Dzisiaj muszę się wyprowadzić z szafy w szpitalu.
Jestem przerażona-za tyle lat zebrało się tam tyle różnych rzeczy,a teraz muszę to wszystko zabrać,bo już mają zaplombować naszą Pracownnię Rtg.
To znaczy definitywny KONIEC.
Więc biorę ze sobą wielki wór,do którego włożę cały mój "majątek"pieczołowicie zbierany przez te 21 lat pracy w szpitalu,a potem poprostu zamknę za sobą drzwi.
I wyjdę….
Po raz ostatni z mojej Pracowni……
Smutne……..
Teraz szpital będzie mi wypłacał przez 2 miesiące świadczenia za pracę bez pracy,dostanę odprawę…………
I powiem: wiesz kiedyś pracowałam we wspaniałym Szpitalu Kolejowym,który już nie istnieje.
Jeszcze przedemną proces składania papierów w Zusie z wnioskiem o emeryturę.
CZyli to będzie moje spotkanie z biurokracją ( ciekawe ile koniecznych "papierków" okaże się nie kompletnych??)
I jak tu być spokojnym,jak żyć bez stresów,jak radzą mądrzy lekarze.

/Oxidative-stress-response-(.gif)




































KUSI CO????