Święto Matki Bożej Zielnej

Dzisiaj święcimy całe plony naszej steranej (niestety) kataklizmami ziemi.
Niech Matka Boża błogosławi nam w zachowaniu tej resztki zielonej naszej natury, zanim nie uda nam się jej całkowicie już zniszczyć, przez mało rozważne kroki, bez troski o naszą ziemię, przez niepotrzebne wycinanie lasów, jak ostatnio dowiedzieliśmy się, żeby budować tam jakieś fabryki aut, czy jakichś innych przedsiębiorstw przynoszących następne profity naszym możnym.
Niszczymy naturę tylko po to, by jeszcze bardziej napełnić własne kieszenie? taka ma być polityka dzisiejszego rządu????
Jeszcze parę takich durnych postanowień i Polska pozostanie ze spaloną przez słońce pustynię, gdzie człowiek będzie szukał śladów wody i śladów ludzi , którzy niedawno jeszcze tędy kroczyli.
Czy do takich kataklizmów dążymy??????
Czyżby przepowiednia, że człowiek będzie całował tę pustą ziemię, na której pozostały tylko nikłe ślady naszych przodków????
Jak wiecie, uwielbiam zieleń, uwielbiam drzewa i kwiaty i nie zgadzam się na takie bestialskie traktowanie naszej planety.
To tyle na tę świąteczny dzień ku rozwadze podaję.
Resztę pozostawiam pod rozwagę każdemu z osobna.

Akcja KLUCZ

A jednak klątwa trzynastego w piątek zadziałała, przynajmniej na mnie zadziałała.
W sumie bardzo dobrze, że to był trzynasty i piątek, bo inaczej musiałabym swoją wczorajszą „przygodę” na poczet wrogiej działalności peselu zrzucić, a tak, wiadomo, czarny kot, zła aura i jeszcze nie wiadomo jaka czarna (zła) magia zadziałała.
Ale o co chodzi????
Otóż zawsze, ale to zawsze, zanim wyjdę z mieszkania kilkakrotnie sprawdzam, czy mam przy sobie klucze,
Ale niestety tak już nie było niestety wczoraj.
Fakt, że z powodu niezbyt korzystnych warunków atmosferycznych, wysoka temperatura itp, miałam lekkie kręciołki w głowie.
Nawet poprosiłam Oliwię, czy mogłaby pojechać ze mną na zakupy, ale doszłyśmy do wniosku, że piątkowe popołudnie nie jest najlepszym pomysłem na odwiedzanie marketów i przełożyłyśmy ten plan na dzisiaj, czyli na sobotę.
Ale jednak nagle okazało się, że zaistniała całkiem prozaiczna sytuacja, mianowicie zabrakło mi chleba.
No to było z tym ambarasem robić? trzeba jednak jechać, oczywiście z wózeczkiem, na zakupy.
Przygotowałam więc mój zakupowy wehikuł do wyjazdu, a portfel, klucze i telefon oraz niezbędny mój „smoczek” zapakowałam jak zwykle do siatki, którą zawsze tak zapakowaną w potrzebne mi „instrumenty” do owego wózeczka wrzucam.
Tylko tym razem było inaczej,
Zawsze zanim zatrzaskuję drzwi wejściowe kilkakrotnie sprawdzam, czy na pewno w owym wózeczku umieszczona jest moja siatka z niezbędną zawartością, nawet podejrzewałam sama siebie, że chyba jakaś mania prześladowcza mnie opanowała.
A wczoraj wyszłam sobie, oczywiście z wózeczkiem, zatrzasnęłam za sobą drzwi i nagle…….ze zgrozą uprzytomniłam sobie, że owa siatka pozostała na stole w kuchni, nawet telefonu przy sobie nie miałam, nie wspominając owych kluczy. Załamałam się. Na moment straciłam głowę i tak zastała mnie bezradnie stojącą na klatce schodowej sąsiadka, która postanowiła mi pomóc, ale niestety z tych nerwów zapomniałam numeru telefonu do Magdy, a sąsiadka niestety się spieszyła, więc sprawa jej pomocy spaliła się na panewce.
Ale na szczęście zjawiła się niebawem inna moja sąsiadką, która użyczyła mi swój telefon, z którego jednak do Magdy mogłam już zatelefonować, bo nagle doznałam jakiegoś olśnienia i klepka z numerami telefonów otworzyła się w mojej skołatanej głowie. Na szczęście Magda miała mój zapasowy klucz, więc musiałam tylko troszkę poczekać, aż Oliwia mi go przywiezie i będę mogła wejść do swojego mieszkania.
Ale tak siedząc na tych schodach doszłam do takiej konkluzji, że chociaż mieszkam tu już prawie 5 lat z nikim z sąsiadów nie jestem w bliższych stosunkach, właściwie jestem w tej kamienicy całkiem samotna, chociaż jak widać sąsiedzi są całkiem pozytywni.
Ale takie to już czasy, teraz każdy żyje na własny rachunek.
Kiedyś, gdy mieszkałam na Smoleńsk jakoś bardziej to sąsiedzko – towarzyskie życie kwitło.
Tak na dobra sprawę to mogę śmiało powiedzieć, że właściwie żadnej sąsiadki, no może prócz właścicielki i jednej pani, z którą już kilkukrotnie zamieniałam parę słów, to nie znam.
Jakoś nikt nie wpada do mnie na kawkę i na sąsiedzkie plotki, nawet nie mam komu dać zapasowego klucza do mojego mieszkania, a jak widać, bardzo by się to przydało, bo jednak Magda i Maciek, którzy mają zapasowe klucze, daleko ode mnie mieszkają.
Na szczęście moja wczorajsza przygoda dobrze się skończyła i nie dość, że Oliwia otworzyła podwoje mojego mieszkania, to jeszcze pobiegła do sklepu po chlebuś dla mnie, bo z tych nerwów straciłam cały zakupowy zapał.
Ale miałam przynajmniej dzisiaj coś innego niż polityka opisać w moim blogu.
Co prawda nie powinnam się chwalić swoim roztrzepaniem, ale w sumie chyba każdemu może coś podobnego się zdarzyć, nie tylko starszej zresztą pani, nieprawdaż?????
Ale wszystko co dobre, dobrze się kończy, a ja muszę tylko wyciągnąć dobre wnioski z tej przygody i po prostu umieścić moje klucze u jakiejś sąsiadki, coby znów nie narażać mojej rodzinki na dalekie, niespodziewane wycieczki.
Na dobra sprawę też byłoby miło, gdyby jakaś sąsiadka na kawowe plotki od czasu do czasu do mnie wpadała, ale nie ma co za dużo od życia wymagać, dobrze jest jak jest, miło, że rodzinka tak całkowicie o mnie nie zapomina, a że rzadko?
Jak pisałam, każdy ma swoje życie i swoje problemy i za dużo nie ma co od kogoś wymagać.

