Przedłużona wizyta

Przygotowywanie balowej sceny na Sylwester 2013/2014 w Krakowie.

 

Zostałam poproszona przez moich miłych gospodarzy, aby przedłużyć moją wizytę aż do Nowego Roku.
Przyznaję, że ofertę przyjęłam z wielką radością. Przynajmniej nie będę siedziała jak ta bura ciućma sama w Sylwestra.
Młodzi na jakieś 2 godziny pójdą zobaczyć, co na Rynku w Sylwestra słychać, ale obiecali mi, że na noworoczny toast zdążą.
Ja z nimi się nie wybieram, bo nie cierpię tłumów, ale byłam wczoraj z Magdą, Jaśkiem i Jackiem pooglądać troszkę  na Rynku kiermasze świąteczne, gdzie napiłam się pysznego grzańca. Zrobiliśmy też małe karczmarze zakupy” np pyszny prawdziwy  wiejski chleb na zakwasie, czy kawałek  prawdziwej węgierskiej kiełbasy z papryką. Fakt, że wczoraj była nawet miła pora do spacerowania, chociaż to słonko, które mnie tak rano zmamiło schowało się głęboko gdzieś za chmury.Po Rynku przetaczały się różnojęzyczne tłumy, większość podziwiała wybudowaną na samym środku scenę na której będzie  sylwestrowy bal,transmitowany przez stację  TVN,  podobno największy w Polsce.
Po kilku godzinach wróciliśmy zadowoleni na pyszny bigosik, który wcześniej Jacek przygotował. Byłam bardzo zadowolona z tej wycieczki, bo już dawno tak długo nie byłam na świeżym powietrzu.

Po południu dostałam bojowe zadanie słuchania, jak Jaś czyta lekturę” Dzieci z Bullerbyn” Przyznam, że trochę  to  niemrawe czytanie Jaśka  trochę usypiało,więc od czasu do czasu słyszałam skargę Jasia : Tato, bo ciocia chrapie i nie słucha co czytam. Musiałam wtedy bardziej się mobilizować, aby przynajmniej trochę udawać, że słucham, ale ten jego cichy i czasami niewyraźny głos znów mnie usypiał.
Ale jakoś w końcu dotrwaliśmy do końca przeznaczonego na wczorajszy dzień urywka lektury, dzisiaj wszystko zacznie się od początku 
Dzisiaj mamy wizytę Księdza po kolędzie, pewnie się zdziwi, skąd nagle zjawiła się taka Ciotka z Krakowa, chociaż pewnie mnie już parę razy widział, ale na pewno nie będzie kojarzył. Ponieważ i Magda i   Jacek pracują, nie wiem, czy nie będę musiała pełnić honorów Pani Domu. Będzie jeszcze co prawda Oliwia i Jasiek, ale….. no, mam nadzieję, że Magda zdąży na czas.

A właśnie uzmysłowiłam sobie, że nam pozostały tylko 2 dni roku 2014 roku, tylko dzisiaj i jutro, niesamowite, kiedy ten rok nam tak szybko  zleciał???
No to na te dwa ostatnie dni życzę wszystkim wszelakiej przyjemności i radości w przygotowywaniach do sylwestrowego szaleństwa.
Resztę życzeń pozostawię sobie na Nowy Rok