MNIAM

A na porządne zmarźnięcie…kapuśniaczek.

Mniam,taki pyszny,z mięskiem i boczusiem oczywiście.

Zdążyłam,przed wyjściem z Kalmara,no i dobrze,bo się porządnie wreszcie rozgrzałam.

No  cóż,jak weszłam rano do naszego biura w Kalmarze ,temperatura wynosiła…..+6 stopni.

Chyba trochę mało co??

Nie można było żadnych piecyków rozgrzewających włączać,bo zaraz siadały stopki.

No wiem,poprawnie mówi się bezpieczniki,ale wiadomo co co chodzi.

No i skutecznie sie rozgrzewałam herbatką z miodem i sokiem malinowym,kawusią,a na końcu własnie  tym wspaniałym kapuśniakiem.

Muszę trochę przestać dożywiać się w tym Kalmarze,bo coś podejrzanie za często mi gumka w majtkach pęka ostatnio

 hihii.

Od piątku już, drugi raz.

Szok.

Koniec.

Kłódka na lodówkę i już.

Fatalna noc

Tak porządnie spałam tylko do 12 w nocy.

Potem co chwilę sie budziłam,aż wreszcie o 3.45 wstałam niewyspana,wściekła,z bólem brzucha…….

I Tak rozpoczynam ten następny tydzień,trudniejszy dla mnie tydzień zdecydowanie,bo popołudniu w przychodni zawsze więcej roboty i bieganiny,niż rano,w dodatku jeszcze tydzień nieco dłuższy ,o pracujacą sobotę,ech.

Za oknem temperatura -21,stopni C,nikt po mnie pod dom dzisiaj nie podjedzie,muszę pomarznąć na przystanku MPK i denerwować się,czy zdążę na czas,aby gdzieś tam po drodze Jacek mnie odebrał…..

No i ten mróz mnie wprost przeraża i poraża….

Nawet kawy nie mogę na ten bolący brzuch wypić.

Czyli jednym słowem mam pod górkę na cały dzień,a może i dłużej…..

I chociaż lubię wyzwania,dzisiaj jednak jakoś to mnie wcale nie podnieca…

Ale cóż…..

Trzeba ubrać wszystko co mam najcieplejsze,czyli ubrać się na cebulkę i…..nie narzekać,bo nic to nie da.

Jest jak jest.

Kiedyś wszak wchodziłam do komory krioterapeutycznej,gdzie wytrzymywałam temp. rzędu -160 stopni.

Fakt,ze nieco krócej byłam w tej mroźni,ale za to w kostiumie kąpielowym.

Na szczęście nie muszę w nim dzisiaj latać po ulicy…..

A taka mroźna temperatura działa bodźcowo,nie będę przynajmniej taka rozklejona cały dzień.

Jak ten bodziec podziała,będę latała jak fryga.

I o to chodzi……

Powodzenia wszystkim przemarźniętym i nie…

Trzymajcie się cieplutko……