby się, że mimo, że polizaliśmy nieco lepsze, europejskie warunki życia i przez to mamy szansę na zmianę sposobu myślenia, ale jednak jednak niczegoś się nie nauczyliśmy, nie potrafiliśmy wyciągnąć żadnych korzystnych dla nas wniosków.
Niestety te złe geny w Polakach nadal się mutują i przekładają na nasz niestety niezrównoważony, lekkomyślny tryb naszego istnienia.
Ani wojny, ani utrata suwerenności , ani tragiczne losy powstań niestety niczego nas nie nauczyły.
Wciąż ważne są słowa Wyspiańskim wypowiedziane: „niech na całym świecie wojna, byle nasza wieś zaciszna, byle nasza wieś spokojna”
Taki typowy polski polityczny tumiwisizm…….
A ja sobie tak piszę tylko i piszę, a ciągle nic z tego nie wynika.
30 procent po prostu kocha się w słowach w pisowskiej prawdy, reszta ma to po prostu w nosie!!!!!
Dzisiaj rano myślałam sobie o tym, w jaki sposób każdy z nas mógłby pomóc tym biednym, zamarzniętym i głodnym przebywającym w lasach wygnańcom pomoc.
Przecież na pewno każdy w nas ma w szafie kilka nieużywanych już ciepłych swetrów, spodni czy kurtek, które tylko zagracają szafy, a mogły by okryć tych biedaków, ochronić ich przed zimnem.
Co prawda PCK, które powino zająć się właśnie tymi biedakami ( a niestety z tego co pamiętamy, to oni nie tyle nie zbierają, co kradną ubrania, koce i inne rzeczy przeznaczone dla tych potrzebujących pomocy) nie jest zainteresowane taką pomoca, moze można zorganizować w inny sposób jakąś pomoc, może powstała by jakaś społeczna grupa (czy Kościół do tego zechce się włączyć????), która odbierze od ludzi niepotrzebne już im ubrania, zrobi paczki i wyśle w tereny, gdzie obecnie kryją się uchodźcy?
Przecież w takich spontanicznych akcjach zawsze odnosimy sukces, wspominając chociażby akcjaPaczka Świąteczna, cy WOŚP.
Jak wiemy, wielu mieszkanców terenów będących teraz objętych stanem wyjątkowym sami organizują pomoc tym biednym ludziom, zapalają zielone lampy jako symbok domu, który chce pomóc uchodży, szykując im siepłą strawę, czy własnie przygotowując im ciepłe ubrania do przebrania, ale wciąż ich jest za mało, żeby opanowac tę cała logistykę pomocy, koniecznie trzeba im ogólnopolska pomoc.
Więs stąd moja prośba: Stwórzmy sami w swoich miejscowościach takie punkty pomocy, niech to będzie świadectwem naszego człowieczeństwa, naszej wiary, naszej prynakezności do jeności w Bogu.
To nie ważne, że oni są innej wiary, ale Bóg jest jeden i nakazuje nam serce i udzielanie pomocy tym, którzy tej pomocy potrzebują.
I przypominam, że i Polacy na taką pomoc w czasach ich uchodźctwa z Polski w okreisie stanu wojenngo liczyli i taką pomoc otrzymali.
Teraz po prostu mamy szansę spłacić nasz MORALNY DŁUG!!!!!.
Podobno nadchodzi do nas fala ciepła, rzeczywiscie dzisiaj słoneczko nam już przyświeca, od razu człowiekowi raźniej na duszy.
Życzę miłego wtorku.

najpierw cytat:
Jarosław Sellin : Nie planujemy obniżki akcyzy na paliwo . Dzięki rządom PiS, Polacy mają w portfelach dużo więcej pieniędzy. Więc drożyzny aż tak nie odczuwają.
teraza moje pytanie pytanie:
Kto odczuwa ten nadmiar pieniędzy w swoich portfelach?
