Przeniósł się na zielone łąki i tam może wesoło już hasa…….
Przynajmniej już mu jest cieplutko i nie cierpi.
Odszedł wczoraj,cichutko,w samotności…..
A skype to świetne rozwiązanie.
Co prawda Sabinki nie było już dzisiaj w pracy,poszła na swoje "nowe śmiecie",ale mogłam z nią przynajmniej na skype pogadać,nawet fotek parę mi przysłała.
E!!! Dobre i to….
No proszę,to jest w końcu XXI wiek.
Ale pusto bez Ciebie Sabinko w Kalmarze!!!!!
NAWET RADIO NIE MA DLA KOGO GRAĆ !!!!



