Przyleciał motylek…….

 

Przyleciał motylek i usiadł na różyczce dla Ulki. Piękny był, nie mogłam go przecież przegonić, on tak wdzięcznie do Ciebie macha skrzydełkami Uluś, zupełnie jakby wiedział, że dzisiaj mamy środę 😊
Ulinku Kochany! Miło mi znów będzie dzisiaj tutaj Ciebie widzieć. Wraz ze słoneczkiem posyłam Ci do Poznania gorące pozdrowienia i całuski.
Niech teraz nastaną dla Ciebie same pomyślne i wesołe dni, pełne towarzysko – sportowych wrażeń. Podziwiam Cię, że tak dzielnie ćwiczysz, bo ruch to samo zdrowie, o czym i ja doskonale wiem, niestety rożne większe, czy mniejsze bóle  nie pozwalają mi na takie jak Twoje sportowe wyczyny.
Trzymaj się dzielnie nadal Dziewczyno , a ja właśnie teraz do Ciebie się uśmiecham.

 

A teraz coś wybitnie politycznie, bo już powiem prawdziwie szlag mnie trafia.
Szlag na butę rządu, szlag na tępotę tych, którzy na PIS głosowali, szlag na bezwolną, całkowicie otępiałą opozycję  (o ile można powiedzieć, że jeszcze ona istnieje)

Spore podwyżki dla  pani premier,  dla posłów i dla prezydenta, dodatkowo dożywotnia pensja dla żony prezydenta – oto nowy obraz „dobrej zmiany”

Po pierwsze uczciwość, ta rozumiana w sposób najprostszy, materialna – do władzy nie idzie się dla pieniędzy- tak w kampanii wyborczej rzekł Jarosław Kaczyński.
A tym czasem posłowie z pensji 12.365zł dostaną 15.051 czyli 2.686 zł podwyżki.

Polska polityka musi być inna, pokora, praca, umiar, roztropność w działaniu i odpowiedzialność. Koniec z arogancją władzy i koniec z pychą, mówiła na początku swojej władzy premier Beata Szydło.
A tymczasem  premier z 16.675zł dostanie podwyżkę pensji do 24.078zł, czyli dostanie o 7.403 zł więcej.
Ojczyznę dojną racz nam wrócić panie – kpił sobie z poprzedniego rządu Andrzej Duda, a tymczasem…… jego pensja z 20.137.zł skoczy do 24.619 zł, czyli dostanie 4.428 zł więcej. Również i I-sza Dama dostanie pensję w granicach 13.000 + dodatek stażowy.Ciekawe jakimi obowiązkami ją teraz obciążą, bo jak do tej pory widzieliśmy ją tylko przyczepioną do ramienia męża z zaklajstrowanymi ustami, nawet na żadne pytani dziennikarskie nie chciała odpowiedzieć. Na pewno jest to najbardziej „niema” i nic nie robiąca z wszystkich dotychczasowych I-szych Dam, które jednak uczestniczyły w życiu społeczeństwa.
Dla sprawiedliwości trzeba dodać, że zarówna Jolanta Kwaśniewska, jak i Anna Komorowska również otrzymają pensję w wysokości około 10.000 zł, pewnie gdyby ich im nie przyznali, w Polsce zaczęłaby się wielka rewolta.
Przecież te wszystkie rządowe podwyżki idą z kieszeni nas, podatników, a w dodatku PIS chce wprowadzić ustawę o regulacji podwyżek dla rządu każdego roku o kilka procent, tak więc następna rządowa podwyżka o 2-3 tysiące nastąpić ma już w kwietniu roku przyszłego.
Ale i tak uważam, że nieprawdą jest to co powiedział Kaczyński, czy Duda, że do władzy, pardon, do koryta nie pcha się po pieniądze.
Fakty mówią same za siebie!!!!!
Dla porównania emerytura w przyszłym roku będzie podniesiona brutto o 6 zł, czyli netto znów dostaniemy po jakieś 2-3 zł.
A gdzie są podwyżki dla innych, na przykład te obiecane dla pielęgniarek? Okazuje się, że dla nich niestety forsy w budżecie brak!!!!!!
O innych podwyżkach pensji już nie wspomnę, można zapomnieć. No, może jeszcze tylko uhonorują prokuraturę i niektórych pro – pisowskich sędziów, bo swoim należy się podwyżka, chociażby potem budżet całkowicie miał się nie tyle załamać, co nawet upaść.
Jednym słowem dążymy do modelu greckiego.
Przepraszam, podwyżki są – teraz za lekarstwa dla chorych na raka z 3.50 podnieśli cenę do 340 zł, czyli skądś te pieniądze dla rządowców trzeba brać, a wy ludzie gorszego sortu zdychajcie, już dosyć się nażyliście na tym świecie.
i JAK TU ŻYĆ PANIE KACZYŃSKI????????????????????????????????????????