Może nawet nie tyle nadmiar co sumę wystarczającą na to, żeby normalnie żyć, bez stresów, bez niezapłaconych rachunków, bez obaw, że wyrzucą nas z mieszania za niezapłacony czynsz, że wyłączą prąd, albo gaz, bo nie stać kogoś na pokrycie tych wygórowanych cen., że stać będzie kogoś na chleb i kawałek serka czy innego habezia, by stać go na to by nakramić własne dzieci.
Dlaczego ten, który pracuje po kilkanascie godzin tylko po to, by zapewnić byt swojej rodzinie nazywany jest przez Super Wodza CWANIAKIEM???
Kto dał prawo tej marnej kreaturze odbierać godność i prawo do normalnego życia, wyzywając go od najgorszych, kto mu dał prawo do tego, by ludzie głodowali.
Kiedyś, gdy był w opozycji, jakoś bardzo łatwo Kaczyński wynajdował sposoby na walkę z podnoszonymi cenami, mimo, że w porównaniu z obecnymi te podwyżki były nikłe.
Po prostu beztrosko mówił” trzeba obniżyć akcyzę na benzynę, kropka, koniec, jakie to łatwe, nieprawdaż?????
A teraz?? Teraz, gdy rządzi jego ekipa mówi, że nie można w żadnym przypadku obniżać wpływów do budżetu, bo go naraża państwo na ruinę.
Tylko nie państwo, a siebie samego i swoich przydupasów, bez których by nie przeżył, miał na myśli.
Samotny Kaczyński nie potrafił by się odnaleźć w tym bardzo dla niego skomplikowanym świecie, byłby bezradny jak dziecko we mgle!!!!
Pewnie, że nie można, bo z czego te „nie cwaniaczki” z Pisu by wyżyły?
Są jak krwioipijcy, wściekłe pijawki , które bezlitośnie sięgają do innych kieszeni , a im więcej mają, tym po więcej sięgają.
Im rzeczywiście pieniadze w kieszeniach rosną, same się tam pchają tylko dlatego, że podlizują się stetryczałemu staremu Dziadowi (sami juz go tak nawet nazywają) i bez wazeliny włażą mu do tyłka!!!!!
Nie zaglądam panuy Selimowi do kieszeni, ale myślę, że zarówno on, jak i inne pisie pachołki Jarosława nie musza się martwić, że benzyna podrożała na 6 zł za litr.
Bo to nie tylko to, że benzyna podrożała, ale ta własnie podwyżka ciągnie za sobą wszystkie inne podwyżki, między innymi za ten chleb powszedni, który każdy kupować musi.
Chociaz są tacy propisowcy idioci , aż trudno uwierzyć, jak niejaki pan Edward, który onegdaj zamieścił taki komentarz w moim blogu:
„ja jestem wyborcą Kaczyńskiego i przyznam, że rachunki za gaz i prąd mam niższe niż rok temu. Na zakupy chodzę do Kauflandu, a tam wszystkie ceny bez zmian (chleb 500 g kosztuje 1,79), a oprócz tego bardzo dużo obniżek”
Wiecie co mu odpisałam? chyba za dużo człowieku pijesz.
Jak żywo dawno nie widziałam chleba za 1.79, a tym bardziej zdecydowanie rachunki za gaz i za elektrykę są o wiele, wiele wyższe, niż przed rokiem, a co gorsze, po ostatniej podwyżce cen benzyny również i prąd i gaz i wszystko inne jeszcze podrożeje.
Pewnnikiem ten Edward to jakiś pisowski kacyk, tylko po cholerę włazi do mojego blogu? niech sobie te bzdety pisze w prawicowych gazetach i w prawicowych blogach, bo mnie nie przekona, że białe jest czarne.,
Pis to formacja wroga Polsce i Polakom, bezczelna, bez honoru (skoro swoim lizusostwem kupczy losami Polaków), złodziejska szajka Koleżków – cwaniaczków, którzy żyją na koszt podatników i za parę marnych ochłapów kupuja sobie takich umysłowo ociemniałych jak pan Edward popleczników. Bo trzeba być rzeczywiście i ślepym i głupim, żeby nie widzieć, co realnie się na codzien wyrabia.