Dzisiaj na szczęście mamy już sobotę i to całkiem przyjemną sobotę ze słonkiem i z fajną temperaturą, chociaż gdzieś tam burze nawet zapowiadają.
We Włoszech antycyklon Lucyfer szaleje, temperatury zbliżają się tam nawet do 50 stopni Celsjusza.
Najgorsze, że ten Lucyfer również i do Polski zmierza i w najbliższym czasie znów mogą zapanować i u nas niebotyczne upały, musimy na nie być przygotowani.
No proszę, to już będziemy mieć nawet dwa Lucyfery i ten pogodowy i ten polityczny, nie wiadomo tylko, który z nich jest gorszy……
Tylko, że niestety ten polityczny Lucyfer już jest i zdecydowanie nam szkodzi, trudno od niego się odgonić.


Odpoczywajcie w ten weekend i nabierajcie sił na nowy tydzień, wszystkiego najlepszego.

trzynastego i to w dodatku w piątek wszystko zdarzyć się może!!!

A gdzie jest napisane, że akurat dzisiaj ma zdarzy się coś niemiłego, albo nawet złego?

PRECZ Z PRZESĄDAMI!!!
DZISIAJ BĘD
ZIE BARDZO SZCZĘŚLIWY DZIEŃ !!!!


Bo szczęście w dużym stopniu zależy on nas samych, od naszego nastawienia.
Magda zawsze mi powtarza, że jeżeli czegoś bardzo pragnę w końcu to osiągnę !!!!
I wiecie co, ja Jej wierzę, bo rzeczywiście wiele Jej prawdziwszych marzeń się spełniło!!!!

Więc siadam w moim fotelu, zamykam oczy i ….marzę
Pierwsze marzenie to takie już na zawsze własne mieszkanie.
Nie, nie znaczy, że jest mi tu gdzie obecnie mieszkam źle, ale nie jestem tak całkiem do końca u siebie.
Niebawem zresztą będzie kolejna, już piąta rocznica mojej przeprowadzki na to obecne mieszkanie.
Leci ten czas, oh, leci……..
Niedawno jakiś internetowy wróżbita wywróżył mi, że wygram spora sumę pieniędzy w Totka.
No to siadłam szybko do internetowego Lotka i…… na same przeszkody natrafiłam, nie rozumiem, dlaczego mając pieniądze na koncie (a kazali mi tam wpłacić jakąś sumę, przezornie wpłaciłam tylko 10 zł, czyli niewiele) nie mogłam nimi zagrać.
Pewnie był to znak z niebios, że postawiłam na złe numery, wiec zaniechałam.
W sumie powinnam iść do jakiegoś punktu Lotka, ale niestety te dwa, które były niedaleko mnie zostały zlikwidowane
.Jedyne co, to pojechać do jakieś Biedronki, czy innego marketu i przy okazji zakupów odwiedzić jeszcze punkt LOTTO.
Tylko…….. to ze względów, powiedzmy technicznych, nie jest takie całkiem proste.
Ale muszę się jakoś zmobilizować, bo czuję, że własnie dzisiaj, trzynastego, w piątek jest ten szczęśliwy do gry dzień.
Inne marzenie? owszem jakaś wspaniała kuracja w SPA, gzie ktoś by zajął się moim obolałym ciałem, bo rzeczywiście kręgosłup daje mi ostatnio okropnie do wiwatu.
A jeszcze inne marzenia?
Wiadomo!!!!! ***** ***, raz na zawsze, bym nie musiała już podbuzowana bezsennych nocy nocy spędzać przy oglądaniu TVN -24 , powinnam je spędzać na miłym słuchaniu pomyślnych dla Polski wiadomościach.
Nie wyobrażam sobie dnia bez Faktów TVN, Faktów po Faktach czy ulubionego Szkła Kontaktowego.
Nawet te polityczne zwady w Kawie na Ławę są dla mnie interesujące, chociaż niestety często powtarzane tam przez wiadomej strony polityków bzdur, podawanie całkowitych mijających się z prawdą komunikatów podnoszą mi trochę ciśnienie. Ale wiadomo, pan płaci, sługa musi……. Nawet kosztem robienia z własnej twarzy krzywej gęby!!!!
Ja bym tak nie potrafiła, bo dla mnie honor ma znaczenie, ale ja przecież w końcu nie należę do Klubu Pis!!!!!
Ba, nawet mogę powiedzieć, że takie programy działają bardziej skutecznie niż ta przysłowiowa kawa, od razu stawiają mnie na nogi na baczność.

