Niemożliwe, ale w naszym pierwszym meczu na Mistrzostwach Europy w piłce nożnej we Francji odnieśliśmy zwycięstwo, wygraliśmy z Irlandia Północną 1:0.
Co prawda nie oglądałam tego meczu, pewnie i innych meczy tez oglądać nie będę, jakoś mnie nie ekscytują, ale nie mniej ten fakt zwycięstwa odnotować musiałam, chociażby dlatego, że w moim założeniu zawsze w moim blogu zamieszczam informacje istotne dla naszego kraju, a takie właśnie zwycięstwo jest jednak sporym i radosnym wydarzeniem dla wszystkich Polaków.
Wyobrażam sobie, ile szampanów wczoraj z hukiem zostało otwartych, ile hektolitrów piwa się polało, a ile wrzasków i okrzyków, najczęściej tych nieparlamentarnych wczoraj padło…….
Brawo Arkadiusz Milik, zdobywca tej naszej pierwszej bramki na Mistrzostwach Europy, brawo Bartosz Kapustka, wywodzący się z rodzimej Cracovi, który na wczorajszym meczu dał popis prawdziwej gry, brawo wszystkie nasze biało – czerwone chłopaki. Tak trzymać nadal !!!!!!
Oby tylko tego zapału starczyło do końca Euro !!!!!!!!
Podczas tego Euro organizatorzy postanowili, że po każdym rozegranym meczu Wieża Eiffla będzie podświetlana w kolorze flagi zwycięskiej drużyny.
Wczoraj Wieża Eiffla była biało – czerwona. Hurra !!!!!!!!
A może i w ten czwartek, po rozegranym meczu z Niemcami znów doczekamy się kolorów naszej flagi na Wieży Eiffla? Oby!!!!!
Mielibyśmy wreszcie „odwet” za te nieszczęśliwie przegrane mecze z tą drużyną, która jednak, co tu mówić, jest bardzo silna.
Ale wierzę w Kapustkę, Milika i resztę, oni jeszcze pokażą jak wielka jest Polska………
W każdym bądź razie ja nadal nie będę oglądała tych rozgrywek, bo uznałam, że moje oglądanie przynosi pecha naszej drużynie, zresztą szkoda moich i tak bardzo już starganych nerwów.
Co ma być, to będzie, przecież piłka jest okrągła, a bramki są dwie!!!!!
Dzisiaj zaczynamy tydzień od nowa. Co prawda rozpoczynamy go z pechową liczbą „trzynaście”, ale może to właśnie ona ma przynieść nam szczęście?
Oby tak było.
Nie mogę sobie jakoś znaleźć ostatnio fajnego filmu o oglądania na cda, po jakimś tam czasu film mnie zaczyna nudzić i go wyłączam.
Rozkapryszona coś ostatnimi czasy się zrobiłam.
Dzisiaj mam popołudniową zmianę, więc po powrocie do domu jednak muszę sobie znaleźć jakiś ciekawy film, bo przecież nie mam już swoich ukochanych seriali do oglądania, a Rodzinę Zastępczą znam już prawie na pamięć, zresztą ona teraz służy mi świetnie jako mój usypiacz. Chwilkę pooglądam i już smacznie śpię 🙂
Mogę jeszcze tylko na koniec powiedzieć, że znów moje brzuszysko zaczęło swój okres buntu, co robi się dla mnie znów uciążliwe.
Oj, gdy ja się zbuntuję to on sobie dopiero popamięta, za karę nic jeść nie dostanie i kto będzie wtedy górą???
Muszę koniecznie jutro na czczo się zważyć, bo taki okres buntu zawsze spadkiem wagi skutkuje. Z jednej strony to może i dobrze, bo jeszcze te 6 kilogramów chciałabym się pozbyć, z drugiej źle, bo jednak czuje się nieco osłabiona, no i teraz po każdym posiłku muszę na kwadrans przyjąć pozycję leżącą, wtedy dopiero kiszeczki się uspakajają i zaczynają działać normalnie.
Masz babo, co chciałaś…….
Ale nadal popieram tych, którzy o takiej jak moja operacji myślą, przecież nie każdy po niej ma takie perturbacje jak ja, j jestem w tym niestety „wyróżniona” 🙂
Miłego tygodnia wszystkim życzę, z pozytywnymi piłkarskimi emocjami, bez kłótni, żalów i kłopotów.
A na dzisiaj słoneczka życzę.


