Ś N I E G

Z nieba  wreszcie dzisiaj śnieżek biały leci

cieszcie się już, cieszcie wszystkie  moje dzieci.

będą śnieżne bomby, wesołe  bałwanki,

będą łyżwy,  narty,  a dla mniejszych sanki.

Buzie  mały mrozik na rumiane zmieni.

nosek też niejeden wam się zaczerwieni,

uszy także z mrozu będą ciut szczypały,

ale przecież to jest wszak ambaras mały.

bo gdy śnieżek pada nikt się już nie złości,

zima daje wszystkim dzieciom moc radości.

Oblężone wkrótce będą wszystkie górki,

bo zjechać z nich można z górki na pazurki.

I wesoło po śniegu będzie się hasało,

by długo się  miło  zimę  wspominało

Bo  wiosna jest śliczna, lato  jest gorące,

gdy gołą nóżką stąpasz po kwiecistej łące.

Jesień kolorami swymi  mami oczy,

ale zima biała wszystkich zauroczy.

Bo przecież tak długo wszakże nań czekamy,

 nareszcie Kochani, zimę  prawdziwą  już mamy.

 

Łzy……


To zdjęcie usiłowałam wczoraj posłać jako plik Kamilce na gg, oczywiście nie udało mi się, bo gadulec ostatnio coś „szaleje”. Więc posyłam jej tutaj moja podobiznę, żeby tak całkowicie nie zapomniała, jak wyglądam.


I posyłam jej tą jedna moją łezkę na policzku, żeby wiedziała, że o niej pamiętam, że tęsknię…..


Bo chociaż czasem zdarzało mi się nawet dłużej  czasem jej nie widzieć, ale teraz wiem, że jest tak bardzo daleko, za dużą kałużą……..


A więc rozmawiałam z nią wczoraj na gadulcu, co prawda za wiele mi nie opowiedziała o swojej podóży po Meksyku, ale wiem, że jest bardzo zadowolona i narobiła  całą masę zdjęć, które zobowiązała się mi posłać.


Może i coś z nich uda mi się umieścić  na moim blogu?????


Jeszcze jedno takie poranne moje przemyślenie: Łzy……


Była ona, dajmy na to  Ewa, był on, powiedzmy Adam. Młodzi i zakochani, podobno zakochani, bo on nagle po 3 latach powiedział, że to jednak nie to.


Odszedł, zostawiając ją w rozpaczy……..


Niby sprawa banalna, jakich wiele.


Ale zdarzyła się całkiem niedaleko mnie, znałam ich obu, lubiłam…


Oj dziewczyno, zapamiętaj, żaden mężczyzna nie jest wart twoich łez.


Jeżeli odszedł, znaczy nie wart twojego był uczucia.Może tego teraz nie rozumiesz, ale czas naprawdę leczy rany i kiedyś dojdziesz do wniosku, że właściciwe bardzo dobrze, że tak właśnie się stało.


Poznasz wkrótce kogoś, z kim wspólnie przez życie kroczyć będziesz…..


Tego jedynego, dla którego tylko łza szczęścia przetoczy się po twoim policzku. Bo tylko jedna taka łza, warta jest istnienia dla drugiej osoby.


Nie łza rozpaczy, a łza szczęścia, dzielenia swojego życia z kimś, kto ceni w tobie to, co najważniejsze…… twoje serce, twoje uczucia, twoje oddanie.


A teraz dosyć porannych rozmyśleń, ciągle jeszcze ciemna za oknem  rzeczywistość wzywa do codzienngo działania.


Poranna kawa już wypita……



.