prawa noga

 

 

Jestem prawą nogą już w Modlnicy. Tak, tak proszę państwa, Święta to czas biesiadowania, ale na takie biesiadowanie trzeba sobie zapracować.
Dlatego mamy dokładny rozpis tego, co kto przygotowuje np Magda – kapusta, barszcz, ryby, Agnieszka zupa grzybowa, sałatki i coś tam, Ciotka Ewa – kutia i tort kokosowy, Olcia – piernik i pierniczki, Jasiu……nic , Jacek – biesiadowanie.Taki rozpis wisi na lodówce Magdy, trzeba przyznać. że coekawy rozkład zajęć mają szczególnie ci ostatni. Ale wiadomo, Jacek i tak sam się do pracy świątecznej włączy. inaczej mu się nie upiecze.
A więc jestem prawie spakowana i czekam na transport.
Dzisiaj i jutro trochę popracuję, a potem lenistwo w rodzinnym kręgu i w rodzinnej wrzawie.Nie wiem tylko, czy moja głowa te wrzaski przetrzyma, bo coś ostatnio bardzo na cisze jestem nastawiona, ale czego nie robi się dla Rodzinki, kto wie, ile jeszcze takich wspólnych Wigilii przed nami?
No to do roboty