podejrzane

Coś wczoraj wszyscy za bardzo mili dla mnie byli u tych rybek.

Adam dzwoni i chciał mnie podwieźć autem-niestety już wtedy byłam w firmie.

Jacek i Marzena czuli się autorami mojej podwózki (obydwoje telefonem nękali tegpo biednego Adasia ,podobno,że trzeba mnie podwieźć-dziwne dotąt nikt tego nie robił).

W dodatku wszyscy kończyli pracę wcześniej,więc i mnie wcześnie stamtąd zabrali,żebym sama nie musiała siedzieć.

Odwiedziłam  więfc w powrotnej drodze nowy sklep rybny "Skipper" w Zielonkach,już Marcina,właśnie przygotowują go do uroczystego ,środowego otwarcia.Jadłam tam pysznego śledzika.

Jakoś "coś pod śledzika" nie było przewidziane…

Podejrzane to wszystko…….

Coś za dobrze to wszystko się układa.

I to w dodatku od poniedziałku????

M U S Z Ę  B Y Ć  C Z U J N A………..