Tak się karmi ciemny lud. Tak się okrada tych, którzy na PIS, jako na dobrą zmianę postawili.
Czy to nie jest arogancja i pycha władzy?
Robią z nami co tylko im się podoba, nie znają żadnych hamulców.
Dokąd ten ciemny lud da się mamić tymi zapomogami 500 plus, które nie daje im wcale PIS, ale dajemy my wszyscy, podatnicy, zresztą i oni sami w tych ściąganych podatkach na tę dotację uczestniczą.
Przyjdą wielokrotne podwyżki, w poborze prądu, szykują się podwyższone opłaty za wodę i pewnie jeszcze „coś” do tego dorzucą, co oczywiście znów się przełoży na zwiększone ceny żywności. Tak więc z tego 500 plus nie wiele tym uradowanym z jałmużny pozostanie, wszystko z nich ściągną w inny sposób, więcej zapłacisz  za każdy milimetr wody, którą pobrałeś, by zrobić sobie kawę, czy herbatę, za każde przejście przez chodniku (przecież sprzątanie kosztuje), za każdy śmieć, który wywaliłeś do koszta, za żywność, benzynę itp. Policz, ile  Ci z tej podwyżki pozostało?????
Ręce po prostu opadają, bo jak słusznie powiedział Tomasz Lis, w tym momencie przyspieszone wybory nie mają sensu, bo niestety nie mamy odpowiednich ludzi, którzy znaleźli by sposób na poskromienie PIS-u i mających pomysł na to, jak urządzić Polskę po PIS-owską. Przecież pozostanie jedna ruina ekonomiczna i polityczna, odbudowanie naszej wiarygodności w świecie graniczy teraz z cudem.
Jeszcze trochę niech PIS narozrabia, może nawet ci najbardziej pro-pisowscy klakierzy wreszcie dojrzą, że PIS z nich drwi, że sami są dojną krową, która ten ciemny lud  niecnie wykorzystuje.
Jak na razie wg CBOS-u poparcie PIS jest olbrzymie, po tych rządowych podwyżkach na pewno takie się nie utrzyma, bo dokąd bezkarnie i bezczelnie można „suwerena” okradać???????

Miałam jakiś niepokojący sen – śnił mi się cmentarz, po którym spacerowałam z psem.

    Sen jest symbolem smutku, żalu oraz obawy przed śmiercią. Może być także wyrazem niepewności spowodowanej życiowymi perypetiami bądź ważnymi wyborami.

być na cmentarzu

    – kres przyzwyczajeń i niektórych zachowań; przed tobą nowy etap w życiu

No i jak tu nie wierzyć w sny??? Sen jest jednak wyrazem duszy.
W moim przypadku  rzeczywiście mam niepewność przed tym, co mnie czeka, no i oczywiście przede mną jest całkiem nowy etap życia, jak sobie z nim dam radę?
W dodatku obudziłam się jakaś przerażona tym snem i słyszę, że ktoś łazi po moim pokoju, cichutko, mięciutko….. dopiero po chwili uświadomiłam sobie, że po moim pokoju chodzi….. kot Szprot.
Nie spodziewałam się go wcale, bo gdy szłam spać, kota u nas w domu jeszcze nie było, musiała go Julka przyprowadzić troszkę później.
Zapaliłam lampkę i….rzeczywiście Szprot „buszował” po moim pokoju, wlazł przez uchylone drzwi i w najlepsze zwiedzał mój pokój. Koty mają to do siebie, że w nocy nie śpią, tylko łażą po chałupie. Na całe szczęście nie wskoczył na moje łóżko, chociaż się o niego ocierał.
Gdybym nagle ujrzała go obok siebie, chyba bym zemdlała ze strachu, bo co prawda Szprot jest jasnego umaszczenia, ale w nocy każdy kot jest czarny.
No i sam fakt, że w ogóle się jego nie spodziewałam, spowodował ten nocny mój niepokój. Wstałam więc z łóżka, poszłam do łazienki, gdzie kot oczywiście mi towarzyszył, ale potem bardzo dokładnie zamknęłam już  drzwi do mojego pokoju, by nikt i nic nie zaburzało mi mojego snu.
I taka to właśnie była moja nocna przygoda.
Wstałam dzisiaj pełna nadziei na zapowiadaną „lampę” słoneczną, a tu niestety słonka nadal nie ma, to znaczy bardzo nieudolnie usiłuje się przebić od czasu do czasu przez chmury i czuję przez otwarte okno chłód. A miało być aż 25 stopni ciepła!!!!!
Coś się te prognozy pogody słabo sprawdzają ostatnio.
A może potem się wypogodzi? może rzeczywiście gdzieś tam nadchodzi lato?

Życzę wszystkim przyjemnej i spokojnej środy.