nareszcie..

zima za pasem????

Koniec dnia,koniec pracy,początek nocnego wypoczynku

Wczoraj za długo siedziałam na tym komputerze,ale ta strona extrafotki tak fascynuje……..

Dzisiaj się zmobilizuję i pójdę spać nieco wczesniej,no na przykład o dwunastej,a nie o pierwszej??????

Chyba jednak nie,bo znowu ta fotografia…….

uroki jesieni

Naprawdę,nie można narzekać,mamy przepiękną jesień tego roku.

I co prawda nie mogłam wczoraj spacerować tak piękną alejką,jaką w niedzielę minioną  dane  mi było ( stąd to moje zdjęcie),ale….

Gdy słonko przygrzewa,odrazu człowiekowi humor powraca.

I jakoś kości mniej wtedy bolą i poprostu chce się żyć…….a nawet pracować.

Jak już wspomniałam, dokonałam wczoraj kilka ciuchowych zakupów (może i dlatego lepszy humorek był) ,ale niestety powrót  do domu skończył się,jak to w życiu bywa ,mniej przyjemnie,bo dostałam przekaz na dosyć ,jak na mnie, poważną kwotę do zapłacania ,za dodatkowe  całoroczne ubezpieczenie.

Może,gdybym nie wydała tych pieniędzy na leczenie w Busku, nie było by tak jeszcze najgorzej,ale zastanawiam się,po co rok temu "wpakowałam się" w taki ambaras????

Teraz muszę ponosić konsekwencje i płacić.

Odrazu buzia mi się ze zgryzoty wyciągnęła,a i sen jakiś  niespokojny był taki…

Ale cóż,muszę porozmawiać z moim agentem ubezpieczeniowym-jak to dumnie brzmi prawda?,bo może uda się to na raty jakieś rozłożyć???

Narazie nie mam czasu o tym myśleć,bo o poranku są ważniejsze sprawy na głowie,ale na dłuższą metę i tak nie da się tego odłożyć….

Właśnie w programie "kawa czy herbata" usłyszałam mądre powiedzenie,że los dnia należy do nas, a to,czy będzie to dzień szczęśliwy, czy pechowy, kształtujemy przez nasze myśli,pragnienia,działania….

Więc myślę pozytywnie i szczęśliwym krokiem wyruszam w długi,pracowity dzień……..