Jaki ten nasz Kraków uroczy nocą…….
Wychodzę co prawda jeszcze prawie za dnia,wszystko przez ta zmianę czasu,ale wracam już późna nocą……
Tyle jeszcze ciekawych zdjęć można zrobić,już nieco „opanowałam” tajniki mojego aparatu fotograficznego……
Niestety,chroniczny brak czasu daje mi się znowu we znaki,dobrze,że w sobotę miałam chwilkę oddechu dla siebie,co jak widać wykorzystałam należycie.
Nocne zdjecia,ciekawe wyzwanie,niestety wcale nie takie łatwe do wykonania,jakby się to wydawało,ponieważ czas naświetlania jest nieco dłuższy, trzeba wytrwać w bezruchu dłużej,niż zazwyczaj.
Szkoda,że nie udało mi się dobrze wykonać zdjęcia kamiennej postaci Skrzyneckiego,który ubrany w swój nieodzowny kapelusik z piórkiem, siedzi koło swojej ukochanej kawiarenki Visa-vis ,tak jak za życia nad filiżanką kawy.Zawsze w jego ręce wsadzony jest bukiecik kwiatów,albo róża,w okresie światecznym była nawet i rózga…..
Widać,że artysci z Kabaretu Pod Baranami pamiętają zawsze o swoim Mistrzu.
Ale nic straconego,podobno nieustanne próby czynią z najwiekszej ofermy mistrza,więc i może wkrótce moje zdjęcia jakościowo będą o wiele lepsze?