Dzisiaj to już chyba pobiłam rekord w spaniu, a raczej nie spaniu, zasnęłam około 1.30 a już o 2.30 byłam na nogach. Czekałam,, aż się za oknem zrobi świt, aż przywita mnie w TVN-24 Jarosław Kuźniar……
Ciekawe, jak długo tak można ciągnąć? Bo co prawda w ciągu dnia mam krótkie drzemki, ale i tak nie „wysypiam” normy. Dzisiaj poczytałam sobie o tej bezsenności w necie i dowiedziałam się, że może tego być przyczyna w depresji, albo…chorobie psychicznej. Ja za tą druga stanowczo nie optuję!!!
Ale już o 6 byłam po wszelakich lekarstwach, które miałam zażyć, tudzież po śniadaniu, przede mną tylko czeka tylko kawa.
A w sumie co to za różnica: dzień- noc- dzień, można się przyzwyczaić.
Niedługo czeka mnie wyjazd do Modlnicy i już się boję tych nocy tam spędzanych, bo w domu przynajmniej wiem, co mam ze sobą w nocy robić, tam nie bardzo, no chyba, że ze sobą wezmę laptop. Tylko dlaczego nawet Rodzina Zastępcza mnie nie usypia?? Może muszę zmienić program zasypiania i jakąś inną bajeczkę sobie puszczać? A co się właściwie dzieje wtedy ze mną? Trudno mi powiedzieć, wszystko mi w łóżku przeszkadza, kłuje, boli, parzy, najlepsza metoda to wstać z tego łoża boleści i nieszczęścia i usiąść na fotelu za komputerem A może ja to sobie po prostu tylko wmawiam?? Bo przecież w dzień, gdy się kładę na drzemkę jakoś żadna z powyższych tortur mnie nie dościga.
Dobra, wiem, jestem nudna i monotematyczna, ale to jest w tej chwili naprawdę dla mnie wielki problem, tym bardziej, że widzę, że jest coraz gorzej.
Nawet ważniejsze od polityki, chociaż czekam z niecierpliwością na te Jarusiowe bilion złotych, które obiecał, ciekawe z której kieszeni taką forsę wyciągnie?
Ale w sumie magik umie wyciągać królika z kapelusza, to dlaczego miałoby się Jarkowi nie udać nas zadziwić?
Trochę się martwię tym, co dzieje sie na Ukrainie, nie wygląda to ciekawie, ale może akurat uda im się jakoś dogadać? nam też kiedyś wydawało się to niemożliwe i proszę, jak diametralnie zmieniła się nam Polska, chociaż są tacy, którzy uważają, że wciąż tej demokracji nie mamy, albo mamy za mało.
A może mają rację?
Życzę miłego dnia, szczególnie, że ma dzisiaj nawet słonko się pokazać