Uległa

Uległam dzisiejszej łzawej pogodzie i sama jakoś tak łzawo

się czuję.

Psychika zupełnie mi siadła, brak słonecznych promieni,

czy co?

A może by tak się do solarium wybrać?

Zawsze jakaś namiastka jest.

Ale z drugiej strony namiastki mnie nie cieszą,

wolę CAŁOŚĆ.

Tak, tak, całość, albo…nic.

Ten tydzień tak okropnie się długo  ciągnie….

Dopiero dzisiaj  wtorek, a gdzie tam do soboty jeszcze????

A ja już marzę o odpoczynku, takim dwudniowym wyspaniu

 się do woli i o poleniuchowaniu sobie, w cichości

 i samotności.

Ostatni weekend był jednak bardzo meczący.

No i chyba dobrze, że jednak zrezygnowałam definitywnie

z wyjazdu do Mikołowa , nie miałabym na to całkiem siły,

ochoty też nie.

Dzisiaj czuję się, jakbym miała 80 parę lat……… 😦  😦  😦