smolinos

 

Ten smolinos też rośnie  u Magdy w ogródku.
Ładny prawda? Tylko nazwę ma jakas taką dziwną……

Mój „nożny barometr” znów okazał się niezawodny, popołudniu okrutnie zaczęły mnie boleć stopy, no i niedługo potem się rozlało na dobre.
Czy już zawsze będę skazana na Nimesil? Ale jednak stwierdziłam, że nie ma co się męczyć,  gdy nogi zaczynają dokuczać, od razu lepiej wypić tę oranżadkę, niż czekać, aż ból się nasili i będzie nie do wytrzymania.
Tylko zastanawiam się, co będzie w takim razie w jesieni, gdy przyjdą już prawdziwe szarugi?
W dodatku nie będzie już centralnego ogrzewania, tylko elektryczne i więcej pewnie będę marzła, bo jednak trochę trzeba będzie na tym poborze prądu zaoszczędzić.
Moje nowe mieszkanko już jest w remoncie, już coś się dzisiaj zaczęło dziać, pewnie do miesiąca będę się z obecnego przeprowadzać na „swoje”
I znów te obawy, czy na pewno dam sobie sama radę?
No, ale skoro rzekło się A, trzeba i powiedzieć Zet. Tylko na pewno nie będzie to takie proste i na pewno tę przeprowadzkę odkupię wieloma stresami.
Kiedyś wydawało mi się, że już nigdy stąd się nie przeprowadzę, że już do śmierci będę tu mieszkała, a jednak stało się to inaczej.
Może nie tyle żałuję tego kroku, a tylko tego, że  jednak zawsze już będzie inaczej. Będzie to zapewne miało i swoje dobre i złe strony, ale przyznam szczerze, ze akurat ta opcja, którą mi zaproponowano jest najbardziej dla mnie przyswajalna.
Dam sobie radę, w zeszłym roku też przeszłam stress, poddając się operacji i jakoś to całkiem dobrze zniosłam, dlaczego teraz miałoby być inaczej?
Na razie czekam na dalszy rozwój tej sprawy, ocenę pozostawię na potem.

Pan Józio okazał się niezawodny i zdalnie zeskanował mi mój laptop i usunął wszelakie mieszkające w nim wirusy.
Swoją drogą jaki to jest mądry pomysł, że można się przy pomocy programu Team Vievier połączyć się  z czyimś komputerem i z oddali zrobić na nim korektę.
Teraz tylko pozostaje schować gdzieś głęboko mój laptop, aby znów nie trafił w niepowołane ręce i znów się nie zainfekował.
Przecież nie mogę często pana Józia prosić o pomoc, tym bardziej, że robi on to całkiem bezinteresownie.

No i na koniec trochę polityki ( muszę!!) Otóż Jarosław Kaczyński wie, kto jest odpowiedzialny za Bretix, tak Bretix a nie Brexit, bo dla niego ta nazwa nie ma wielkiego widać znaczenia, chociaż ma siebie za największego polityka tego świata.
Otóż za to, ze Wielka Brytania wystąpi z Unii wini kogo?…. oczywiście, że Tuska, największe zło tego świata.
Tusk nie pozostał mu dłużny i jak dotąd zawsze potulnie wszystkie Kacze pomysły wysłuchiwał, tym razem odgryzł się na Twitterze Kaczyńskiemu słowami piosenki Bajmu „Józek nie daruję ci tej nocy”.  Mianowicie napisał mu „pojawiasz się i znikasz i znikasz, masz na mym punkcie bzika,, masz bzika”
Brawo Donald, uważam, że Twoja riposta była naprawdę celna i bezbłędna. Bo Jarek chyba ma rzeczywiście bzika na jego punkcie?
Teraz przenosi tego swojego bzika na forum Europejskie, hi, hi.
Kaczyński poszedł w swoich rozważaniach dalej i stwierdził, że Unia musi się. zmienić i on ma nawet plan naprawczy dla Unii i to tak wspaniały plan, że Cameron raz jeszcze przeprowadzi referendum i Wielka Brytania powróci , jako ta córka marnotrawna, na łono Nowej Unii, ustanowionej,  oczywista oczywistość, według zasad Kaczyńskiego. Chyba Jarosławowi już całkiem w głowie się wszystko pomerdało, najpierw zbawiał Polskę, teraz chce zbawić Unię…
Tylko ciekawe, kto tego dziadka w Unii będzie chciał słuchać? Już teraz patrzą na niego, jak na dziwadło, a gdy ten jeszcze wyjdzie ze swoimi wspaniałymi pomysłami, chyba już nikt go tolerować  nie będzie. No chyba, że przeniesie filię z Torunia do Brukseli i otoczy ją gwardią moherów 🙂
Tylko jedno jest zastanawiające, co jakiś tam podrzędny poseł, nawet nie europoseł i nie premier rządu kraju należącego do Unii, może dyktować demokratycznie wybranym władzom Unii  i unijnym posłom??????????
Niedawno denerwował się, że Unia wtrąca się do jego, (też wprawdzie nie jego, ale jego partii) rządów, a sam wpycha nos tam, gdzie wcale go nie potrzebują. I jeszcze do tego ta Jarkowa megalomania, że tylko on wie wszystko najlepiej……..
To tyle, więcej na temat polityki już dzisiaj nie pisze, bo po co? To i tak jest przelewanie pustego w próżne.

Pogoda jest nie najlepsza, co prawda nie pada, ale jest ponuro i chłodno. I znów Nimesil był w użyciu….

Dobrego dnia Wam życzę  no i do jutra.