Widać panu Edwardowi takie ochłapy do szczęścia wystarczają, ale tylko i tak do czasu, kiedys zmądrzeje, gdy przekona się, że chleb nie kosztuje już 1.79. tylko 15 zł. a prąd i gaz tylko raz na tydzień od wielkiego swięta będzie mógł używać, bo ceny po prostu go zjedzą. Chociaz nie wiem co zrobi, bo i świeczki podrożały, nie orientuję się jaka jest cena nafty, może pora Edwardzie do lampy naftowej powrócić??????
I daj Panie Boże (chociaż nikomu życzyć źle się nie powinno) , aby ten pan Edward, który w żywe oczy kpi sobie ze mnie i mi poodobnych, dostał emeryturę 1200 zł a p rzy okazji płacił tak jak ja za prąd 550 zł miesięcznie , za gaz (jak zynika z moich wyliczeń) 200 zł miesięcznie, musiał iśc do apteki po leki, gdzie niestety wiele z lekarstw jest tam pełnopłatnych i bardzo drogich i jeszcze mógł robić sobie zakupy w Kaufkandzie, jak pisał.
Wkurzają mnie takie osoby, bo skoro pisza głupstwa, to lepiej niech zamilkną i nic nie piszą.
NAWET GŁUPOTA MA SWOJE GRANICE !!!!!!!!
ale………

Wiersz nie jest bynajmniej moim dziełem, został znaleziony w necie ijest na czasie, więc musiałam zamieścić.
A tym czasem noc już mija, niedługo zacznie się lekko rozjasniać, chociaz słonko dopiero po godzinie siódmej rano wstaje.
Jednak sen nadal nie nadchodzi, pewnie dopiero w południe mnie na chwilę zmorzy.
Wczoraj Magda spytała mnie tylko: po co Ci to wszystko, chcesz przypłacić to zawałem serca?
Nie nie chce, bo musze doczekać chwili, gdy pisia ferajna niebo w kratkę zobaczy, ale nie nie mogę milczeć.
Nigdy nie lubiłam kłamstwa, obłudy i zwyczajnego chamstwa!!!!!! Stąd taka moja bardzo ekspansywna reakcja na dzisiejszą rzeczywistość.
Bo gdy wszyscy bezkarnie milczeć będziemy, równocześnie będziemy trwać w tym pisim niebycie juz na zawsze, bowiem następcy Kaczynskiego są jeszcze gorsi, jeszcze bardziej pazerni niż ich mistrz.
I o tym trzeba pamiętać !!!!!
Tu chciałoby się przytoczyć słowa Mickiewicza zawarte w Odzie do Młodości , jakże aktualne, ale chociaz jeden malutki fragment z Ody jako wyzwanie do Młodziezy umieszczę :
Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,
Ten młody zdusi Centaury,
Piekłu ofiarę wydrze,
Do nieba pójdzie po laury.
Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;
Łam, czego rozum nie złamie:
Młodości! orla twych lotów potęga,
Jako piorun twoje ramię.
Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy
Opaszmy ziemskie kolisko!
Zestrzelmy myśli w jedno ognisko
I w jedno ognisko duchy!…
Dalej, bryło, z posad świata!
Nowymi cię pchniemy tory,
Aż opleśniałej zbywszy się kory,
Zielone przypomnisz lata.
Na poniedziałek i na całyh tydzien zycze spokoju i trochę ciepła, bo akurat zapowiadają, że znóew miłe ciepłe dni do nas powrócą.
Oby!! w końcu na to trochę ciepełka zasługujemy!!!