Tak, zdecydowanie : NIECH ŻYJE TVN I TVN – 24.

Pewnie jeszcze kilka marzeń by się znalazło, ale przecież nie o to tu chodzi, bym swoją listę tutaj zamieszczała.
W końcu też mam prawo do zatajenia niektórych z nich we własnym sercu, prawda?
Każdy ma w końcu prawo do swoich własnych tajemnic.

No to co? wkraczamy w ten trzynasty dzień miesiąca sierpnia pełni nadziei, że to o było dotąd było tylko złym snem i czeka nas tylko świetlaną przyszłość. OBY!!!!

A ponieważ piątek jest dniem rozpoczynającym weekend, życzę na dzisiaj, na jutro i na niedzielę samych słonecznych, bez burzowych godzin i to za równo pod względem pogodowym, jak i pod względem politycznych wieści.

WSZYSTKIEGO DOBREGO!!!

P.S. a czy rzeczywiście poniedziałek 26 tego musi być gorszy?
To też w końcu od nas zależy !!!

życie to nie bajka

Szkoda nerwów, tylko w bajkach ZŁO zostaje pokonane i ukarane, w życiu jest inaczej.
Przynajmniej na razie !!!!
Spędziłam wczoraj przed TVN – 24 całe popołudnie i połowę nocy i po co?
Nie mogłam tylko z nerwów potem zasnąć.

RAZ ZDOBYTEJ WŁADZY NIE ODDAMY – powiedział kiedyś imć Kaczyński i wszystko na to wskazuje, że nie będzie łatwo.
Wystarczy skorumpować ludzi, obiecać im ciepłe posadki i……… już ci pożal się Boże posły, a raczej osły sprzeniewierzają się swojemu zdaniu, swoim obietnicom, które składali, gdy startowali do wyborów, swojemu honorowi, którym ręczyli gdy już zostali wybrani i ,……pójdą na ten lepki lep, bo co tam słowo i honor dla nich oznacza? tyle co nic!!!!
Tylko potem trzeba do lusterka popatrzeć, zobaczyć swoją karykaturalną, wykrzywioną gębę i spytać swoje sumienie ( o ile jakaś marna resztka z niego jeszcze pozostała) CZY WARTO BYŁO?????
Przecież nic nie trwa wiecznie, ta ciepła posadka wkrótce się skończy, nawet nie wiadomo, czy zdążą swoje kieszenie banknotami wypchać, a smród niestety pozostanie
Kiedyś profesor Bartoszewski powiedział słynne już słowa : gdy nie wiesz, jak się zachować, zachowuj się przyzwoicie.
No tak, przyjdzie taki jeden z drugim od swoich codziennej pracy w piekarni, czy w oborze oderwany i nagle mu się wydaje, że jest Panem, co on o przyzwoitości może wiedzieć?????
Czasami nawet można pobrzękać coś na gitarze i już wielki poseł się z niego robi, chociaż sam kiedyś ten ktoś powiedział: gdy pójdę do polityki możecie nazwać mnie i szmatą mi napluć mi w twarz.
Politykiem owszem został, gębę pełną frazesów i pustych obietnic nam ujawnił, wielki ku…mać antysystemowiec , a okazał się sprzedawczykiem, zwyczajną ścierką do podłogi, która za jeden uśmiech bezzębnego dziadka i za kilka głosów zdradził swoich wyborców. Tak zdradził, a teraz ten śmierdzący tchórz KUKIZ (bo o nim tu mowa) chodzi w ochronie policjantów, bo boi się, żeby mu nie nalali mordy, co zresztą mu się należało.
i to ma być TFU POSEŁ??????????
Jest wolność słowa, mógł sobie w sumie glosować na kogo chciał, tylko po co okłamywał ludzi i pokazywał się, jaki to z niego wspaniały , zgodny z zasadami demokracji poseł będzie???? Po co? bo wiedział, że inaczej nikt nigdy by go nie wybrał do Sejmu!!! Taka jest prawda.
Do chamstwa pisowskich posłów zdążyliśmy się już przyzwyczaić, tylko niby czemu, przecież słowo POSEŁ powinien brzmieć dumnie, kiedyś zostać posłem czy senatorem było zaszczytem, teraz byle łajza posłem zostać może, szczególnie jak dobrze kłamie no i ma dobre układy. Najwyżej część swojej pencji na wazelinę wydac będzie musiał, ale to nie problem, MANY IS MANY!!!!
To nie tak powinna wyglądać Polska, o który demokratyczny ustrój walczyła kiedyś Solidarność.
To nie dla takiej szmacianej Polski straciło życie tylu ludzi, którzy odważali się przeciwstawić politycznej przemocy, by zapewnić swoim dzieciom i wnukom spokojne życie w prawdziwie wolnej i demokratycznej Polsce, otwartej na Zachód, na wycofanie się z marazmu socjalizmu, po prostu na lepsze życie.
To dla nich prawdziwi Ludzie Solidarności nie tylko wywalczyli nową Polskę, ale potrafili wyprowadzić ją na prostą, JASNĄ STRONĘ MOCY.
Byliśmy wzorcowym krajem, który wyrwał się z okowy socjalizmu, wszystkie kraje byłego Demoludu czerpali z nas wzorce i dzięki temu runął ten Berliński Mur, który stanowił symboliczną granicę pomiędzy Wschodem i Zachodem.
Aż przyszedł… tetryk Kaczyński, wychowywany na socjalistycznym modelu życia, dla którego Zachód jest krainą, której nie rozumie, której się po prostu boi i który uważa, że tylko Wschodni Brat (którego zresztą też się boi) jest w stanie zapewnić byt nie tylko jemu, ale i Polsce, którą wziął pod opiekę.
Dlatego zaczął zwalczać Unię, dlatego stanął do walki ze Stanami, które według niego, przez wybór nowego prezydenta, zaburzyły jego wymarzony porządek świata.
Przygarnął do siebie miernoty, które nie wiele umieją, nie wiele rozumieją, ale za pieni.adze będą mu wierni i bez sprzeciwu wszystkie jego zachcianki będą wypełniali.
Wczorajszy dzień był całkowitym Armagedonem dla polskiej demokracji.
Kaczyński sięgnął ręką po TVN, które jako jedno prawdziwe medium opowiadali Polakom o tej bolesnej prawdzie, o tym bałaganie, przekrętach o brudnych interesach Klasy panującej.
TVN był i jest zdecydowanym wrogiem Kaczyńskiego, więc postanowił go zniszczyć, a wzorce, jak zniszczyć wolne media czerpał od Putina Łukaszenki i od Orbana.
Im się udało, więc Kaczyński uważał, że i on nie będzie miał z tym kłopotów, ale nie tędy droga JAROSŁAWIE.
Nawet osoby, które powinny szczególnie uważać na swoje polityczne kroki dały się skorumpować,, wczoraj pani marszałek, która jest drugą Personą w Polsce, po prostu sprzeniewierzyła swój urząd i niezgodnie z prawem zarządziła reasumpcję przegranego przez Pis głosowania, byleby zadowolić bezzębnego dziadka, którego tym samym obecnie kariera polityczna znaczy mniej niż zero, zresztą podobnie jak i pani marszałek, tak i obecny rząd przez niezgodne z prawem zarządzenia stracili mandat do sprawowania władzy w Polsce.
Na razie jeszcze trochę pieniędzy pozostało w kasie, jeszcze na razie Kaczyński ma czym przekupywać „posłów”, ale już niedługo tę władzę jednak stracą , a wtedy…… nie będę się powtarzać, wszyscy wiemy, jaki los ich czeka.

