
Dzisiaj u nas w domu był wielki kinderball
Juju,czyli Zosia obchodziła dzisiaj swoje piąte urodziny.
Było sporo dzieci,sporo dorosłych……
Pokoje pięknie przyozdobione balonami i girlandami.
Dzieci szczęsliwe u roześmiane.
Były serwowane bardzo pyszne Hot-dogi.
Był też oczywiście wielki tort ze świeczkami 
(własciwie nawet dwa torty)
Jak to dobrze,że mamy takie wielkie mieszkanie.
W małym pewnie ta wielka liość gości małych i dużych by się nie pomieściła.
No,ale mali goście po godz 20 poszli juz do swoich domków spać ,w domu zapanowała względna cisza,przerywana tylko szczękiem mycia niektórych naczyń (spora część naczyń była jednorazowa ,jak na prawdziwy kinderbal przystało)
A jutro….
Jutro już nastąpi normalny,spokojny i pracowity poniedziałek.