Chociażby nie wiem w jaki wielki dół wpadła, na pewno nie zapomnę o naszej środzie Ulu
Tak bywa, że czasami człowiek nieco gorzej psychicznie się czuje i jakoś musi się z tego wylizać, dzisiaj wyraźnie mi pomogło spotkanie z Tobą i dlatego dzisiaj moja różyczka ofiarowana Tobie jest otoczona pięknymi, pachnącymi konwalijkami.
Takie dwa w jednym, nawet nie tylko dwa, bo tych konwalijek jest kilka, każdy ich dzbanuszek z całuskami dla Ciebie posyłam.
Przyrzekam Ci Ulu, że postaram się jak najszybciej pozbierać jakoś, bo nie ma nic gorszego niż stresy, którego człowieka obsiądą.
Dlatego trzymaj za mnie kciuki, zawsze po gorszych dniach przychodzą te lepsze, ja głęboko w to wierzę, a przy Twoim wydatnym duchowym wsparciu na pewno mi się to uda.
Serdecznie Cię Ulu pozdrawiam i serdeczności do Poznania przesyłam. Promyczki słoneczne też, bo u nas już od rana pełno słonka na niebie 🙂
A po burzy przychodzi słońce.
Wczoraj burza nieco dokuczała w Małopolsce, no może w samym Krakowie nie była taka straszna, ale za to już w całkiem niedaleko położonej od Krakowa Modlnicy narozrabiała całkiem nieźle, zrzucając grudki gradowe, które poniszczyły roślinki. Wiem to z opowiadań Magdy i całe szczęście, że mnie wtedy akurat w Modlnicy nie było, bo boję się, jak już pisałam, piorunów, zwłaszcza takich, które niszczą sprzęt elektroniczny.
Ile razy można kupować nowy telewizor, czy nowy komputer, które zniszczone były przez przepięcie na wskutek burzy?
Jednak burza to straszny żywioł, nie do opanowania, posiada tak silny potencjał, który niszczy jednym grzmotem nieraz dobytek wielu lat.
Ale i ja mam nowy problem, pewnie będę musiała kupić nowy telewizor, ten, który mam już sporo lat niestety już całkiem się psuje, pomimo, że to nie burza go nie zniszczyła, co chwilę obraz się wyłącza, pozostaje tylko fonia. Co prawda po wyłączeniu i złączeniu na nowo znów obraz powraca, ale na niedługi czas, co denerwuje okropnie przy oglądaniu jakiegoś filmu, gdyż jednak traci się co chwilę wątek tego, co się ogląda. W końcu ile razy można w trakcie jednego serialu, czy filmu wyłączać i włączać odbiornik na nowo? Do niedawna wystarczało tylko jeden, dwa razy taką czynność powtarzać, teraz niestety jest to zjawisko nagminne wrrr.
Jak to dobrze, że moje ulubione seriale na Ipli mogę sobie oglądać, jednak duży, telewizyjny ekran to zdecydowanie coś innego, lepszego.
Strach mnie ogarnia na ten nowy wydatek, ale co robić mam? Nie opłaca się chyba naprawiać starego, bo znów za miesiąc, może dwa, stanę przed podobnym dylematem. Niestety to mnie nie ominie, no chyba, że całkowicie od telewizora się odzwyczaję.
No tak trzeba odzwyczaić się od telewizora, od papierosów, od jedzenia, od internetu….. nie wiem, czy wszystko już wymieniałam, czyli nic ciekawego już mnie w życiu nie ma spotkać?
No i powiedzcie sami, jak tu nie mieć stresów?
Sprawdzałam wczoraj wyniki w Lotka i aż serce mi zamarło przez moment, bo trzy pierwsze liczby, które padły w losowaniu umieszczone były na moim kuponie. chyba sobie wyobrażacie z jakim zdenerwowaniem szukałam następnych cyfr, niestety, nie padły. Ale dobra i trójka, zawsze to 24 zł, co prawda na nowy telewizor nie wystarcza, ale zwróci mi się to, co na kupony wczoraj wydałam i jeszcze mi całe szesnaście złotych pozostanie.
A może następnym razem to będę ja? Co prawda na następną kumulację znów trzeba będzie poczekać, bo wczoraj jednak padła jedna szóstka, pomyśleć jedna osoba dostanie ponad 34 miliony złotych.
Ile to by było tych telewizorów??????
Czemu to nie byłam ja?
Każdy z nas, czy młody, czy stary nosi w sobie nutkę dziecięcej radości.
A dzisiaj mamy właśnie takie piękne święto : Dzień Dziecka
Toteż wszystkim Dzieciom i tym małym i średnim, dużym i całkiem już dorosłym, nawet tym ze siwym włosem na głowie, ale z duszą przepełnioną dziecinnymi marzeniami, składam dzisiaj serdeczne życzenia: wszelakiej pomyślności i oby jak najdłużej to dziecięce piękno w nas kiełkowało.