Dzisiaj jestem zła, niewyspana, a przede wszystkim wściekła sama na siebie, że dałam się ponieść nerwom i cały ten sejmowy cyrk nie tylko że oglądałam, ale i nim się denerwowałam.

Ale:

JESZCZE BĘDZIE PRZEPIĘKNIE, JESZCZE BĘDZIE NORMALNIE…

Kiedy? tego nie wiem, ale czekam na tę chwilę z coraz większą niecierpliwością

podziękowanie

Już wszytko, co chciałabym dzisiaj powiedzieć już na tym zdjęciu jest napisane.
Daleko, czy blisko, ważne, że jesteś Uleczko.
Nie tylko w każda środę, ale i w każdy inny dzień tygodnia też tu do mnie zaglądasz.
Daleko, bo dzieli nas około 700 kilometrów, ale blisko, bo wystarczy, że obie wejdziemy tutaj na tę stronę i już jesteśmy koło siebie.
Dzisiaj środa, kolejna, ale wierzę, że jeszcze sporo takich przed nami.
Oby tak było Uleczko, wszystkiego dobrego na dzisiaj i na wszystkie kolejne środy.

Ta środa pogodowa jest piękna, niestety politycznie zaburzona, wiadomo, dzisiaj będzie być albo nie być Kaczyńskiego

Oby był to NIEBYT

Może jednak dzisiaj uda mi się wypić szampana na POHYBEL JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO.



A teraz jeszcze zwrócę się do mojej Kochanej Darii, która ma dzisiaj urodziny, znaczące, bo od dzisiaj już ćwierć wieku jest za nią, chociaż dzisiaj powiedziała mi, że ta liczba 25 lat jakoś bardziej miło dla Jej ucha brzmi niż ćwierć wieku.

Dlaczego Kot dzisiaj różę Darce przynosi?
Bo własnie Daria koty lubi chyba najwięcej, chociaż również i bardzo kocha swoją sunię Sisi.
Ale kiedyś z przytułka przygarnęła Bolsa, zdecydowanie już kota – staruszka, który teraz jest ulubionym domownikiem nie tylko Darii, ale również i Jej Rodziców i Siostry.
Po prostu ta Rodzina kocha zwierzęta i zawsze dla nich rodzinne warunki ze wszystkimi prawami, które się tym czworonogom należą, jakie to piękne. Zresztą również i Sisi dostała swoje wspaniałe nowe życie i teraz już nawet chyba nie pamięta, że kiedyś tułała się po kolejnych domach, gdzie niestety okazywała się zbędnym meblem i musiała wracać do Azylu.
Ale w końcu los do Sisi się uśmiechnął, znalazła swoje szczęście i odtąd zamieszkała w domu Maćków, gdzie nie tylko wspaniale się czuje, ale wręcz uważa, że ma prawa do zarządzania wszystkimi dwu i czteronożnymi mieszkańcami.

Ale wracajmy do Darii.
Za Nią już sporo spełnionych dążeń, osiągnęła wiele, skończyła wcale niełatwe medyczne studia, już widziałam Jej prawo wykonywania zawodu lekarza.
Teraz jeszcze na swoje prawdziwe miejsce pracy musi poczekać, najpierw musi odbyć staż, a potem, po zdaniu najważniejszego egzaminu – LEP, czyli wiedzy z całej medycznej wiedzy, będzie już pełno uprawnionym lekarzem.
Dzisiaj życzyłam Jej szczęścia w osiągnięciu tych wszystkich czekających Ją zadań, ale prosiłam, by jeszcze pomyślała i o mnie, bo chcę pobawić się na Jej weselu, póki jeszcze chociaż trochę sił w moich nogach pozostało.
Tak Dareczko, niech Ci się wiedzie nie tylko w medycynie, ale także w tym normalnym codziennym życiu, bo miłość, własna rodzina i przede wszystkim dzieciaczki są jednym z najwalniejszych zadań każdej kobiety.

