Późny sobotni wieczór

No za oknem już praktycznie noc.

Pora o śnie pomyśleć

A to było takie przyjemne popołudnie.

Szkoda,że Muchomor tak krótko u mnie była z  tą wizytą

Ale spieszyła się do swojego rudzielca.

Masz,znowu rudzielca.

Czy wszytko u mnie musi być  ostatnio pod rudą gwiazdą???

Jakoś ten kolor wyraźnie ostatnio mnie prześladuje.

A nawet dobrze nie wiem,jaki jest los Kumpla.

Podobno narazie dalej egzystuje w firmie….

No bo jak go wyrzucić,jak on choreńki a na polu ok -10stopni C????

Zdążyłam

Pędziłam z pracy na złamanie karku,bo dla mnie była to pracująca sobota,a siedziałam dokładnie do punkt 14,potem zakupy….

Ale zdążyłam.

Lada moment mój gość, Basia-Muchomorek ma nadejść.

Śledzie gotowe,ciastka też.

Chrust upieczony….(oczywista,że kupny,bo bym nie zdążyła go usmażyć raczej)

Piwo stoi na stole,sok malinowy przygotowany……

Teraz już tylko czekam na głos domofonu……..

To będzie bardzo miła sobota.

Nareszcie nie przespana.

HURRRRAAAA  

SOBOTA-pracująca

Nie ma lekko, mimo,że sobota,trzeba wstać,ubrać się i do pracy gonić.

Dzisiaj moja kolejka na Żabińcu.

W dodatku do samej 14.00 muszę siedzieć,ani chwili wcześniej nie mogę się "urwać",bo groźny szef Emil pilnuje!!!

Nie wiem, po co tak długo tam trzeba siedzieć,skoro i tak nic specjalnego się tam  nie dzieje,nie ma przecież żadnego lekarza,ani żadnego badania.

Ale mus,to mus.

Potem szybko muszę jakieś zakupy zrobić,bo dzisiaj mam popołudniu gościa-Muchomorka.

I bardzo dobrze,że ktoś wreszcie przyjdzie,bo inaczej znowu przespałabym całą sobotę,co ostatnio jakoś dziwną moją tradycją się stało….

Złą tradycją.

Pora to przełamać.

Pomału się znaczy przyzwyczajać,bo w następną sobotę będę w Mikołowie przecież balowała…..

Nie mogę przecież za śpiącą królewnę się przebrać hehe.!!

No dobra,pośmialiśmy się,jak to mówią, pożartowali i pora pomyślec teraz już solidnie o życiu,o teraźniejszości….

Gdzie drwa rąbią , tam wióry lecą

            Smutek i rozpacz  w twarz nam aż wyje !

            Lecz trzeba nie raz poświęcić jedno,

            Bo może za drugim …lepsze się kryje.

To idę tego lepszego szukać,narazie na Żabińcu ,Kawusiu

Jakoś do 14 wytrzymam,a potem…..

Same miody.Odpoczynek,miła wizyta…….

No to narazie.

Papa.

Miłego weekendu tym,co pracować dzisiaj  ciężko ,jak ja nie muszą.

SZCZĘŚLIWCY  ………