Dla Ulki. z okazji kolejnej naszej środy i dla wszystkich Barbórek , Baś, Barbar ( szczególnie dla tej Jednej Rodzinnej) w dniu Imienin, z najlepszymi życzeniami
zdrówka, zdrówka, zdrówka i pieniędzy…….
Ostatnio walczę z bezsennością, wczoraj udało mi się zasnąć już po godzinie drugiej, czyli małe zwycięstwo mam za sobą.
Ale czy kiedyś doczekam się, że zasnę o 23 i wstanę o 8 rano? To by było moje marzenie……. Pewnie dlatego ostatnio chodzę zła jak osa, bez kija nie przystąp!
A może to już jest rodzinne? Przypominam, że moja Babcia i Ciocia Janka też odwróciły sobie dzień z nocą, kiedyś o tym nawet w moim blogu pisałam.
Ale taka odmiana jest dobra, gdy człowiek nie pracuje, a co będzie, gdy wrócą do mnie ” normalne” dni?
Muszę się pomału oduczać tych sennych fanaberii. I tych „humorków” też!
Za oknem wstał piękny, słoneczny dzień, może chłodny, ale wciąż nie taki mroźny, jaki ostatnio zapowiadali.
Uleczko, słoneczne promyczki wraz z buziaczkami do Poznania ślę