100 LAT, 100 LAT NIECH ŻYJE DARIA NAM !!!!!!!

A teraz zasiadam przed telewizorem, aby obejrzeć dzisiejszą klęskę (taką mam nadzieję) tego największego wroga Polski., musi przegrać to głosowanie z kretesem.
To będzie pierwszy wielki krok do powrotu normalności w Polsce !!!!!!!

TRZYMAJMY KCIUKI ZA TĄ NASZĄ WOLNOŚCIĄ !!!!!!!

MOJA MAKSYMA !!!

Taką samą zamieściłam na Facebooku i wcale tego się nie wstydzę!!!!

Wczoraj w moim blogu umieściła jakaś „pisowska duszyczka” komentarz, który oczywiście natychmiast usunęłam, w którym zapytuje mnie, czy moja Rodzina pogodziła się już z myślą , że ma w rodzinnym kręgu Ciotkę – idiotkę.
Oczywiście ten wspaniały epitet dotyczył moich politycznych poglądów i zapewniam tę miłośniczkę Pisu, która pewnie dzisiaj będzie odezwy na swój „mądry” komentarz w moim blogu szukała, że cała moja Rodzina jak najbardziej powiela moje poglądy, nie daje złapać się, jak owa pani, na propagandową sieczkę, więc mogę być pewna pełnego ich poparcia.
Dodam tylko, że pochodzę z inteligenckiej rodziny, wyznającej pełnię demokratycznych zasad, ceniących wolność poglądów i wolność słowa, tak było ongiś, gdy Polska tkwiła w okowach komunizmu, tak jest i teraz, gdy Polska zagłębiła się w Kaczy Zamordyzm i nigdy, za żadną cenę nie damy się przekupić i zachowując zdrowy rozsądek nie damy się omamić oszołomom, którzy z ludzi chcą robić idiotów, wmawiając, że białe nie jest białe.
A jeżeli już ktoś lubi być rolowany (jak owa wyżej wymieniona pani) to jest już indywidualna wola każdego w kogo i w co wierzy, bo i tak koniec końców prawda na jaw wychodzi, sprawa kończy się tylko pokazywaniem kłów, ale potem te głośno szczekające pisowskie pieski, którym znów nie udało się przeprowadzić „wielkiej akcji” z powrotem do swoich bud wchodzą, oczywiście głośno oznajmiając swoje rzekome zwycięstwo, bo pisowski lud nie może wiedzieć, że Pis się w czymkolwiek myli.
No i niestety pisowski lud wierzy w zwycięstwo, bo…….
Kiedyś przecież pisowski prokurator Piotrowicz powiedział wyraźnie, że media TVP skierowane są głównie do nierozgarniętego ich elektoratu (wiadomo, ci inteligentni na lep się nie dadzą złapać), więc skoro ten elektorat (jak owa pani) zgadza się z takim rozbrajająco szczerą prawdą i nadal ją toleruje…….. no cóż, mogę jedynie jej współczuć, bo chyba jednak nie byłabym szczęśliwa, gdyby ktoś kto rządzi Polską, mną gardził i używał moją osobę tylko jako miotłę do zamiatania swoich własnych interesów.
TRZEBA MIEĆ SWOJĄ GODNOŚĆ PROSZĘ PANI I JEŻELI PIS MÓWI, ŻE JEST PANI NIESPEŁNA ROZUMU, TO NALEŻY SPRAWĘ DOBRZE ROZPATRZYĆ, CZY WARTO NADAL ICH POPIERAĆ!!!!

Sprawa Lex TVN miała wejść jutro na Sejmową wokandę i wszystko wskazuje na to, że jednak nie będzie ona procedowana , możliwe, że Kaczyńskiemu nie udało się jednak zebrać odpowiedniej ilości głosów, bo jednak ta ustawa nie spotkała się z wielkim entuzjazmem, nawet pośród jego Prawicowców, a może jednaj przestraszył się on konsekwencji płynącej i ze Stanów Zjednoczonych, a były one dosyć zadecydowanym głosem przekazane no i z Unii, która grozi sporymi karami i zablokowaniem Funduszów Odnowy kto wie.
Kiedyś postraszony Kaczyński już rakiem się wycofywał ze swoich durnych pomysłów , na przykład z niszczenia lasów, przez wyrąb w nich drzew, postraszony karami zaniechał tych „rewaluacyjnych” pomysłów, teraz znów kolejną porażkę może ponieść, ale w polityce nie trzeba mieć tylko wielki pysk i nie można wciąż muskuły napinać (szczególnie, gdy te muskuły są byle jakie), tylko trzeba dbać o dobre stosunki z innymi krajami, bo nie sama Polska na tym świecie istnieje, a też i są osoby mądrzejsze od Kaczyńskiego, które jego wybujałe fantazje poskromić umieją.
A co na to pisowski lud powie? przecież naprawdę trzeba nie mieć rozumu, żeby zobaczyć, że coś jest nie tak.
Wolne Media to nie tylko Wolne TVN, następne w kolejce mogą być inne stacje, czy inne gazet, których jeszcze Obajtkowi nie udało się połknąć, następne w kolejce może być Facebook, czy inny serwis społecznościowy, chodzi o to, by ludziom zamknąć usta, a władza mogła bez żadnych przeszkód następne przekręty robić.
Przecież już kiedyś Kaczyński zapowiadał, że zrobi z Polski drugie Węgry, a tam niestety wolność medialna już nie istnieje.
Jeszcze raz zwrócę się więc do owej pani od komentarza: BABO, PRZETRZYJ OCZY, NIE WIDZISZ, ŻE CHCĄ CAŁKOWICIE CIEBIE ZNIEWOLIĆ, ZROBIĆ Z CIEBIE POSŁUSZNĄ OWCĘ?? NIE WIDZISZ, ŻE ZA NIC CIĘ MAJĄ?????
TY SIĘ NIE LICZYSZ, TO TYLKO ONI SA WAŻNI!!!!!!!
A jeżeli tak chcą, to oznacza tylko, że mają w tym swój interes, swój, a nie owej pani, ani żadnych innych pisich wyznawców, bo ich wszystkich mają już i tak głęboko w nosie, oni są tylko potrzebni do przeprowadzania swoich spraw

