Pracy nie ma,tzn co już miałam wykonać na dzisiaj, chyba wykonałam.
Możliwe,że jakieś jeszcze przynajmniej jedno zamówionko mi wpłynie….
Bo jeżeli nie,to co mam tu jeszcze te 3 godziny robić???
Makoltentka ze mnie kurcze,narzekam na brak pracy…..
Inny to by się cieszył,albo zwiewał po cichu do domku.
Zwłaszcza w piątkowe popołudnie.
A ja nie,skąd,czekam cierpliwie…….

