Trzeba odpocząć po trudach całego tygodnia. Trudach?, ach tak, oczywiście, takie niespanie w nocy jest okrutnie męczące.
Tej nocy coś się zmieniło, zasnęłam około 1 w nocy , nawet dosyć silnie, ale już o 5 rano byłam na nogach. Tragedia, cały dom śpi, za oknem ciemność, a ja znów nie śpię. Ale chwilkę tylko pobuszowałam po internecie, włączyłam sobie jakiś film na necie i…spokojnie znów sobie zasnęłam, pospałam aż do godziny 11.. Teraz muszę tylko przypilnować siebie, żebym znów nie zasnęła, bo potem będę miała kolejne klo poty ze spaniem, historia kołem się zatacza, No to musiałabym chyba nie oglądać żadnego filmu, bo te natychmiast mnie usypiają, ale tylko w dzień, w nocy to jakoś nie działa, dziwne???
Życzę miłej niedzieli.