Dowód ??????? no proszę, chociażby te wielotysięczne podwyżki dla posłów, podczas gdy emeryt znów dostanie 50-100 zł (o ile je w ogóle dostanie) i będzie za to musiał swoją dozgonną wdzięczność okazywać, czy inny jakiś tam dostanie z łaski dodatkowe 100 zł na dziecko, czyli tyle, że nie wiadomo, czy na lizaki temu dziecku starczy.
Rozdają nie swoje pieni.adze, za nie kupują durny potencjalny swój elektorat tylko po to, by nadal mościć sobie wygodne życie ich kosztem.
Kiedyś prosty lud był przez pana wykorzystywany, teraz pisi elektorat jest podstępnie wykorzystywany przez PANÓW Z PISU!!!!
Dosyć tego,

Moja maksyma brzmi ; WOLNE MEDIA, WOLNI LUDZIE, WOLNA POLSKA.

No i kto tutaj okazuje się tą idiotką??????

NIE ODDAMY TVN – 24 !!!!!! NIGDY !!!!!

DZISIAJ STACJA TVN – 24 OBCHODZI SWOJE DWUDZIESTE URODZINY !!!!!

W tej chwili jest najbardziej wiarygodną i sumienną w swojej dziennikarskiej pracy stacją.
Po prostu mówią prawdę, nie owijają w bawełnę, dociekają prawdy, nie tylko w kaście rządzących, ale również szukają jej w opozycji i obie strony krytykują, gdy coś jest nieprawego w ich działalności.
Na tym właśnie powinna polegać dziennikarstwo – na umiłowaniu prawdy, na rzetelnym przekazywaniu wszystkich sprawdzonych wcześniej wiadomości, bez krętactw, bez konformizmu, bez śladu ulegania korupcji.
To niestety nie podoba się obecnie nam „panującym”
Szczególnie Kaczyński jest przyzwyczajony, że wszyscy posłusznie muszą ulegać jego sugestiom, ba, wręcz rozkazom i dlatego dobiera do takiej pracy wiernych, ale miernych ludzi, dla których honor nic nie znaczy, liczy się tylko strona materialna i dla niej gotowi są do posuwania się do każdego świństwa, wbrew swojemu sumieniu (jeżeli go w ogóle posiadają), nawet wbrew logicznej rzeczywistości, że szwindle niestety zawsze kiedyś się kończą i za nie trzeba będzie odpowiedzieć.
W ten sposób Kaczyński powołał swoją tubę informacyjną w postaci TVP, a na jej czele postawił najbardziej nikczemnego w Polsce człowieka, niejakiego Jacka Kurskiego, dla którego, wbrew głoszonych przez niego chrześcijańskich wartości, niszczenie drugiego człowieka stało się pasją jego życia.
Niestety Kurski dobrał sobie „doborowe towarzystwo”, które dla pieniędzy gotowe jest sprzedać swoje własne ja i które bardzo chętnie zaangażowało się w tę plątaninę zła, kłamstw, oszczerstw i nienawiści.
A co jest dziwne, oni też słowo BÓG niosą na swoich ustach, już to jest obrazem ich dwulicowości, dawania fałszywego świadectwa swojej pseudo wiary, ale za te czyny już sami kiedyś odpowiedzą przed Bogiem.
Tam nie będzie Kaczyńskiego, który mógłby ich bronić, Jarosław w innym kotle smażyć się już będzie!!!
Jednym słowem, możemy przeciwstawić sobie dwie stacje dziennikarskie , z jednej strony dziennikarze z pasją z prawdziwym powołaniem z TVN-u, dla których prawda jest świadectwem ich życia i ich pracy, z drugiej strony pseudo dziennikarze z TVP, którzy zagubili się w swoim zawodzie, dali się uwieść ułudzie bogactwa i tym samym pogrążyli swoją ewentualną dalszą karierę, bowiem już gołym okiem widać, że PIS dogorywa i nie będzie się przejmowała losem swoich „dziennikarzy”, sami zresztą będą mieli spore kłopoty z prawem, z których przed Sprawiedliwością odpowiadać będą.
Może ten stan potrwa jeszcze kilka miesięcy, może rok, to i tak za długo, bo jeszcze PIS niestety może o wiele więcej szkód Polsce wyrządzić, szczególnie, że ostatnio Kaczyński całkowicie pogubił się już z tej wściekłości, że nie tylko wszystko nie idzie po jego myśli, ale dokładnie mu się na jego oczach ta jego budowla z piasku rozsypuje.
Ponieważ nie udało się przekupić i podporządkować sobie dziennikarzy z TVN, Kaczyński desperacko podjął decyzję o likwidacji tej stacji, niestety chyba jednak się przeliczył. Brał przykład z Orbana, który całkowicie podporządkował sobie wszystkie media, ale trafił na wielki opór ze strony znienawidzonej przez niego Unii i ze strony USA, z którymi jednak chociaż troszkę musi się liczyć, chociażby dla zachowania bezpieczeństwa kraju i oczywiście dla otrzymania funduszów z Unii, bez którego nie uda mu się ewentualna następna kampania wyborcza, więc musi tymi bezzębnymi ustami międlić swoją złość i nienawiść, a z drugiej strony musi otrzymywać swój image wśród coraz bardziej wątpiących w niego wyborców, bardzo to trudne zadanie i dlatego Jarosław zaczyna w piętkę gonić.
Na domiar złego, coraz więcej z dotychczasowych jego kompanów z Pisu ( o reszcie Zjednoczonej Prawicy nie wspomnę) zaczyna nie tylko wątpić w wielkość, a przede wszystkim w rozum Kaczyńskiego, ale i zaczynają się też oni obawiać odpowiedzialności za popełnione czyny, pomału od Wodza się odsuwając, nawet twierdząc, że ostatnio Kaczyński już całkowicie oszalał. Niestety jest to smutna prawda, rosnąca w nim nienawiść rzeczywiście powoduje, że odchodzi on od zmysłów, a każdy jego krok jest coraz bardziej szalony, po prostu traci kontakt z rzeczywistością i zaczyna żyć w świecie swoich chorych, obłędnych iluzji.
Oczywiście i cała masa Polaków w każdym polskim mieście szykuje się do olbrzymich demonstracji w obronie TVN-24.
Dzisiaj TVN świętuje urodziny, a jutro w całej Polsce odbędą się protesty w obronie TVN, w środę ma wejść sprawa TVN Lex na wokandę Sejmu, ale czy rzeczywiście odważą się procedować tę ustawę?????

