![]()
Już rok 2006 przeszedł do historii.
Witajcie kochani w Nowym Roku.
Mam nadzieję,że będzie on szczęsliwy dla każdego z nas.
Sylwestra spędziłam w gronie rodzinnym na wsi.
O północy całe niebo nad Modlnicą rozjaśniły kolorowe fajerwerki, nie
tylko u nas, ale i w pobliskich sąsiedztwach.
Pięknie to wyglądało.
Usiłowałam nawet sfotografowac niektóre wybuchy, ale to nie takie proste, bo nocne zdjęcia są czasowe, więc najczęściej w obiektywie pozostawały mi tylko kolorowe zygzaki.
W różny sposób spędzali tego sylwestra niektórzy.
Wiele osób przychodziło na czat.
W naszym pokoju 50+ sporo było czatusiów przez cały wieczór.
To taki nowoczesny sposób spędzania Sylwestra dla tych, którzy nigdzie na bale się nie wybierali.
Wśród wirtualnych przyjaciół wzosiliśmy wirtualne lampki wina i posyłali sobie wirtualne cmoki, gwiazdki, serca i balony.
A wszystko to okraszane były miłymi słowami przyjaźni – nikt chyba nie czuł się samotny.
Kochani moi, życzę wszystkim w tym Nowym roku dużo pogody ducha, szczęścia i własnie tego, aby nikt przez całe następne 365 dni nie zwątpił w miłość i przyjaźń.
Niech nam się wszystkim dobrze dzieje…….