
Dzisiaj w „naszej” ulubionej kawiarni Cechowa odbył się mini zjazd koleżeński czatusiów.
Mini,bo jak widać było na nim tylko 5 osób: Muchomorek,Kornelka,Ela,Szajbusik i ja.
Ale bardzo przyjemnie spędziliśmy czas, przy piwie i przy herbatce ( to ja,bo piwo ma kalorie!!),zwłaszcza,że było o czym rozmawiać,mówił jeden przez drugiego,jak to w naszym towarzystwie bywa,gdy tak rzadko wszyscy się spotykamy.
Może i dobrze,że więcej nas nie było,bo nie pomieścilibyśmy się wtedy wszyscy na jednej fotografii?????
A i słuchaczy byłoby mniej,bo każdy chciał mówić,a nie słuchać drugiego….
Żartuję,oczywiście,że pilnie siebie słuchaliśmy,zwłaszcza tych pochlebstw….
Bardzo naprawdę miłe spotkanie,szkoda,że Kornelka tak rzadko do Krakowa przyjeżdża.
Za parę dni wybieram się do Poznania ( Muchomorku,nie daj się prosić,jedź ze mną),a tam dopiero będzie się działo,oj będzie…..
Zjedzie się mnóstwo znajomych,ale się cieszę.
Już nie mogę się doczekać.
I nawet skuszę się nie tylko na piwo,ale i na tego sławnego marcińskiego rogala.
Ale co tam,raz odstępstwo można zrobić.
Nie można być w ciągłej astezie…..
Bo to NUDNE!!