ZABRALI NAM SZUBRAWCY WOLNE SĄDY, ZABRALI NAM SZUBRAWCY TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY,M ALE NIE DAMY SOBIE ODEBRAĆ WOLNOŚCI, NIE ODDAMY TVN – 24 !!!!!!

KONIEC MAFII PIS – DOBIEGA ON JUŻ METY !!!!!

Dzisiaj uśmiecham się do Wszystkich dziennikarzy z TVN 24 Uwielbiam ich oglądać i Fakty po Faktach i Tak jest Kawę na Ławę, czy Loże Prasową i przede wszystkim Szkło Kontaktowe.
Z wielkim wzruszeniem wspominam Grzegorza Miecugowa, Ojca Szkła Kontaktowego, zawsze opanowanego w swoich wypowiedziach, wspominam niezapomnianą panią Marię Czubaszek, która była dla oglądających Szkło Kontaktowe niedoścignionym wzorem kultury i inteligencji, teraz można by powiedzieć, że Jej miejsce zajęła pani Katarzyna Kasia, również za bardzo inteligentne, ale celne riposty przez Szkiełkowiczów uwielbiana.
Zresztą i pozostali dziennikarze z pełną kulturą i z wielkim znawstwem warsztatu dziennikarskiego wypełniają swoje jakże ostatnio trudne zadania, często poskramiając w sobie negatywne odczucia, które na nich działają, gdy słyszą same kłamstwa i oszczerstwa.

POZOSTAŃ Z NAMI TVN – 24 NA ZAWSZE !!!!!!!
BEZ WAS DEMOKRACJA STRACIŁABY SWÓJ SENS ISTNIENIA.
BEZ WAS POLSKA OBRÓCIŁABY SIĘ W POPIÓŁ !!!!!!!!

no nic, to tylko niedziela

czyli sielsko, anielsko, bez jakichś nowych rewelacji, bo te stare wciąż są aktualne.
Wciąż pijemy WINO TUSKA, a Kaczyński w piętkę goni, bo teraz nieco zestresowany grożącymi konsekwencjami, likwiduje to, co sam stworzył, czyli na przykład likwiduje, no może nie w całości, ale cząstkowa Izbę Dyscyplinarną, ciekawe co na to powiedzą ci pseudo sędziowie, którzy do tej Izby byli powołani i pewni swojego jutra karnie głosowali, jak im Jaruś kazał, teraz okazuje się, że są niepotrzebni, czyli za lizusostwo zostali kopnięci w tyłek, bo taki własnie kaprys miał ostatnio „Wielki Wódz”
SŁUŻ PANU WIERNIE, A ON CIĘ……….
No tak, ale bez tego niestety Unia zdecydowanie pieniędzy nie da czyli definitywnie upadnie flagowy program Pisu POLSKI NIEŁAD
A pewnie po nich następni boleśnie odczują chwiejność Szefa i pewnie nie będzie się im to podobało????
Coraz bardziej ukazuje się naga prawda : KRÓL JEST NAGI !!!!
Następna pisia wtopa to TVN Lex, czyli nie uda się Kaczyńskiemu powielić obalenia wolnych media a’la Orban, bo i tu Jarosław dostał od Stanów po nosie: spróbujcie zlikwidować TVN 24, wtedy największa amerykańska inwestycja w Polsce – Discovery po prostu się wycofa, co zdecydowanie zaburzy interesy prowadzone na pograniczu Polska – Stany, żadna amerykańska firma nie będzie inwestować swoich funduszy w niepoważny, niepraworządny kraj, a w rachubę jeszcze wchodzi kwestia strategiczna Polski, bowiem NATO tez zacznie uważnie przyglądać się, czy warto inwestować w kraj, który sam pędzi wprost w ramiona Rosji i Chin.
Od początku miałam wiele złych co do rządów Pisu, ale nie przypuszczałam, że Kaczyński dzięki niepewnym sojuszom odważy się sprzedać Polskę.
Niestety dobrał sobie grupkę podobnych szubrawców jak on i wymuszając na nich bezwzględne posłuszeństwo doprowadzili nasz kraj do granicy politycznego upadku.
Nie tylko Polska nie wstała z kolan, ale zdecydowanie upadła jeszcze na pysk !!!!
Ano zobaczymy, co przyniesie nam nowy tydzień, jakie rozwiązanie staną na wokandach Sejmu, a może i na polskich ulicach, bo niestety wszystko na to wskazuje, że tym razem już na żadne ustępstwa z tą polityczną mafią nie można iść.
A to wszystko kwestia następnych dni, może tygodni, może miesięcy, ale garnek z tą polską smołą coraz bardziej kipi, kiedyś wybuchnie.
Jutro będziemy obchodzić święto 20 lecia TVN – 24, najbardziej obiektywnej, ale też i dociekliwej stacji w Polsce, która nie dała się przekupić pisowskiej szajce i ujawnia wszystkie przekręty tego pseudo rządu.
Ale o tym napiszę jutro
Dzisiaj życzę spokoju i odpoczynku oraz czasu na nabieranie nowych sił na odpieranie ataków partii, której miejsce jest na śmietniku historii.
NIE DAWAJMY SIĘ IM ZWARIOWAĆ !!!

