Po przyjściu do domu wielce się ździwiłam ( a może raczej nie ??)
Bo…oczywiście,że nie było podłączonego netu….
Wkurzona już wielce zadzwoniłam do Pana i…podłączył mi go na nowo,tylko ciekawe na jak długo.
Wczoraj mi też obiecywał,że już będzie dobrze i internet działał około 10-15 minut.
Cholewka,czy grają ze mną aby w cymbergaja?
Swoista rosyjska ruletka
Tylko,że ja mam już dosyć.
Mnie to już przestało bawić !!!!! 



