Musi być dobrze

 

 

Co prawda katar jeszcze kręci w nosie, ale…….
Trzeba zabierać się za życie, chociaż za oknem chłód.
Nie do pomyślenia, że już mogą być tak niskie temperatury, że trzeba w cieplejsza kurtkę wskoczyć, niedawno było słonko i ciepełko, przecież niecały tydzień temu jeszcze po zalanym słonkiem parku spacerowałyśmy z Magdą Italiana , wygrzewałyśmy się do słoneczka na ławeczce, a dzisiaj???? Dzisiaj zaledwie 6 – 7 stopni za oknem ( na polu?, na dworze? – znów mam dyleremat).
Trzeba niestety już ciepło się ubierać, a letnie bluzeczki, spodnie, czy spódniczki muszą iść do lamusa. Mam nadzieję tylko, że nie zdążę do przyszłego roku z nich „wyrosnąć”?
Bo, jak czytałam w którym kawale umieszczonym na Face booku, po przeglądnięciu zimowego z zeszłego roku zauważyłam, że tylko z szalika nie udało mi się wyrosnąć. Ale raczej mi to nie grozi, już moje kiszeczki czuwają, by nie utracić wagi i odpowiednio sprawę regulują.
Zresztą i tak słodyczy nie mogę za dużo zjeść, po prostu potem mój brzuch mówi mi STOP, PRZESADZIŁAŚ!!!!!
No chociażby dlatego warto było się zoperować, mam teraz naturalnego Anioła Stróża.
Dzisiaj wstałam dosyć wcześnie i to raczej w dobrym humorku, w każdym bądź razie zdążyłam rano posprzątać pokój i kuchnię (dużo czasu po prawdzie mi to nie zajmuje, bo na całe szczęście salonów nie posiadam), podlałam moje ukochane kwiatki (no trochę tych doniczek z kwiatami i w pokoju i w kuchni posiadam), złożyłam pranie, pościeliłam łóżko. Musiałam się wcześniej zbierać, aby z tym wszystkim zdążyć do wyjścia do pracy, czyli gdzieś do okolicy południa.
A teraz trochę z polityki: Ale Pis przestraszył się swoim spadkiem popularności po tym czarnym poniedziałku. Pani Premier Beata nawet wezwała ministra Waszczykowskiego na dywanik, ale ten był zdumiony, jak to, do nie dawna można było pluć, a teraz trzeba trzymać język za zębami? No raczej na ministra dyplomacji to on się mało co nadaje,  porusza się w tej dziedzinie jak przysłowiowy słoń w składzie porcelany.
Ale to mało, jeszcze posłowie Pis, którzy nie tak dawno pluli na te strajkujące kobiety i nazywały je morderczyniami, teraz sami zadecydowali, że będą glosować przeciwko zaostrzeniu tej ustawy aborcyjnej. Heca, prawda? Pokazuje tylko miałkość i dwulicowość tej obłudnej partii, wystarczyło tylko, że na horyzoncie pokazało się widmo utraty lukratywnych stanowisk w rządzie, a już Pis zmieniło swoje oblicze, nawet Kaczyński był raczej przeciwny zaostrzeniu, już nie mówiąc o niejakiej prawdziwej „katoliczce” Krysi P, która od czci i wiary odżegnywała dwa dni temu kobiety, które sprzeciwiały się zaostrzeniom, wyzywała je od najgorszych morderczyń a tu masz, sama zgadza się na aborcję. Bo Wódz tak nakazał!!!!! A słowo Wodza ważniejsze, niż słowo samego Boga!!!!
Jak można wierzyć Pisowi, skoro zmieniają swoje oblicz w zależności od sytuacji??? Toż to jedno zakłamanie, fałsz i niegodziwość. To im te 19 procent ludzi zaufało? Widocznie są tacy sami, skoro im kłamstwa i oszustwa nie przeszkadzają w życiu.
Ale to nie jedna tylko niegodziwość tej partii. Teraz przeczytałam, że Ziobro, czyli mniej niż zero, będzie mógł bez żadnych problemów zablokować wybrane strony w internecie.
No to mamy cenzurę, jakiej nawet za PRL nie było, byle tak dalej. Gniew ludu Polskiego jest już tak wielki, że jeszcze ta ustawa zaogni sprawę i… mam nadzieję, że koniec nierządów Pisu bliski już jest w Polsce.
Marzycielka jestem? Może, ale podobno, gdy się o czymś mocno marzy, w końcu się spełnia.
Tylko jak widać, niestety nie tyczy się to wygranej w Lotka, a może i tyczy?…..zobaczymy.
Życzę przyjemnego czwartku, na szczęście przestało już padać, ten deszcz. to ciągłe bębnienie o parapet doprowadzało mnie do utraty nerwów.
Przydałoby się kilka słonecznych promyczków, ABRA KADABRA!!! O już są, ale przyjemnie!!!! Od razu na sercu weselej się robi.
Powodzenia na dzisiaj.