Miłego niedzielnego odpoczynku.

być albo nie być

Dzisiaj ważny dzień dla Gowina i dla Porozumienia, ich być albo nie być.
Dziwne, Ale Gowin postawił się Kaczyńskiemu, a jak na tym wyjdzie??????
Według mnie i tak nie ma nic do stracenia, bo tak czy siak za nieposłuszeństwo zostanie z Prawicy wykopany.
Kaczyński nie znosi, gdy mu się ktoś przeciwstawia.
Tylko teraz niestety Gowin jest w gorszej sytuacji, niż jeszcze nie dawno, gdy mógł z opozycją się porozumieć, pewnie teraz i opozycja nie będzie miała o czym z nim rozmawiać..

Tak więc Gowin na lodzie politycznym zostanie, ale mi go nie żal, bo jeżeli ktoś nie ma charakteru i ma gięty kręgosłup sam sobie jest winien.
Za wszelką cenę chciał Gowin błyszczeć w polityce, dlatego zdradził Tuska i do jego przeciwnika podreptał, myślał, że zostanie po główce przez Kaczyńskiego pogłaskany a tu ZONK, Kaczyński twarde warunki postawił.
Wił się ten Gowinek jak wąż, ślinił i za podnóżka robił, ale do czasu, wreszcie przejrzał na oczy, że jego zagrywki na niewiele się zdały,”Wódz” go przechytrzył.
A teraz, gdy losy Prawicy zaczynają w gruz się obracać, znów Gowin szuka ciepłego miejsca dla siebie.
Koniec panie Jarosławie i jeden i drugi zresztą, czas waszej polityki dobiega końca !!!!

Dobrej soboty

ULEWA

Wczorajsza ulewa dała Krakowowi i okolicom do wiwatu.
Może Wisła jeszcze jest opanowana, ale wszystkie małe, pozornie spokojne rzeczki nabrały wczoraj impetu i wystąpiły z brzegów, rozlewając się na ulice i na pola, przynosząc spore straty.
Wieczorem nie mogłam oglądnąć mojego ulubionego serialu Ojciec Mateusz (teraz gdy inne popularne seriale mają wakacyjne przerwy, trzeba na powtórki się nastawiać), bo niestety przez te ulewę sygnał do anteny nie dochodził.
Dosłownie ściana deszczu całkowicie przesłoniła dostęp , szumiało i pluskało za tym oknem niemiłosiernie.

Ale ciekawe, odbierałam tylko i to bez żadnych zakłóceń sygnał ze stacji Cyfrowy Polsat, bo właśnie taki dekoder (no i wykupioną u nich usługę) posiadam.
Dobre i to, bo tak cicho jest, gdy TV nie działa.
To znaczy mogłabym ewentualnie sobie oglądnąć coś na Netflisxie, ale człowiek taką ma już taką naturę, że gdy coś nie działa tak jak trzeba, wpada w nerwy. Co innego, gdy sama wyłączę telewizor, a co innego gdy jest jakaś awaria uniemożliwiająca oglądanie. Od razu boleśnie odczuwam taką stratę i gniew zaraz mnie opanowuje.
W nocy też pluskało po oknach, wiem, bo musiałam wstawać gdzieś kolo drugiej w nocy,
Ale taki szum pozytywnie działa na następne szybkie zasypianie, działa jak kołysanka do snu śpiewana.
Na szczęście ode mnie daleko do Wisły i powódź mi nie zagraża.
Zresztą na szczęście ulewy przystopowały, nie wiadomo na jak długo, bo niestety następne ulewy zapowiadają, może już nie takie straszne jak ta wczorajsza , ale niestety rzeczki maja swoją pojemność i po każdej takiej silnej ulewie potrafią przekształcić się w naprawdę groźny potop.
Niestety każdy żywioł ma przewagę nad człowiekiem, i trudny jest do pokonania.
Bardzo niestety natura daje nam się we znaki, to chyba jakiś zły znak z nieba????

Przed nami następny weekend, co on nam przyniesie? Może niebiosa jednak nad nami się ulitują i chociaż troszkę słonka nam przyniosą, bo na razie co prawda nie pada, ale jest chłodno no i oczywiście jest dosyć spory wiatr.
Zobaczymy, co nas czeka.
NAJLEPSZEGO !!!