
Dziwne rzeczy ostatnio się dzieją kołomnie.
Jakby jakieś nadprzyrodzone siły działały,naprawdę!!!!
Wczoraj wychodząc z domu zostawiłam w pokoju ,w miejscu jak zwykle moje ukochane granatowe pantofelki……..wcięło je.
Nie ma nigdzie,szukałam w pokoju i w przedpokoju,wyszły…..nie wróciły.
Nastawione video (sprawdzałam poprawność nastawienia) wyłączyło mi nagranie
prawie w połowie mojego ukochanego serialu "Klan"-no i teraz nie wiem,co Agnieszka wymyśliła za podstęp z tym szefem agencji modelek.
Ale najbardziej dziwna rzecz zdarzyła misię dzisiaj rano
MÓJ BUDZIK ZASPAŁ……
Nastawiłam budzik w komórce na godzinę 6.00 ,a zaalarmowł dopiero o 6.20 !!!
Nie wierzyłam,kilkakrotnie sprawdzałam nastawioną godzinę-jest poprawna godz 6.00.
Więc przyznam,że zaspałam,to znaczy obudziłam się sama w odpowiedniej godzinie,ale uznałam,że skoro alarm nie dzwoni, jest jeszcz czas…..
Czyżbym przesunęłą się w czasoprzestrzeni??
Zupełnie,jakbym znalazła się nagle w Trójkącie Bermudzkim…… 
Hm,nie wiem co o tym wszystkim sądzić……