pierwszy wpis w 2007 roku

           

 

Już rok 2006 przeszedł do historii.

Witajcie kochani w Nowym Roku.

Mam nadzieję,że będzie on szczęsliwy dla każdego z nas.

Sylwestra spędziłam w gronie rodzinnym  na wsi.

O północy całe niebo nad Modlnicą rozjaśniły kolorowe fajerwerki, nie

tylko u nas, ale i w pobliskich sąsiedztwach.

Pięknie to wyglądało.

Usiłowałam nawet sfotografowac niektóre wybuchy, ale to nie takie proste, bo nocne zdjęcia są czasowe, więc najczęściej w obiektywie pozostawały mi  tylko kolorowe zygzaki.

W różny sposób spędzali tego sylwestra niektórzy.

 Wiele osób przychodziło na czat.

W naszym pokoju 50+ sporo było czatusiów przez cały wieczór.

To taki nowoczesny sposób spędzania Sylwestra dla tych, którzy nigdzie na bale się nie wybierali.

Wśród wirtualnych przyjaciół wzosiliśmy wirtualne lampki wina i posyłali sobie wirtualne cmoki, gwiazdki, serca i balony.

A wszystko to okraszane były miłymi słowami przyjaźni – nikt chyba nie czuł się samotny.

Kochani moi, życzę wszystkim w tym Nowym roku dużo pogody ducha, szczęścia i własnie tego, aby nikt przez całe następne 365 dni  nie zwątpił w miłość i przyjaźń.

Niech nam się wszystkim dobrze dzieje…….