troszkę wspomnień, troszkę polityki, czyli…..

 

Wczorajsza uroczystość była bardzo przyjemna. Bohaterka dnia wczorajszego Róża – Nadzieja zachowywała się bardzo grzecznie.
Oczywiście jej przysługiwała specjalna dieta, jakże inna od tych naszych smakołyków, nie mniej , jak widać na zdjęciu, też z wielkim smakiem swoje frykasy zajadała.

Na pewno przez wczorajszy dzień oderwałam się od politycznej i smutnej rzeczywistości. To co się dzieje od kilku dni w Kijowie jest naprawdę bardzo niepokojące, miejmy nadzieję, że swoje sprawy pozytywnie, po myśli większości ukraińskiego narodu będą rozwiązywać i kiedyś rzeczywiście spotkamy się z nimi w Unii Europejskiej.
Bardzo ciekawa, prounijna, była wczorajsza postawa prezesa Kaczyńskiego, który odwiedził wczoraj manifestujący Kijów, dziwi to, że on, taki wielki eurosceptyk, stanął po stronie Unii, ciekawe, czy to tylko taki przedwyborczy lans, czy tak rzeczywiście myśli? Może w końcu  zrozumiał, że Unia Europejska to nie obóz koncentracyjny………
Pewnie wczorajsze wystąpienie stawia go w bardzo trudnej sytuacji, już teraz nie może się wycofać ze swojego poparcia dla Unii, zbyt dużo ludzi słyszało jego wystąpienie i teraz niestety już nie da się kota ogonem odwrócić, straciłby wtedy całkowicie swoją polityczną twarz. Poczekamy, zobaczymy.

Zaczynamy dzisiaj nowy tydzień, teraz już odliczamy dni do Wigilii, a pozostało  ich  tylko 22 dni.
A propos, wczoraj w tej restauracji była piękna, bardzo wysoka i bardzo gęsta choinka, ubrana tylko jednobarwnymi  świecowymi małymi lampkami, pięknie to wyglądało:

 

Teraz tylko pozostało mi życzyć miłego poniedziałku i miłego całego miesiąca.